Historia

Kadzie z fabryki w Bhopal. flickr.com

Bhopal. Katastrofa, która nie przestaje zabijać

Minęły właśnie 33 lata od grudniowej nocy, kiedy to się stało. Gdyby połączyć skutki Czarnobyla i Fukushimy dla ludzkiego życia i zdrowia, pozostałyby z tyłu. Jak co roku, w Bhopalu ludzie manifestowali żądając dekontaminacji byłej fabryki Amerykanów z Union Carbide, i jak zwykle zostaną zignorowani. Historia neokolonialnej, chronionej przez władze „inwestycji zagranicznej” w Indiach.

Gdyby nie sukces rewolucji bolszewickiej, socjalizm jako taki pozostawałby ekstrawaganckim marzeniem

Odkryć na nowo rewolucyjną tradycję

Z Enzo Traverso, włoskim badaczem zajmującym się historią Holocaustu i zjawiskiem totalitaryzmu, autorem książki „Historia jako pole bitwy. Interpretacja przemocy w XX wieku” (Książka i Prasa 2014), rozmawia Michał Siermiński. Rozmowa ukazała się pierwotnie w kwartalniku „Bez Dogmatu”. Michał Siermiński: W tym roku przypada stulecie rewolucji październikowej. W Polsce, gdzie przewrót bolszewicki okazał się szczególnie brzemienny w skutkach, nawet środowiska lewicowe nie wykazują większego zainteresowania, by skorzystać z tej okazji i na nowo, w sposób wolny od interpretacyjnych kalk, przemyśleć historię XX-wiecznego ruchu komunistycznego. Czy podobne milczenie cechuje zachodnią historiografię? Czy okrągła rocznica skłania do pogłębionej refleksji nad rewolucją październikową? Enzo Traverso: Jest jasne, że w przypadku Polski sposób, w jaki myśli się o rewolucji październikowej, w dużym stopniu zależyCzytaj dalej >>>

Barykada w Leningradzie

Niechciane stulecie

Wielki problem miały władze Rosji ze stuleciem rewolucji październikowej. Z jednej strony nie da się rocznicy takich wydarzeń pominąć milczeniem, bo zbyt mocno osadzone są w zbiorowej pamięci.  Z drugiej – lepiej, żeby ludzie nie zaczęli się zastanawiać nad tym, czy i na ile aktualne jest antykapitalistyczne przesłanie 1917 roku. Tym, którzy chcieli jakoś tę rocznicę obchodzić albo przynajmniej z jej okazji zastanowić się nad sensem wydarzeń sprzed stu lat, zaserwowano oficjalny konglomerat snów o potędze i wezwań do jedności.

Widok na były już plac marszałka Tity w Zagrzebiu

Jak brunatnieje Chorwacja

Praktycznie od momentu uzyskania własnej państwowości w Chorwacji mają miejsce dwa zjawiska o tym samym kierunku politycznym. Chodzi o dekomunizację i refaszyzację. Jak informuje portal internetowy Balkan Insight, w ramach dekomunizacji całkowicie lub częściowo zniszczono ok. trzech tysięcy pomników poświęconych komunistycznym partyzantom walczącym podczas ostatniej wojny o wyzwolenie Jugosławii spod hitlerowskiej okupacji oraz przemianowano wiele ulic noszących imię tych bojowników. Ostatnio przyszła kolej na najważniejszego komunistę – Josipa Broz-Tito. Dekomunizację, a właściwie detitoizację rozpoczęto już przed laty w Czarnogórze, gdzie nazwę stolicy Titovgrad przemianowano na Podgoricę. Jednak, jak wyliczył włoski specjalista od Europy Wschodniej Giorgio Comani, na terenie byłej Jugosławii do tej pory znajduje się ponad 80 ulic i placów imienia Tity. Najwięcej – po 24 w Chorwacji i Macedonii, 15 wCzytaj dalej >>>

Lenin i manifestacja, obraz Izaaka Brodskiego z 1919 r.

