Felietony

flickr.com/Kris Duda

Igraszki z życiem

Młody człowiek, Paweł Musialek, napisał chmurnie, (by nie powiedzieć durnie): „Nie zostawiajmy ekologii lewicy”. Że jest młody, wnioskuję ze zdjęcia, bo nie jest tak, że każdy młody musi grzeszyć ponadprzeciętną butą nadzianą na arogancję. Czytając tego Pana musiałam zmuszać się do umiaru w języku; w końcu rzecz jest zbyt poważna, by utopić ją w epitetach.

flickr.com/Sandra Druschke

Z dna – do roboty, łachudro!

Wiele razy słyszałem takie słowa, gdy żebrałem o kilka groszy gdzieś na deptakach, czy pod marketem.

flickr.com/Oscar Bergamin

Krucjata Putina

Europie grozi nowa fala wojen religijnych. A wszystko dzięki tak ukochanej przez Zachód idei „demokratycznej rewolucji”.

Wikimedia commons

Z dna – miłość w rynsztoku

Gdy kilkanaście lat temu mieszkałem w Warszawie, zauroczyła mnie pewna para staruszków. Obserwowałem ich przez wiele tygodni jednego lata. Przychodzili w okolice kawiarnianych ogródków, skąd dobiegała muzyka. Tuż przy płotku, blisko stolików, zaczynali swój taniec. Wyglądali na bezdomnych, a przynajmniej na skrajnie ubogich. Nigdy nie wchodzili do żadnej z kafejek. Nigdy nie chcieli od nikogo pieniędzy.

autor 25/09/2015 1 komentarz Polecane, Publicystyka, Z dna
flickr.com/Marcin Czerczak

Z dna – gdyby nie wy, zdrowi i normalni…

Życie na ulicy ciężkim jest, powie każdy, kto z boku obserwuje bezdomnych, głodnych, nędzarzy i zwykłych żuli. Będzie miał rację. Na swój sposób. Z jego punktu widzenia, tak to właśnie wygląda. Gdy już się jednak wyląduje na dnie i zmieni perspektywę, człowiek zaczyna się powoli przyzwyczajać.

autor 18/09/2015 13 komentarzy Felietony, Polecane, Z dna
Z dna – Wiara, nadzieja, tortura

Z dna – Wiara, nadzieja, tortura

Łatwiej znieść spokojnie trzydniową głodówkę na dnie, niż kelnera ignorującego cię w knajpie. Dziwne, ale dopiero niedawno to zauważyłem. 

autor 11/09/2015 2 komentarze Felietony, Polecane, Z dna
Facebook.com/Piotr Ikonowicz

Walka klas

W Polsce jeszcze długo nic się nie zmieni, jeśli nie uwierzymy, że zarówno bieda, jak i dobrobyt mają charakter systemowy. Nie są zasłużone.

flickr.com/rick

Z DNA – O szczęściu

Udana transakcja, los na loterii, parę groszy w sam raz na piwo, czy spokój o byt dla siebie i najbliższych. Wszystko to pewnie można wrzucić hurtem do jednego worka pod nazwą – szczęście.

archiwum autora

Z dna – Ukraina mojej młodości…

Marek Hłasko pisał, że ten co nie oberwał od francuskiego żandarma, ten nie wie, co to znaczy dostać wpierdol. Mam na ten temat inne zdanie, ponieważ oberwałem od ukraińskiego OMONu, zanim stał się Berkutem.

archiwum autora

Lewicy nie ma

Ciągle ktoś mnie przekonuje, że szykuje się wielkie nieszczęście, bo lewica nie wejdzie do Parlamentu. Tymczasem wielkie nieszczęście trwa od dawna.

USA – ciemnogród pogłębiony

USA – ciemnogród pogłębiony

Dokucza ci nadwiślański siermiężny ciemnogród? Jedź do USA – zażyj uroku cywilizacyjnego wstecznictwa w teksańskim wymiarze. Tak oto wygląda zmakdonaldyzowane orzecznictwo. 

Michał Mackowiak

Z DNA – DEMON

„Chcieli żebym poszła na odwyk. A ja powiedziałam nie, nie, nie” – śpiewała Amy Winehouse. Może, gdyby zdecydowała się leczyć w Polsce, wyrwałaby się ze szponów nałogów. Może nadal by żyła? Nasze, krajowe leczenie ma wymiar metafizyczny i transcendentalny, co czyni je bardzo atrakcyjnym dla miłośników szamańskich odlotów. Takich mamy terapeutów.

fot. archiwum autora

Klasa robotnicza – reaktywacja

Ogłaszamy nabór do grupy założycielskiej związku zawodowego zatrudnionych bez umowy o pracę.

