autor: Piotr Ikonowicz

fot. z archiwum autora

Żądamy udziału w zyskach

Żeby zamiast wzajemnej nieufności nierzadko przechodzącej we wrogość pomiędzy pracownikami a właścicielami firmy nastąpiło coś w rodzaju synergii, potrzebne jest doprowadzenie do wspólnoty celów.

Szef RSS został doprowadzony do sądu w kajdankach, fot. Facebook.com/ Piotr Ikonowicz

Dość „masakrowania”

Jestem pełnym wigoru polemistą, ale wierzcie mi, moim celem nie jest nikogo „zaorać”, „wdeptać w glebę”, „zmasakrować” itp. Chodzi mi raczej o to, by odbiorcy debaty przychylili się do głoszonych przeze mnie poglądów. Bo do swoich poglądów jestem bardzo przywiązany.  Używanie takich pełnych przemocy określeń to natomiast odwoływanie się do emocji, nie do rozumu.  Sprowadzając debatę publiczną do agresywnych połajanek politycy, dziennikarze, ludzie nauki abdykują jako inteligenci i robią krzywdę tym wszystkim, którym powinni służyć, pomagać zrozumieć świat.

Pamięć

Pamięć

Szał walki z komuną trwa tym bardziej, im bardziej sama „komuna” staje się zamierzchłą przeszłością.

autor 09/10/2017 1 komentarz Przeczytaliśmy
Piotr Ikonowicz, fot. z archiwum autora

Socjalizm albo barbarzyństwo

Co łączy partie polityczne w Polsce? Wiara w kapitalizm.

fot. strajk.eu

Wszyscy jesteśmy uchodźcami

Biedni są nieważni. Nawet sami biedni na ogół się za takich nie uważają, bo przecież biedni są tylko lenie i pijacy. Za biednego czyli gorszego uważa się zwykle kogoś, kto ma kłopoty. Szczególnie kiedy ma wylecieć z mieszkania. Natychmiast odzywają się głosy: „jak Pan taki dobry niech pan weźmie kilku takich obiboków do siebie do mieszkania”. Wziąłem. Małżeństwo z córeczką. Pomieszkali u mnie 4 lata. Nic wielkiego. Fajnie było. Wspaniali ludzie. Nasze córki są teraz jak siostry.

fot. z archiwum autora

Zastąpić kapitalizm

Zyski od kapitału rosną, podczas gdy dla większości płace, dochody z pracy, maleją. 

Gmach Sądu Najwyższego/wikimedia commons

Polak sądu nie lubi

Niezamożny, zwykły obywatel, zdany na łaskę kapitału, upokarzany na każdym kroku, w sądzie, w pracy, w urzędzie, zatęsknił za silną władzą, która opowie się po jego stronie. W myśl zasady „okazja czyni złodzieja” Jarosław Kaczyński zmiarkował, że może wzmocnić swą władzę wykonawczą kosztem władzy sądowniczej.

www.flickr.com/photos/wikibrasil/

Dowbor – rozum zawitał na SGH

Nie ulega wątpliwości, że o większości spraw, o których mówił profesor, duża część audytorium już nieraz gdzieś czytała, a jednak miękki, z pozoru nawet łagodny wykład był nieodpartym i niezwykle przekonującym oskarżeniem kapitalizmu i rządzących w nim elit.

autor 25/05/2017 1 komentarz Temat Dnia
fot. z archiwum autora

Namawiać większość do poparcia mniejszości

Ludzie są różni. Na szczęście. Gdyby byli jednakowi – byłoby trasznie.

fot. facebook.com/ Piotr Ikonowicz

Religia a walka klas

Wielu moich znajomych, którzy mają się za rewolucjonistów lub co najmniej radykalnych lewicowców ma kłopot z ludem. Lub jest wszakże ciemny i chodzi do kościoła. A oni są zaprzysięgłymi antyklerykałami.

fot. z archiwum autora

Czerwony patriotyzm

Jestem Polakiem i nic na to nie poradzę. Wielu moich lewicowych znajomych uważa, że to obciach. Bo Kaczyński, bo dewocja, bo nie wszyscy chodzimy do czysta wymyci. A Francuzi mówią nawet pijany jak Polak.

