autor: Piotr Nowak

Pod opieką Wuja Sama

Pod opieką Wuja Sama

Świat zmierza do rekonstrukcji zimnowojennego porządku. NATO przeprowadza pokazowe manewry w państwach bałtyckich. Przez Europę Środkową i Wschodnią przejeżdżają kawalkady amerykańskich czołgów. Putin chwali się nowymi międzykontynentalnymi rakietami, które podobno mogą dosięgnąć każdy cel na kuli ziemskiej, niezależnie od tego, czy chroni go przyjaźń z USA, obrazy maryjne czy tarcza antyrakietowa. Wydawałoby się, że najlepszą receptą dla zapewnienia bezpieczeństwa państwa położonego w pobliżu tego kotła jest zachowanie względnej neutralności i nieładowanie się tam, gdzie dwóch zawodników wagi ciężkiej szykuje się do zwarcia. Polskie władze mają jednak zupełnie inną koncepcję działania. W ostatnich dniach w Europie gościł niejaki Ashton Carter, jeden z głównych amerykańskich macherów wojennych, piastujący obecnie stanowisko sekretarza obrony. Pan Carter podczas swojego przemówienia w Tallinie zapowiedział, że jużCzytaj dalej >>>

autor 24/06/2015 4 komentarze Komentarz dnia
Nadejdzie jednak dzień zapłaty

Nadejdzie jednak dzień zapłaty

Łódź. Czerwcowy wieczór. Piotrkowską maszeruje kilkusetosobowa grupa z czerwonymi flagami. Na transparentach: „Niech żyje Rewolucja”, „Wolność strajków”, „Śmiało podnieśmy sztandar nasz w górę”… Są głośni, naładowani energią i pewni siebie. Śpiewają rewolucyjne pieśni. Kiedy intonują „Międzynarodówkę”, po plecach przebiegają ciarki. Przechodnie i ludzie siedzący przy stolikach w okolicznych knajpach spoglądają na nich ze zdziwieniem – ale i podziwem. „Tak trzymać!” – rzuca facet na rowerze. Na chodniku stoi kilku młodzieńców z narodowymi naszywkami na kurtkach. Wykonują dość bezradne obelżywe gesty, próbują krzyczeć „raz sierpem, raz młotem…”. Tłum zagłusza ich gromkim okrzykiem „Rewolucja!”. To obchody 110 rocznicy Rewolucji 1905 roku, które odbyły się w ostatnią sobotę.  Miałem przyjemność uczestniczyć w tej wyjątkowej akcji. Wyjątkowej z uwagi na niespotykaną w ostatnich latach energię, jaka towarzyszyłaCzytaj dalej >>>

autor 22/06/2015 7 komentarzy Komentarz dnia
Stonoga – plaga naszych czasów

Stonoga – plaga naszych czasów

Wydawało się, że produkt marki „Paweł Kukiz” jest dojrzałą i ostateczną formą degeneracji polskiej polityki. Rockman troglodyta doczekał się jednak własnej zradykalizowanej wersji. Na rynku wyborczym pojawił się jeszcze groźniejszy dopalacz, którego działania polega na przekierowywaniu gniewu społecznego na manowce ględzenia o złodziejach i sprzedajnych elitach. Ten specyfik nazywa się Zbigniew Stonoga. O przedsiębiorcy z kryminalną przeszłością, cwaniaku i fejsbukowym celebrycie zrobiło się głośno po tym jak upublicznił akta prokuratury dotyczące tzw. „afery podsłuchowej”. Dokumenty nie zawierały praktycznie żadnych nowych informacji o działaniach polityków, mogliśmy za to poznać dane osobowe pracowników restauracji. Demaskacja wywołała jednak huragan, który zdmuchnął ze stołków kilku ministrów z platformerskiego rządu. Sam Stonoga został zaś nowym idolem internetowych „antysystemowców”. We współczesnej Polsce aby zostać „antysystemowcem” wystarczy powrzeszczećCzytaj dalej >>>

