Publicystyka

Uwagi na marginesie: Państwowanie

Uwagi na marginesie: Państwowanie

Do stanu polskiej państwowości należy podejść w sposób poważny i ze stosownym poczuciem proporcji. Fetyszyzacja państwa, w wydaniu którejkolwiek partii, będzie tylko nieudolnym PiSieniem.

Lenin i manifestacja, obraz Izaaka Brodskiego z 1919 r.

Sto lat po Październiku

Rewolucja Październikowa była wydarzeniem absolutnie wyjątkowym. Wywarła wpływ nie tylko na przeszłość; jej konsekwencje trwają do dzisiaj, nie mogą więc nie rzutować na przyszłość.   Zasadniczą długoterminową konsekwencją rewolucji w Rosji był bujny rozkwit ruchów rewolucyjnych na całym świecie oraz upowszechnienie i rozwój ideologii mających swe źródło w teoriach Marksa i Lenina. Jako zdecydowanie największy w historii triumf rewolucyjnej lewicy Październik był i jest kluczowym punktem odniesienia dla teoretyków i praktyków lewicy – dla rozmaitych odmian marksizmu i wszelkich innych ruchów emancypacyjnych.

fot. dzięki uprzejmości Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt "Viva!"

Gniewny pan od zwierząt

Strajk.eu rozmawia z doktorem Przemysławem Łuczakiem, lekarzem weterynarii, właścicielem specjalistycznej kliniki Egzoovet w Gdyni, ekspertem od gadów, gryzoni, zajęczaków i bezkręgowców.

autor 21/10/2017 4 komentarze Polska, Publicystyka, Wywiady
O emancypację od grzęzawiska

O emancypację od grzęzawiska

Od początku bieżącego sezonu politycznego mamy do czynienia z serią czasem śmiesznych, czasem niebezpiecznych nieporozumień. Jednak miniony tydzień okazał się istnym wulkanem patologii.

Pomnik "akcji UPA przeciwko polsko-niemieckim okupantom" w Janowej Dolinie. Tak opisano wydarzenia, które w rzeczywistości były rzezią polskiego osiedla / fot. Wikimedia Commons

Nacjonalistyczne szaleństwo fundamentem Ukrainy? O UPA 75 lat później

Z wielkim rozmachem obchodzono wczoraj na Ukrainie Dzień Obrońcy Ojczyzny, będący zarazem umowną 75. rocznicą powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii. Najbardziej spektakularnym akcentem był ciągnący się przez pięć kilometrów marsz nacjonalistów, głównie młodych ludzi, przez Kijów. W całym kraju prezentowano wystawy przypominające działalność UPA – czy raczej pokazujące, co z krwawej i złożonej historii nacjonalistycznej partyzantki obecne władze chciałyby uczynić podstawą zbiorowej pamięci obywateli Ukrainy.

Szef RSS został doprowadzony do sądu w kajdankach, fot. Facebook.com/ Piotr Ikonowicz

Dość „masakrowania”

Jestem pełnym wigoru polemistą, ale wierzcie mi, moim celem nie jest nikogo „zaorać”, „wdeptać w glebę”, „zmasakrować” itp. Chodzi mi raczej o to, by odbiorcy debaty przychylili się do głoszonych przeze mnie poglądów. Bo do swoich poglądów jestem bardzo przywiązany.  Używanie takich pełnych przemocy określeń to natomiast odwoływanie się do emocji, nie do rozumu.  Sprowadzając debatę publiczną do agresywnych połajanek politycy, dziennikarze, ludzie nauki abdykują jako inteligenci i robią krzywdę tym wszystkim, którym powinni służyć, pomagać zrozumieć świat.

Kto to tam rucha?

Kto to tam rucha?

Zgrzytanie zębami na prawicowego prostaka jest, oczywiście, uzasadnione, ale warto nieco zważyć na ilość inwestowanych w to emocji. Sklepowicz nie powiedział wszak niczego nowego.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Górą łapiduchy

Liberalny i lewicowy pięknoduch nie może nadziwić się, jak to możliwe, że mamy XXI wiek, cuda techniki, medycyny, rozkwit wiedzy wszelakiej, a w głowach rodaków Średniowiecze – modły o deszcz, stadiony dla uzdrowicieli „wskrzeszających” zmarłych, egzorcyzmy, gusła, obowiązkowe święcenie banków, mostów, wind, samochodów i kociej miski. Nie może zrozumieć, jak to się dzieje, że świat jest coraz bardziej globalny i otwarty, lecz Polska się na świat zamyka i tylko ten, kto tego nie chce, a dopiero zaczyna życie, ucieka z niej daleko. Zachodzi w głowę, jak wytłumaczyć dziwny fakt, że całe pokolenia jakoby śniły o wolności, „cała Polska” walczyła o demokrację (1o milionów solidarnych z rodzinami), a teraz połowa Polski demokrację przeistacza w zamordyzm, a połowa z drugiej połowy przyzwalaCzytaj dalej >>>

fot. Fundacja Viva!

