Felietony

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Zasada opaczności

Język to miecz obosieczny. Zwłaszcza w polityce.

www.flickr.com/photos/alexantropov

Koreański Armagedon

Przez ostatnie tygodnie bombardowani jesteśmy wizją interwencji militarnej USA wymierzonej w Koreę Północną, rządzoną przez Kim Dzong Una. Media głównego nurtu z entuzjazmem relacjonują umacnianie potencjału militarnego Stanów Zjednoczonych w regionie. To rzekomo zapowiedź nadchodzącej konfrontacji. Przewaga technologiczna i dotychczasowe sukcesy US Army w Iraku, Jugosławii, Libii i Afganistanie, w ocenie rodzimych „fachowców od wojen i wojska” gwarantować mają szybkie i łatwe zwycięstwo. Takie kwestie, jak prawo międzynarodowe, przesłanki humanitarne czy zagrożenie ekologiczne nikogo nad Wisłą nie interesują. Uwzględniając kompleks informacji o możliwościach bojowych obu stron, można pokusić się o nakreślenie, jak wyglądałyby pierwsze godziny tej nieszczęsnej wojny.

prof. Jan Kurowicki, fot. strajk.eu

Okruchy niepoprawności: szczury – nasi bliźni

Kiedy mówimy: „Człowiek człowiekowi wilkiem” – brzmi to ponuro i złowieszczo. Takie bowiem aforystyczne stwierdzenie ma w sobie coś drapieżnego. Kojarzy się z brutalną, zwierzęcą walką o miejsce w stadzie, o samicę, o schronienie, o żarcie i przetrwanie.

autor 15/04/2017 1 komentarz Felietony, Polecane, Publicystyka
Donald Trump/flickr.com/Gage Skidmore

Trump na miarę Reagana

Nowy prezydent USA, jak powszechnie wiadomo, swoją wiedzę o świecie wywodzi z brukowej telewizji Fox News i z Twittera. Ale okazuje się, że to nie koniec: swoje prezydenckie wzorce zachowań Donald Trump czerpie z komedii romantycznych.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

O poglądach i bezpoglądziu

Każdy z nas ma interesy. Lepiej lub gorzej rozumie, czego mu potrzeba, czego mu brak, od czego i od kogo zależy zaspokojenie jego potrzeb, dostęp do niezbędnych dóbr, możliwość upomnienia się o swoje, docenienie wysiłków i zasług. A w związku z tym – u kogo szukać wsparcia, komu pomóc ze swej strony (we własnym i wspólnym interesie), z kim się sprzymierzać, przed kim się bronić, komu opierać.

fot. Wikimedia Commons

Socjaliści a opium ludu

Jak mobilizować ludzi pokrzywdzonych przez kapitalizm do wspólnej walki o bardziej sprawiedliwy system społeczny? Z tym zagadnieniem polska lewica zmaga się od lat. W tekście „Religia a walka klas” swoją propozycję rozwiązania tego problemu przedstawia Piotr Ikonowicz. Niestety, ani to propozycja szczególnie nowa, ani rokująca specjalne nadzieje na przyszłość. Bądźmy tolerancyjni i wyrozumiali, wzywa Ikonowicz, zaakceptujmy to, że przeciętny polski pracownik chodzi do kościoła, schowajmy głęboko hasła i problemy, które potencjalnie mogłyby go obrazić. Innymi słowy – lewica miałaby po prostu skapitulować, na jednych polach od razu, na innych na raty. Prawicę katolicką z aspektem socjalnym już mamy.

fot. facebook.com/ Piotr Ikonowicz

Religia a walka klas

Wielu moich znajomych, którzy mają się za rewolucjonistów lub co najmniej radykalnych lewicowców ma kłopot z ludem. Lub jest wszakże ciemny i chodzi do kościoła. A oni są zaprzysięgłymi antyklerykałami.

prof. Jan Kurowicki, fot. strajk.eu

Okruchy niepoprawności: piekło urzędników

Słusznie mówił Hegel, że „Wszystkie (…) prawne i etyczne czyny, których poszczególne jednostki są w mocy dokonać dla dobra i rozwoju całości, ich wola i to, co urzeczywistniają, pozostaje zawsze, tak jak i one same, czymś w stosunku do tej całości nieznacznym i niczym więcej jak czymś towarzyszącym. Albowiem działania ich są zawsze tylko jakimś cząstkowym urzeczywistnieniem danego jednostkowego przypadku”.