Sto lat po Październiku

Rewolucja Październikowa była wydarzeniem absolutnie wyjątkowym. Wywarła wpływ nie tylko na przeszłość; jej konsekwencje trwają do dzisiaj, nie mogą więc nie rzutować na przyszłość.   Zasadniczą długoterminową konsekwencją rewolucji w Rosji był bujny rozkwit ruchów rewolucyjnych na całym świecie oraz upowszechnienie i rozwój ideologii mających swe źródło w teoriach Marksa i Lenina. Jako zdecydowanie największy w historii triumf rewolucyjnej lewicy Październik był i jest kluczowym punktem odniesienia dla teoretyków i praktyków lewicy – dla rozmaitych odmian marksizmu i wszelkich innych ruchów emancypacyjnych.

fot. wikimedia commons

Czym nie jest „Kapitał” Karola Marksa?

Mimo upływu 150 lat od wydania pierwszego tomu, „Kapitał” wciąż jest dziełem, które wyposaża nas w cały arsenał krytycznej refleksji na temat kapitalizmu. Dobre rozpoznanie terenu przeciwnika jest zaś pierwszym i koniecznym krokiem do tego, by go rozbroić.

fot. flickr.com

Kamerun: niepodległość in progres

Rok 2017 zaznaczył się kolejną erupcją napięcia w zachodnim Kamerunie. I tak samo jak poprzednio, nie znaleziono satysfakcjonujących rozwiązań, konflikt tli się nadal. Może okazać się, że ponownie wybuchnie – szybciej, niż by się ktokolwiek spodziewał, bo przyszły rok to rok wyborczy, a zatem polityczne emocje znów się rozpalą. I tym razem może się to nie skończyć tak jak zwykle.

Delacroix, "La liberté guidant le peuple" - źródło: wikimedia commons

Poza skostniałą demokrację, ku reprezentacji inkluzywnej

Czas przestać udawać, że parlamentaryzm w znanej obecnie formie to najlepszy ustrój, jaki kiedykolwiek wymyślono.

Protest opozycji w Wenezueli, 2015 r. / fot. Wikimedia Commons

Wenezuela. Rewolucja na zakręcie

Cała południowoamerykańska lewica bacznie obserwuje wenezuelski kryzys polityczny. Waszyngton oczywiście też.

Pinchos Fridberg składa kamień na „grób” dziadków i krewnych matki. Ponary, 23 września 2013, 11: 35

Synowie ukrywają zbrodnie ojców

W zbiorowej mogile w lesie w Ponarach koło Wilna spoczywa około stu tysięcy osób. Zdecydowana większość to Żydzi.  Oprócz nich – Polacy, Romowie, Rosjanie, działacze komunistyczni rozstrzelani przez Niemców i litewskich kolaborantów. Profesor Pinchos Fridberg też ma w Ponarach dwudziestu ośmiu swoich zabitych, w tym babcię, dziadka, inne osoby z bliskiej rodziny. Ale od maja 2012 r. na oficjalne uroczystości już nie przychodzi.

Krwawe żniwo rewolucji - plac Newski, źródkło: wikimedia commons

Lipiec 1917: prawda rewolucji

Mija sto lat od burzliwych Dni Lipcowych w Piotrogrodzie, które otworzyły nowy, radykalny etap Rewolucji Rosyjskiej.

Kiedy Lwów spływał krwią

Kiedy Lwów spływał krwią

Kolejne z serii niezliczonych „wydarzeń patriotycznych” odbywa się od 30 czerwca do 2 lipca we Lwowie. Do uczczenia rocznicy urodzin „wybitnego działacza niepodległościowego” Romana Szuchewycza zachęcają m.in. wydział kulturalny rady miejskiej, domy kultury w dzielnicach Łewandowka i Biłohorszcza oraz muzeum „Terytorium Terroru”. Całość pod chwytliwym, nowoczesnym tytułem #SzuchewyczFest, w programie obok tradycyjnych wystaw historycznych – zawody sportowe, koncerty i prelekcja o Szuchewyczu-przedsiębiorcy. Wszystko po to, by do reszty wymazać z pamięci czyny, jakimi naprawdę wsławił się Szuchewycz i jak przerażająco wyglądał we Lwowie przełom czerwca i lipca 1941 r.

"Śmierć Dembowskiego", źr: wikimedia commons

Służba domowa i dezerterzy: ludowe historie Maksymiliana Melocha

W ciągu ostatnich kilku lat dostrzec można wzrost zainteresowania ludowymi i oddolnymi historiami w polskich badaniach nad przeszłością. Rzadko jednak pamięta się, że korzenie tej dziejopisarskiej tradycji w polskiej historiografii sięgają lat 30. XX w. Za jednego z prekursorów tego nurtu uznać można Maksymiliana Melocha – Żyda, komunistę, doktora historii Uniwersytetu Warszawskiego.

