Polityka i społeczeństwo

Delacroix, "La liberté guidant le peuple" - źródło: wikimedia commons

Poza skostniałą demokrację, ku reprezentacji inkluzywnej

Czas przestać udawać, że parlamentaryzm w znanej obecnie formie to najlepszy ustrój, jaki kiedykolwiek wymyślono.

Protest opozycji w Wenezueli, 2015 r. / fot. Wikimedia Commons

Wenezuela. Rewolucja na zakręcie

Cała południowoamerykańska lewica bacznie obserwuje wenezuelski kryzys polityczny. Waszyngton oczywiście też.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Korupcja zbiorowa – narzędzie władzy

Wciąż bezsilni przeciwnicy dyktatorskich zapędów PiS zaszokowani są nie tylko bezceremonialnością, brakiem jakichkolwiek zahamowań partii rządzącej w nadużywaniu władzy, przekraczaniu mandatu, demontażu fundamentów ustroju. I nie tylko stylem „dobrej zmiany” – osobliwą mieszanką arogancji, pychy, krętactwa na poziomie cwaniaczków oraz pomysłowej i bezczelnej przewrotności w podmianie znaczeń, odwracaniu kota ogonem. Bodaj jeszcze bardziej zaszokowani i zdeprymowani są obojętnością blisko połowy społeczeństwa, wysokimi notowaniami PiS z przystawkami w sondażach, zdecydowanie większą niż po stronie opozycji determinacją, karnością i niezłomną wiernością „żelaznego elektoratu”.

fot. wikimedia commons

Demokraci daleko od demokracji. Przespana bitwa o służbę zdrowia

Nie tylko w Polsce opozycja ma problem z przekonaniem do siebie ludzi. Burza wokół systemu ochrony zdrowia w USA pokazuje, jak bardzo Demokraci okleili się od społeczeństwa.

fot. flickr.com/ Roy Luck

Biafra: czekając na Króla Lwa

Kiedy w ubiegłym roku podsumowywałem pierwszy rok urzędowania prezydenta Muhammadu Buhariego, pomimo głębokiego kryzysu, w jakim wówczas znajdowała się Nigeria, wydawało się, że można było myśleć o jej perspektywach w sposób względnie optymistyczny. Rok później tego optymizmu zostało znacznie mniej.

www.flickr.com/photos/soldiersmediacenter/

Mosul. Pyrrusowa hekatomba

Patrick Cockburn z brytyjskiego „Independenta” jest bodaj pierwszym zachodnim dziennikarzem, który podał jakąkolwiek liczbę zabitych: 40 tys. Liczba ta padła z ust Hoszjara Zebariego, byłego irackiego ministra finansów i szefa dyplomacji, który powołał się na szacunki „wywiadu kurdyjskiego”. Cockburn dodaje jednak zaraz, że „rzeczywista liczba” pogrzebanych pod ruinami miasta jest „nieznana”.

fot. wikimedia commons

Tajemnice Marka M.

Czy Marek M., słynny stołeczny łowca roszczeń, kupuje prawa do użytkowania wieczystego gruntów – warte wiele milionów złotych – za pieniądze pochodzące z przestępczości zorganizowanej?

Pinchos Fridberg składa kamień na „grób” dziadków i krewnych matki. Ponary, 23 września 2013, 11: 35

Synowie ukrywają zbrodnie ojców

W zbiorowej mogile w lesie w Ponarach koło Wilna spoczywa około stu tysięcy osób. Zdecydowana większość to Żydzi.  Oprócz nich – Polacy, Romowie, Rosjanie, działacze komunistyczni rozstrzelani przez Niemców i litewskich kolaborantów. Profesor Pinchos Fridberg też ma w Ponarach dwudziestu ośmiu swoich zabitych, w tym babcię, dziadka, inne osoby z bliskiej rodziny. Ale od maja 2012 r. na oficjalne uroczystości już nie przychodzi.

Krwawe żniwo rewolucji - plac Newski, źródkło: wikimedia commons

Lipiec 1917: prawda rewolucji

Mija sto lat od burzliwych Dni Lipcowych w Piotrogrodzie, które otworzyły nowy, radykalny etap Rewolucji Rosyjskiej.