Jestem człowiekiem i mam obowiązki ludzkie

Jestem człowiekiem i mam obowiązki ludzkie

(Piotr Ikonowicz, facebook, 16.03. 2017) Zdaję sobie sprawę, że gdybym dążył do sukcesu wyborczego, do władzy unikając „trudnych kwestii”, byłoby mi łatwiej. Wielu ludzi radzi mi bym przestał chodzić w czerwonej koszuli, przestał reagować na przejawy ksenofobii, rasizmu, seksizmu itp. Moje poparcie rosłoby szybciej. Kiedyś, gdy stałem na wiecu na rzecz przyjęcia do Polski jakiejś części uchodźców z krajów objętych wojną, podeszła do mnie starsza pani nie kryjąc zawodu: A ja w pana tak wierzyłam! A pan jest z nimi? I tu wskazała na młodzież protestująca przeciw islamofobii.

autor 18/03/2017 2 komentarze Przeczytaliśmy
fot. Wikimedia Commons

Amerykański koszmar

Amerykański sen przeradza się stopniowo w amerykański koszmar. Dlaczego?

Zbiórka na wolne związki zawodowe 1980, fot. wikimedia commons

Będziemy strajkować

Nadszedł czas na tworzenie związków zawodowych.

autor 18/01/2017 2 komentarze Temat Dnia
fot. facebook.com/ Piotr Ikonowicz

W obronie żab

Kilka zmian dokonanych przez PiS w ciągu pierwszego roku rządów sprawiło, że perspektywa powrotu do władzy liberałów jawi mi się jako znaczny krok wstecz. Czy to znaczy, że jestem pod urokiem prezesa prezesów?

fot. z archiwum autora

Bunt klasy średniej

Trzeba wiedzieć  kiedy, a zwłaszcza z kim stanąć na placu…

fot. wikimedia commons

Rewolucja zamiast rzezi

Są dwa rodzaje pogardy i niechęci: jedna dotyczy biednych i o to oskarżam liberałów spod znaku PO, Nowoczesnej itp. – oraz pogarda i niechęć do „obcych”, teraz uchodźców z krajów objętych wojną, i o tę oskarżam narodowców spod znaku PiS i Kukiz’15. Dlatego potrzebny jest Ruch Sprawiedliwości Społecznej. Lewica, która nikim nie gardzi, stojąca zawsze po stronie słabszych, czy to są ubodzy rodacy, czy uchodźcy z Syrii.

Stało się

Stało się

Stało się. Fidel Castro Ruz nie żyje. Mimo starań CIA zmarł we własnym łóżku, otoczony przyjaźnią i miłością swoich rodaków. Romantyczny idealista, z „dobrej” rodziny, szturmujący koszary Moncada, aby uwolnić swój kraj od poniżającej dyktatury, powiedział na procesie, że historia go ułaskawi. Po czym wyruszył w góry Sierra Maestra stworzyć historię. Kiedy dwunastu brodaczy z karabinami na sznurkach wymykało się pościgowi wojsk krwawego Batisty, rosła legenda i opór ludzi pracy w miastach i na nizinach. Wreszcie triumfalnie wkroczyli do Hawany, przywracając temu miastu, które wspierający dyktaturę Amerykanie zamienili w swój burdel – godność. Wtedy Carlos Puebla, bard rewolucji, śpiewał o tym, że ludzie wreszcie jedzą codziennie. Skończył się głód, prostytucja dziecięca i rządy generałów. Jednak budowa kraju, w którym niktCzytaj dalej >>>

autor 26/11/2016 13 komentarzy Komentarz dnia
W szponach korporacji

W szponach korporacji

Globalne giganty ekonomiczne potrafiły stworzyć pewien rodzaj globalnej władzy, której zorganizowane na poziomie państwa narodowych społeczeństwa muszą się podporządkować.

fot. pexels.com

Kapitalizm wojenny

Kapitalizm przybrał formę groteskową czy wręcz karykaturalną. Bardzo długo wmawiano nam, że wywłaszczenie najbogatszych nic nie da, bo wywłaszczonego bogactwa nie wystarczy na zaspokojenie potrzeb biedaków. Dziś już wiadomo, że wystarczy. Panujący system stwarza nadmiar i niedobór – po to, by bogaci mogli rządzić biednymi i dalej się bogacić. Już dawno jednak majątek przestał służyć zaspokajaniu potrzeb, on służy pomnażaniu władzy.