Obchody dnia pamięci Legionów Łotewskich SS w 2014 roku/livejournal.com

Na wschodniej flance NATO. Cz. II: Tu mogłoby być normalnie

Zwykli mieszkańcy Łotwy nie chcą skakać sobie do oczu, przekonuje Brigita Zepa, socjolożka, wykładowczyni Uniwersytetu Łotewskiego w Rydze. Jeśli zapytać, czy podoba im się wizja społeczeństwa rozdzielonego, w którym osobno żyją Łotysze, a osobno rosyjskojęzyczni, w większości odpowiadają przecząco. Na pierwszy rzut oka zresztą w stylu życia jednych i drugich nie ma wielkich różnic – jeśli już występują, to nie w narodowości należy upatrywać ich źródła, a w miejscu zamieszkania; Łotysze dominują na wsi, większość rosyjskojęzycznych żyje w miastach. Zarobki? Znowu – między tymi, którzy pracę mają, nie ma przepaści. Kryzys 2008 r. też uderzał, nie patrząc na pochodzenie.

źródło: wikimedia commons

Luty 1917: niedokończona rewolucja

Rok 1917 to jeden z tych momentów w historii, gdy ludziom wydawało się, że nic nie jest przesądzone. Rewolucja wyzwoliła w społeczeństwie rosyjskim olbrzymią energię i niespotykaną wcześniej nadzieję, ale zarazem była początkiem serii politycznych tragedii, czyli problemów bez akceptowalnych rozwiązań.

Paszport nieobywatela Łotwy

Na wschodniej flance NATO. Cz. 1: Nie czekamy na Putina

Europarlament, 14 lutego 2017 r. Kolejna debata o wojnie w Donbasie. Od stycznia media zalewają drastyczne obrazy. OBWE alarmuje: eskalacji walk winne są obie strony. Organizacja ma obserwatorów w terenie, wydawałoby się, że wie, co mówi, kiedy wyrokuje, że sytuacja nie jest czarno-biała. Ale eurodeputowani myślą inaczej. Dajmy Ukrainie broń, zaostrzmy sankcje wobec Rosji – to stanowisko większości mówców. Kiedy odzywają się głosy bardziej wyważone, zwracające uwagę na wnioski z raportu OBWE właśnie, dyskusja zamienia się w oskarżenia, że nie dość antyrosyjskim deputowanym po prostu płaci Putin. Gwiazdą debaty jest Łotyszka Sandra Kalniete.

Ikaria, źródło: wikimedia commons

Ruch ikaryjski i polityczne doświadczanie marzeń

Ikaryjczycy byli jednym z pierwszych masowych ruchów lewicowych w Europie. Choćby z tego powodu ich historia nie powinna być traktowana z lekceważeniem, z jakim współczesna lewica często podchodzi do opowiadania dziejów XIX-wiecznych socjalizmów utopijnych.

Jacek Kuroń na demonstracji z okazji Święta Ludzi Pracy/ wikipedia commons

Spoko! Czyli Jacek Kuroń w okresie polskiej transformacji

Ewolucja ideowa Kuronia, która rozpoczęła się na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, rzuca […] wiele światła na jego działalność polityczną w okresie polskiej transformacji. Jak widzieliśmy, w przededniu powstania „Solidarności” nie dopuszczał on jeszcze restauracji kapitalizmu w Polsce i zdecydowanie nie myślał o gospodarce wolnorynkowej na wzór zachodni jako o możliwej alternatywie dla „realnego socjalizmu”. Te postulaty staną się ważnym składnikiem jego programu dopiero w następnej dekadzie. Warto jednak zapytać, dlaczego w latach osiemdziesiątych tak łatwo zaakceptował neoliberalny kształt polskiej transformacji?

fot. wikimedia commons

Rwanda – genocyd i aborcja

Prezydent Rwandy Paul Kagame uznał, że przeprosiny ze strony Kościoła katolickiego za rolę odegraną w ludobójstwie w 1994 r. nie są satysfakcjonujące. Ich autorami są rwandyjscy biskupi, prezydent oczekuje jednak, że powinny one wyjść od Watykanu.

fot. wikimedia commons

Stan wojenny zamiast wojny domowej

W 35. rocznicę tego, co się stało i zapewne stać musiało.