BHL, fot. wikimedia commons

Bernard-Henri Lévy, mistrz bitej śmietany

Powszechnie znany we Francji pod skrótem BHL, Lévy interesuje się naszym regionem Europy, więc lepiej uważać…

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Patriotyczne sadomaso

Dobrozmianowy zamach stanu na sądownictwo i trójpodział władzy przyćmił feerię wrażeń i komentarzy dotyczących wizyty Trumpa.

fot. wikimedia commons

Precz z walką z komuną

Chociaż w Polsce ruch komunistyczny praktycznie nie istnieje, partia rządząca uparcie walczy z wszelkimi przejawami poglądów i symboli, które mogą kojarzyć się z komunizmem. Walka z nieistniejącą komuną jest świetnym usprawiedliwieniem dla czystek, cenzury, represji politycznych.

fot. wikimedia commons

Al Dżazira na celowniku Saudów

Na początku czerwca Arabia Saudyjska skłoniła swoich sojuszników w Zatoce Perskiej (Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn) oraz swoje państwa klienckie (Egipt, szczątkowe rządy Jemenu i Libii) do zerwania wszelkich stosunków i zapoczątkowania międzynarodowej izolacji swojego maleńkiego sąsiada – Kataru.

fot. facebook.com/ Daniele Obono

„Pierdolić Francję”!

Od kilku dni Francję rozdziera gwałtowna polemika na temat lewicowej, czarnej deputowanej, która powiedziała „niech żyje Francja” bez odpowiedniego entuzjazmu. Rasizm podszyty wykluczającym „patriotyzmem” dochodzi do głosu nie tylko w Polsce.

fot. facebook.com/ Ulica Bruna i okolice

Warszawa do wymiany

Mokotów bronił się przed dekomunizacją dzielnie, Ursynów też nie opuścił szańców. Warszawiacy nie chcą kolejnej fali dekomunizacji. Ten serial już im się dłuży, na nowy sezon czekają tylko nieliczni.

fot. flickr.com/Ken Lund

Amerykanie na igrzyskach rusofobii

Media i politycy w USA nie przestają się kompromitować w pogoni za „agentami Putina”.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Parada hipokrytów

W tym sezonie politycznym o palmę pierwszeństwa walczą głupota z hipokryzją. I w tym współzawodnictwie idą łeb w łeb. Jury – złożone z sędziów o adekwatnych, bo kołtuńskich kwalifikacjach – rzeczywiście może mieć problem, który z tych darów bożych jest górą.

Kiedy Lwów spływał krwią

Kiedy Lwów spływał krwią

Kolejne z serii niezliczonych „wydarzeń patriotycznych” odbywa się od 30 czerwca do 2 lipca we Lwowie. Do uczczenia rocznicy urodzin „wybitnego działacza niepodległościowego” Romana Szuchewycza zachęcają m.in. wydział kulturalny rady miejskiej, domy kultury w dzielnicach Łewandowka i Biłohorszcza oraz muzeum „Terytorium Terroru”. Całość pod chwytliwym, nowoczesnym tytułem #SzuchewyczFest, w programie obok tradycyjnych wystaw historycznych – zawody sportowe, koncerty i prelekcja o Szuchewyczu-przedsiębiorcy. Wszystko po to, by do reszty wymazać z pamięci czyny, jakimi naprawdę wsławił się Szuchewycz i jak przerażająco wyglądał we Lwowie przełom czerwca i lipca 1941 r.

/wikimeda commons

In vitro tylko dla bogatych i tych, którzy mieszkają w fajnych miastach

Dziś minął rok od kiedy Konstanty Radziwiłł zakończył finansowanie ze środków publicznych procedury zapłodnienia pozaustrojowego. Przez ten rok dzięki temu, że rodzice zdążyli się załapań na „państwowe in vitro” urodziło się 2 358 dzieci. Łącznie, dzięki tej finansowanej z budżetu procedurze, przyszło zatem na świat ponad 10 tysięcy maluchów.

autor 30/06/2017 0 komentarzy Kraj, Polityka i społeczeństwo, Wiadomości
fot. wikimedia commons

Polityczne gazy USA

Stany Zjednoczone podjęły rękawicę rzuconą przez Rosję. Stawka jest wysoka: kto wciśnie Europie więcej swojego gazu.