autor 17/06/2015 7 komentarzy Komentarz dnia
Nierówności Parady Równości

Nierówności Parady Równości

Na ostatniej Paradzie Równości doszło do zadziwiającej sytuacji. Organizatorzy wyprosili jedną z uczestniczek. Jak myślicie – dlaczego? Przyniosła transparent o treści homofobicznej? Rozdawała ulotki przedstawiające zdjęcia poszatkowanych płodów? Obrażała inne osoby biorące udział w marszu? Zataczała się w pijanym widzie? Otóż nie. Znana feministka, publicystka i działaczka LGBT Marta Konarzewska zwróciła na siebie uwagę paradowej milicji zbyt frywolnym strojem. Nagi tors z napisem „Śpię z kim chcę” i sutki zaklejone taśmą zostały uznane za kreację niezgodną z ustalonym dresscodem i zagrażającą dobremu wizerunkowi wydarzenia. Podczas gdy dookoła roiło się od roześmianych facetów, którzy dumnie prężyli swoje nagie klatki piersiowe, problemem dla organizatorów okazały się wyłącznie odsłonięte (nie całkiem) cycki Konarzewskiej. Na Konarzewską nie zwrócili uwagi osłaniający demonstrację policjanci. Nie mieli powodu.Czytaj dalej >>>

autor 15/06/2015 3 komentarze Komentarz dnia
O krachu homofobii w Słupsku

O krachu homofobii w Słupsku

Robertowi Biedroniowi stuknęło właśnie pół roku na stanowisku prezydenta Słupska. Zaraz po wyborach mniej lub bardziej życzliwi komentatorzy przepowiadali mu ciężką przeprawę. Mówili o stanie miejskich finansów, zrujnowanych po trzech kadencjach rządów poprzednika. Zwracali uwagę na piętrzące się układy i układziki, na których szalupa samorządowca debiutanta miała rozbić się niechybnie. Przede wszystkim jednak wieszczono, że pierwszy polski polityk-gej zostanie pożarty żywcem przez watahy lokalnych homofobów. W ostatnich dniach rozmawiałem w Słupsku z kilkudziesięcioma osobami: pracownikami spółek miejskich, związkowcami, radnymi i zwykłymi mieszkańcami. Słupszczanie i Słupszczanki mają różne zdanie na temat swojego prezydenta. Jedni chwalą za przykładny ascetyzm: próbę rozbicia lokalnych układów, czystki w spółkach miejskich i cięcia urzędniczych pensji. Inni wytykają przedkładanie działań autopromocyjnych nad dbałość o sprawy lokalne. NiektórzyCzytaj dalej >>>

autor 12/06/2015 0 komentarzy Komentarz dnia
flickr.com/drabikpany

Kolejny sondaż: PiS liderem, debiut partii Razem, upadek SLD

Najnowsze badanie poparcia dla partii potwierdza, że na polskiej scenie politycznej zachodzą dynamiczne zmiany. W stawce pojawiły się trzy nowe ugrupowania.

autor 10/06/2015 0 komentarzy Kraj, Polityka
Czarne chmury nad Słupskiem

Czarne chmury nad Słupskiem

Robert Biedroń, prezydent Słupska – przez wielu postrzegany jako nadzieja lewicy w kontekście wyborów prezydenckich w 2020 roku – w ostatnich dniach bardzo rozczarowuje. Najpierw na antenie Radia Słupsk poddał miażdżącej krytyce pomysł obniżenia wieku emerytalnego – jedną ze sztandarowych obietnic wyborczych Andrzeja Dudy. Biedroń pouczał, że państwa nie stać na takie obciążenie. Dzień później hucznie zaordynował, że miasto Słupsk oszczędzi pół miliona złotych na nagrodach dla pracowników wodociągów. Posypały się pochwały, oklaski i lajki na facebooku. Oto mamy wreszcie odpowiedzialnego polityka lewicy, który sprawie dokonuje porządków na własnym podwórku i ostrzega przez niemądrymi pomysłami władz centralnych. Problem w tym, że Biedroń objawił się tym samym jako wyznawca bardzo niebezpiecznej i szkodliwej społecznie doktryny zaciskania pasa. Demonizowanie długu poprzez populistyczneCzytaj dalej >>>

autor 30/05/2015 12 komentarzy Komentarz dnia
Marsz zwolenników Podemos w Madrycie/ flickr.com/photos/vicentenadal

Podemos – oddolna energia idzie po władzę

Czy Podemos zmieni Hiszpanie? O rosnącej w siłę lewicowej partii, nadchodzących wyborach lokalnych i kwestii niepodległości Katalonii. Z Maciejem Szlinderem* rozmawia Piotr Nowak

