Share Button

 

W połowie marca tego roku w kierunku prezesa PiS rzucano okrzyki, które w ocenie znanego tropiciela przypadków obrażania uczuć katolików Ryszarda Nowaka stanowiły jego znieważenie. Prokuratura odmówiła śledztwa w tej sprawie, stwierdzając, że doszło co najwyżej  do „pogardliwego traktowania i lekceważenia”.

Prezes PiS/ wikipedia commons

Cała sytuacja miała miejsce 18 marca. Jarosław Kaczyński złożył kwiaty na grobie swojego brata i jego żony. Podczas wjazdu polityków na Wzgórze Wawelskie miała miejsce również demonstracja „przeciw upartyjnieniu Wawelu”. Demonstrujący posiadali tabliczki ze znakiem zakazu wjazdu, a także hasłami:„Modli się człowiek, a nie partia” czy „Módl się prywatnie, nie w blasku fleszy”. Protestujących i drogę oddzielały barierki, toteż manifestanci nie próbowali blokować przejazdu. Za to w momencie, kiedy auta przejeżdżały, padły krzyki: „Będziesz siedzieć” oraz „Wawel królów, nie prezesów”.

W imieniu Stowarzyszenia „Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą” jego przewodniczący Ryszard Nowak  złożył doniesienie o możliwości znieważenia Jarosława Kaczyńskiego, jako osoby prywatnej i funkcjonariusza publicznego. Prokuratura odmówiła śledztwa w tej sprawie. W uzasadnieniu czytamy, że znieważenie następuje wtedy, gdy naruszana jest godność, a taka sytuacja nie miała miejsca pod Wawelem. Do tego prokurator uznał, że prezes PiS w momencie wjeżdżania na Wawel był osobą nie publiczną, a prywatną, w związku z tym nie można mówić o znieważeniu osoby, która pełni publiczne obowiązki. Po analizie okrzyków skierowanych do prezesa PiS dodatkowo stwierdził, że nie można ich zakwalifikować jako słów uznawanych powszechnie za obelżywe w świetle przepisów prawa. Podkreślono, że sensem znieważenia jest okazanie pogardy, która w głębszym stopniu wykazuje ujemny stosunek do wartości, jaką przedstawia dana osoba, aniżeli lekceważenie.

Share Button

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*