autor: Mirosław Karwat

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Bóg, honor, dziczyzna

Tak dziś się aktualizuje w Polsce szczytna tradycja. Odwieczne zawołanie „prawdziwych Polaków, prawdziwych patriotów” brzmi oczywiście „Bóg, honor, ojczyzna”. I stąd się wzięło pojęcie „patriotyzm bogoojczyźniany”. Ale najpierw ta patetyczna dewiza uległa trywializacji, a z czasem zmieniła swój sens i w każdym członie, i w tej całości.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Milion dyktatorów

Potoczne wyobrażenie o dyktatorach i dyktaturze jest i mylące, i naiwne. Niewiele mądrzejszy jest stereotyp dyktatorów dominujący w biografiach historycznych lub aktualnych analizach medialnych.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Gdzie ten suweren?

Suweren mieszka dziś na Żoliborzu. Ale to też nieprawda.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

O idiotach niepożytecznych

Życie publiczne w Polsce ulega postępującemu zidioceniu.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Zasada opaczności

Język to miecz obosieczny. Zwłaszcza w polityce.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

O poglądach i bezpoglądziu

Każdy z nas ma interesy. Lepiej lub gorzej rozumie, czego mu potrzeba, czego mu brak, od czego i od kogo zależy zaspokojenie jego potrzeb, dostęp do niezbędnych dóbr, możliwość upomnienia się o swoje, docenienie wysiłków i zasług. A w związku z tym – u kogo szukać wsparcia, komu pomóc ze swej strony (we własnym i wspólnym interesie), z kim się sprzymierzać, przed kim się bronić, komu opierać.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Zwodnicza awantura w rodzinie

W Polsce trwa wojna domowa między dwiema frakcjami, która ma na celu zdyskredytowanie trzeciej frakcji – lewicowej.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Infantylizm w polityce

Brukselska awantura rządu PiS i zaklinanie rzeczywistości po brukselskim blamażu to poglądowy przykład infantylizmu w mentalności pewnych polityków, jak i ich wyznawców.

PO-PiS? fot. wikimedia commons

Obojętność i wyobcowanie

Wymowny jest fakt, że konfrontacja między obozem władzy a obrońcami demokracji (pospołu z opozycji parlamentarnej i z KOD) – tak namiętna po obu stronach – tak wielu „postronnych” ani ziębi, ani grzeje i w ogóle nie interesuje.

fot. pixabay.com/ Alexas Fotos

Między otwartym a zamkniętym

Postępowcy kontra plebs – czyli o fałszywej metaforze  “dwóch plemion” w polskiej polityce.