Z DNA – Między dyktą a Kołakowskim

Z DNA – Między dyktą a Kołakowskim

Oddział Leczenia Alkoholowych Zespołów Abstynencyjnych w skrócie OLAZA. Miejsce, gdzie trafiają na odtrucie wszyscy ci, którym melanż alkoholowy wymknął się spod kontroli i bez fachowej pomocy medycznej za cholerę nie są w stanie się z niego wyrwać. W zależności od kondycji, zdarzają się tu amatorzy po kilkudniowym chlaniu i zawodnicy po wielomiesięcznym denaturatowym maratonie.

Z dna – żul chiromanta

Z dna – żul chiromanta

Postępowa, europejska, multikulturowa „Gazeta Wyborcza” zajęła się niedawno problemem Cyganów.  Nie, nie chodziło o to, że są dyskryminowani w oświacie i na rynku pracy, ani o to, że ich poprawna nazwa brzmi „Romowie”. Nasza droga oaza tolerancji zatroszczyła się o to, że z powodu natrętnie wróżących Cyganek do Kazimierza Dolnego przestają przyjeżdżać turyści.

z archiwum autora

Z dna – eksterminacja na zimno

Kiedyś w piecach. Dzisiaj poza nimi. Kiedyś wysoką temperaturą, dzisiaj niską. Ale skutek będzie ten sam – ostateczne rozwiązanie. Kiedyś Żydów, Polaków, Romów i żuli. Teraz tylko żuli.

autor 09/07/2015 1 komentarz Felietony, Polecane, Z dna
Wikimedia

Z DNA – żarcie dla elit, głodnym porcja satysfakcji

Kilka dni temu rozmawiałem ze znajomą, która pracuje w Ośrodku Pomocy Społecznej. Ciężko było mi jej wytłumaczyć, że są ludzie, którzy przymierają głodem. Jej kontrargument był taki, że jest schronisko „Brata Alberta” gdzie przygotowują i rozdają posiłki: ilekroć zawoziła tam głodnych bezdomnych, nigdy nie zostali odprawieni z kwitkiem, zawsze dostali solidny posiłek. 

Z dna – Hasta siempre dopamina

Z dna – Hasta siempre dopamina

Iść przed siebie, z zazdrością patrząc na mijanych przechodniów. Minąć świat i iść dalej. Gdy już zniknie za horyzontem, można usiąść. Albo położyć i zasnąć. Zasnąć i nie śnić. Marzenia: koniec świata, śmierć, albo… chociaż zasnąć. Cały świat zamknięty w kłębach czarnego, gęstego dymu. Każda, nawet najprostsza czynność przerasta, wydaje się ponad siły. Gdy już nawet zrobienie kawy okazuje się czymś nie do wykonania, a zwykłe leżenie sprawia ból, pojawia się światło nadziei.

Z DNA – NAUCZ SIĘ NIE BAC DAĆ PO RYJU

Z DNA – NAUCZ SIĘ NIE BAC DAĆ PO RYJU

Dlaczego bardziej boimy się dać po ryju niż oberwać? – zawsze mnie to zastanawiało. Może licząc na to, że jeśli nie damy komuś w ryj, to sami nie oberwiemy, lub oberwiemy mniej? I tak jesteśmy napierdzielani po pysku przez wszystkich, a zwłaszcza rządzących. Nauczmy się więc nie bać dawać po ryju. Wtedy ci, którzy dotychczas nas lali, zastanowią się czy warto po raz kolejny nam przypierdolić. Niewielu zapewne jest wolnych od tego niemiłego uczucia, jakim jest strach.   Strach – to kolejny miraż, fantom którego ocena z dna jest zupełnie inna niż z „góry”. Widziany z dołu, to zwykła ułuda. Zdarzenia, które ten demon poprzedzał, nie są warte tak silnych emocji. Niejednokrotnie przekładający się na dolegliwości psychosomatyczne, strach zawsze jestCzytaj dalej >>>

flickr.com/Piotr Drabik

Komorowski nie przegrał w niedzielę

Od niedzielnego wieczoru komentatorzy, naukowcy i dziennikarze próbują odpowiedzieć na pytanie: dlaczego „pełnokrwisty polityk, który jeszcze w styczniu miał ponad 70 proc. zaufania społecznego” przegrał z „czeladnikiem z czwartego szeregu PiS” nikomu w Polsce nieznanym. Wszyscy analizują terytorialny, zawodowy, wiekowy i intelektualny rozkład głosów. I nie dochodzą do żadnych wspólnych wniosków.

autor 28/05/2015 3 komentarze Felietony, Publicystyka