autor 01/04/2017 1 komentarz Felietony, Polecane, Publicystyka
fot. z archiwum autora

Czerwony patriotyzm

Jestem Polakiem i nic na to nie poradzę. Wielu moich lewicowych znajomych uważa, że to obciach. Bo Kaczyński, bo dewocja, bo nie wszyscy chodzimy do czysta wymyci. A Francuzi mówią nawet pijany jak Polak.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Zwodnicza awantura w rodzinie

W Polsce trwa wojna domowa między dwiema frakcjami, która ma na celu zdyskredytowanie trzeciej frakcji – lewicowej.

fot. flickr.com /Blandine Le Cain

Marine Le Pen – prawica czy lewica?

Kandydatka Frontu Narodowego zmieniła swoją partię, teraz chce zmienić Francję.

prof. Jan Kurowicki, fot. strajk.eu

Okruchy niepoprawności: jak się utrzymuje stołki

Dokonawszy czystek i przekształceń w Trybunale Konstytucyjnym, wojsku, aparacie policyjnym, w spółkach skarbu państwa itp., itd., czas na zrobienie tego samego w całej strukturze władzy. Aż po urzędników sprawujących pieczę nad sprzątaczkami. A wszystko to w imię eliminacji pomiotów, których mianowali sprawujący władzę poprzednicy.

Bohater ostatnich afer, Francois Fillon, fot. wikipedia

Francja: uderzenie oligarchów

Nigdy jeszcze od początku V Republiki elity finansowe nie wywierały tak jawnego wpływu na wybory prezydenckie. Tradycyjna prawica rozpada się tak samo, jak rządzący „socjaliści”.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Infantylizm w polityce

Brukselska awantura rządu PiS i zaklinanie rzeczywistości po brukselskim blamażu to poglądowy przykład infantylizmu w mentalności pewnych polityków, jak i ich wyznawców.

źródło: wikimedia commons

Luty 1917: niedokończona rewolucja

Rok 1917 to jeden z tych momentów w historii, gdy ludziom wydawało się, że nic nie jest przesądzone. Rewolucja wyzwoliła w społeczeństwie rosyjskim olbrzymią energię i niespotykaną wcześniej nadzieję, ale zarazem była początkiem serii politycznych tragedii, czyli problemów bez akceptowalnych rozwiązań.

Jacob Jordaens, Adam i Ewa, źródło: wikimedia commons

O naturalnej wyższości kobiety nad mężczyzną

Boski niedosyt, czyli o tym, dlaczego to zadaniem kobiet jest wylatywać ponad poziomy.

autor 08/03/2017 5 komentarzy Felietony, Polecane, Publicystyka
fot. facebook.com/Antoni Macierewicz

Efekt Antoniego

On jest Antoni, nikt go nie dogoni. O tym, czy bezkarność ministra obrony odbije się w końcu czkawką PiS-owi.

prof. Jan Kurowicki, fot. strajk.eu

Okruchy niepoprawności: błyskotki i rupiecie władzy

Gdy na horyzoncie politycznym majaczy przed nami dyktaturka, a pisowska propaganda znowu opluwa Ryszarda Kapuścińskiego, warto – ku pouczeniu – zobaczyć rozkład innej dyktatury, którą przedstawił kiedyś w swym „Cesarzu”.

autor 04/03/2017 1 komentarz Felietony, Polecane, Publicystyka
Duterte, prezydent jak skurwysyn

Duterte, prezydent jak skurwysyn

Uwaga: nie da się pisać o prezydencie Filipin bez użycia brzydkich słów.

PO-PiS? fot. wikimedia commons

Obojętność i wyobcowanie

Wymowny jest fakt, że konfrontacja między obozem władzy a obrońcami demokracji (pospołu z opozycji parlamentarnej i z KOD) – tak namiętna po obu stronach – tak wielu „postronnych” ani ziębi, ani grzeje i w ogóle nie interesuje.