Share Button

Jeśli Argentyńczycy wierzyli, że neoliberałowie lepiej niż lewica poradzą sobie z hamującą gospodarką i wzrostem przestępczości, przez ostatni rok zdążyli zorientować się w pomyłce.

Mauricio Macri, fot. Flickr
fot. https://www.flickr.com/photos/buenosairesprensa/8185338283

Mauricio Macri, liberał i milioner, wygrał wybory prezydenckie w Argentynie rok temu. Obiecał wiele – obronę demokracji, skuteczną walkę z przemytem narkotyków, gospodarczy cud. Obietnicami i starannie budowanym wizerunkiem „człowieka spoza układu” na ostatniej przedwyborczej prostej przelicytował kandydata Peronistowskiego Frontu Zwycięstwa Daniela Scioliego.

Gdy Macri wprowadził się już do pałacu, zabrał się za wprowadzanie w życie idei „taniego państwa”: cięcie wydatków publicznych, odchudzanie administracji publicznej, obniżanie świadczeń. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi straciło pracę. Również dziesiątki tysięcy w proteście wychodziło na ulice na wezwanie związków zawodowych – tak było w kwietniu, a potem w październiku, gdy manifestacje i blokady dróg trwały trzy dni. Związkowcy ostrzegali: bardzo poważny konflikt społeczny będzie nieuchronny, jeśli Macri nie wycofa się z antyspołecznej polityki. Prezydent nie odpuścił.

Wygląda na to, że działacze pracowniczy mieli rację. 28 grudnia wieczorem, gdy Macri udawał się na państwowe uroczystości w Villa Traful, kilkanaście osób obrzuciło kamieniami jego samochód. Efekt to dwie wybite szyby; prezydentowi nic się nie stało. Macri kontynuował podróż, a potem zrealizował program dnia według planu, z tą jedynie różnicą, że dodatkowo wezwał do jedności. – Potrzebujemy przyszłości bez przemocy – wygłaszał okrągłe frazy. – Nie ma sensu atakować się nawzajem, dzielić się, kiedy musimy być zjednoczeni.

Dziwnym trafem apele typu „bądźmy razem”, „potrzebujemy jedności” padają najczęściej z ust liberałów, którzy w tym samym czasie szykują się do wdrożenia regulacji korzystnych tylko dla najzamożniejszych.

Share Button

Na podobny temat

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*