Wstępy. Do piekła

Kilka tygodni temu media obiegła informacja o tym, że od przyszłego roku Skaryszew przestanie być największym w Polsce targowiskiem koni rzeźnych, a zamiast tego postawi na pokazy rasowców i jeździeckie popisy. Ale fakty temu przeczą.

Uchodźcy Rohingya / fot. Wikimedia Commons

Wątpliwości birmańskie

Jak długo do odpowiedzialności za zbrodnie wojenne, czystki etniczne, zbrodnie przeciwko ludzkości nie zaczniemy wzywać Bushów, Blairów, Obamów, Sarkozych i Netanjahów tego świata, a jedynie śniadych lub ciemnoskórych polityków na wpół upadłych państw Afryki czy Azji, tak długo te wybiórcze namiętności do „praw człowieka” nie będą miały wiele wspólnego ze sprawiedliwością, dużo za to z neokolonialną dominacją.

Kataloński wymiar globalnego dna

Kataloński wymiar globalnego dna

To nawet trochę zabawne, że wszyscy ci, którzy na co dzień chętnie wyśmiewają głupi plebs za schlebianie teoriom o tej czy innej społeczności rządzącej światem, sami, z o wiele większą gorliwością, szerzą rusofobiczne spiskowe głupstwa.

Huragan Anita, fot. wikimwdia commons

Huragany kapitalizmu

To wielki kapitał odpowiada za globalne ocieplenie i klęski żywiołowe.

Uwagi na marginesie: Wokołognuśnienie

Uwagi na marginesie: Wokołognuśnienie

Atmosfera tęchnie, tworząc tło dla mrocznej groteski. Ubiegłotygodniowe ekscesy propagandowe certyfikowanych ośrodków obywatelskiej przyzwoitości potwierdzają jedynie żałosny zmierzch naszych czasów.

wikimedia commons

Kryzys uchodźczy a błędy poznawcze

Skąd tak silny opór wobec ofiar wojny, skoro fakty są jednoznaczne?

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Władcza ignorancja

Kiedy zaczyna męczyć nas demokracja, wszyscy pragniemy „miotły, która wymiecie” i władzy, która „weźmie za twarz”. Ale niesie to ze sobą szereg pułapek.

Piotr Ikonowicz, fot. z archiwum autora

Socjalizm albo barbarzyństwo

Co łączy partie polityczne w Polsce? Wiara w kapitalizm.

fot. wikimedia commons

Nadzieja na trzecie miejsce

Strajk.eu rozmawia z Teresą Vetter, członkinią Rady Krajowej Partii Razem, działaczką społeczną pochodzenia polsko- niemieckiego, działającą na rzecz zbliżenia obu kultur.

fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Czarne chmury nad Dniestrem. Cz. II: Demonstracje wśród ruin

Sezon protestów w Mołdawii otworzyli 17 września Maia Sandu i Andrei Năstase, czyli opcja „za prawdziwą integracją europejską”. „Precz z tandemokracją” – brzmiało jedno z głównych haseł protestu; tandem to oczywiście oligarcha Vlad Plahotniuc i prezydent Igor Dodon. Rewanż już 24 września – wtedy na ulice wyjdą zwolennicy prezydenta, też krzyczeć „precz z oligarchią”, a do tego zapewniać, że Dodon do żadnego układu nie należy.

fot. Jerzy Szygiel

Katalonia – niemożliwa niepodległość

„Czy chcesz, by Katalonia stała się niepodległym państwem w formie republiki?” Rząd hiszpański głośnym „nie” już odpowiedział na to pytanie, choć nie do niego jest skierowane. A 1 października w Katalonii i tak powinno wygrać „tak”.

http://www.presedinte.md/rus/presedinte/foto/2017/page:15

Turcja: do Europy przez Gagauzję i Kiszyniów?

Mołdawia jest w powszechnym mniemaniu chorym człowiekiem Europy. Zgodni są co do tego nie tylko politycy unijni, analitycy, ale również sami mołdawscy obywatele. Miliony euro, wlewane w ten kraj przez lata, by był gotowy do unijnego członkostwa, jak się okazuje, nie na wiele się zdały, w większości „rozpływając się w powietrzu” lub trafiając do kieszeni oligarchów. O trudnej sytuacji Mołdawii piszemy jako jedyni w polskich mediach (tutaj, tutaj i tutaj). Ale jest jeszcze jedno państwo, które chce czerpać korzyści z tego zamieszania. To Turcja.