Nie głosuję

Nie głosuję

Nie głosuję. Zwyczajnie nie mam na kogo. Do wyścigu o Belweder stanęło w tym roku dziewięciu kandydatów o poglądach liberalno-konserwatywnych, jeden chadek i jeden klasyczny liberał. Nie chcę wspierać żadnego z tych obrzydliwców. Nie przekonuje mnie też argument, że trzeba zagłosować taktycznie czy też wybrać „mniejsze zło”. W moim odczuciu najlepszą z możliwych alternatyw jest zbojkotowanie dzisiejszych wyborów prezydenckich. Sytuacja, z którą musimy się dziś skonfrontować, jest symptomem budowanej przez 25 lat hegemonii liberalnej prawicy w polskiej polityce. Lewica praktycznie nie istnieje. Na palcach jednej ręki można zliczyć przedstawicieli lewicy (prawdziwej, nie nominalnej) w parlamencie, żadna z jej kandydatek ubiegających o najwyższych urząd w państwie nie zdołała zebrać 100 tys. podpisów. Pójście do urn oznacza dziś poparcie dla obecnego układu,Czytaj dalej >>>

autor 10/05/2015 24 komentarze Komentarz dnia
flickr.com/PiotrDrabik

Mój prezydent 2015: Paweł Kukiz

Rozbiegany wzrok, nieobecne spojrzenie. Wyraźne problemy ze słuchaniem ze zrozumieniem. Sposób formułowania myśli: często sprzeczny i pozbawiony ciągu logicznego. Poglądy polityczne: doraźnie skuteczne – prosta demagogia ogniskująca się wokół krytyki „układu politycznego”; ludowy pseudouniwersalizm oraz prymitywny patriotyzm, wyrażający się w sloganach typu „walczę o Polskę”. Recepta na problemy gospodarcze: skrajny liberalizm, apologia wolnego rynku. Poznajcie czarnego konia wyborów prezydenckich, naczelnego „antysystemowca” Pawła Kukiza. Zanim zdecydował się wkroczyć do świata polityki, był dość popularnym rockmanem i pijakiem. Jedno i drugie zaczęło się w połowie lat 80. Festiwal w Jarocinie i te sprawy. Po transformacji rozpoczął karierę z prawdziwego zdarzenia. Kreował się na muzyka niepokornego i buntownika. Na jednej z płyt znalazł się nawet kawałek, którego później solennie żałował – antyklerykalny utwórCzytaj dalej >>>

Święto dobrego samopoczucia

Święto dobrego samopoczucia

Pierwszomajowe demonstracje od pewnego czasu stały się czymś pomiędzy afirmacją pozoru a psychoterapią. Chodzi o to aby uczestnicy – najczęściej członkowie planktonowych organizacji społecznych i politycznych – chociaż przez chwilę poczuli się dobrze. Dlatego dziarsko maszerują z śpiewem na ustach i doznają rozkoszy bycia częścią wspólnoty kontestacji. Przy akompaniamencie radykalnych sloganów i „Międzynarodówki” puszczanej z taśmy stroją groźne miny i wykazują postawy obligatoryjnie bojownicze. Święto Ludzi Pracy w Warszawie to również okazja do corocznych spotkań towarzysko-alkoholowych. W końcu zjeżdżają znajomi z całego kraju. Czasem można pobawić się w rekonstrukcję historyczną, jak to było przy okazji imprezy po tegorocznym pochodzie, kiedy po mordach dali sobie przedstawiciele PPS i komuniści. Społeczeństwo w tej fieście raczej nie uczestniczy. Lud pracujący obchody Święta LudziCzytaj dalej >>>

autor 03/05/2015 2 komentarze Komentarz dnia
Pracownik na plantacji oliwek. flickr.com/photos/xristoforos_aka_shooting_dog

Kreta – praca imigrantów w turystycznym eldorado

Nataszę poznałem w jednej z restauracji w porcie w Chanii. Zapytała mnie o papierosa. Krótkie brązowe włosy, alabastrowa skóra, kilka efektownych tatuaży na ramionach, szyi i udach. Ładne, choć bardzo smutne i zmęczone oczy. I coś jeszcze – noga w gipsie do wysokości kolana. Przy barowym krześle stoją oparte kule. Urodziła się w Moskwie. 28 lat temu. Na Krecie mieszka od 1997 roku. Rosji już właściwie nie pamięta. Podobnie jak ojca, który zmarł, kiedy miała 4 lata. Jej matka wyszła za mąż za Greka poznanego na wakacjach. Po prostu tu zostały. Do kraju nie wróciły już nigdy na dłużej niż tydzień. Natasza sama przyznaje, że myśli po grecku i czuje się bardziej Greczynką. Jej życie nie jest jednak sielanką. Kilka latCzytaj dalej >>>