Polska

facebook.com/Kim Lee

Rzeczpospolita Transpolska

Walka z transfobią w Polsce to wciąż praca u podstaw.

flckr.com/włodi

Elektorat pustej kieszeni

Ani JOW-y, ani Bóg, ani honor, ani ojczyzna. Chodzi jak zwykle o kasę.

facebook.com/Ryszard Petru, autor Jerzy Krupowies

NowoczesnaPO

Utworzone niedawno stowarzyszenie NowoczesnaPL właściwie powinno się nazywać NowoczesnaPO.

fb.com/Razem Przeciw Przemocy Seksualnej

Policja w Lubinie uczy gwałtu

Kobiety, które zadają się z mężczyznami, piją w ich towarzystwie alkohol, jeżdżą z nimi windą, pracują z nimi, żartują, mieszkają w jednym mieszkaniu – ryzykują gwałt. A potem rozpaczają i do wszystkich mają pretensje, tylko nie do siebie.

Piotr Ikonowicz, fot. z archiwum autora

Komorowski musi odejść!

Jest czymś wyjątkowo obrzydliwym nagłe przebudzenie urzędującego prezydenta w sprawie wieku emerytalnego. Człowiek, który bez mrugnięcia okiem podpisał ustawę zmuszającą znaczną cześć ludzi w Polsce do pracy aż do śmierci, teraz, na kilka dni przed wyborami, zmienia zdanie i wyciąga rękę do świata pracy, spotyka się ze związkowcami. Ten gorący zwolennik konsultowania ważnych spraw z obywatelami, nie pisnął ani słowem, kiedy jego partia wyrzucała do kosza 2 miliony podpisów za referendum w sprawie reformy emerytalnej.

Zrobieni w ulgi

Zrobieni w ulgi

Wśród wielu przejawów z nagła wzbudzonej wrażliwości socjalnej prezydenta Komorowskiego znalazła się i troska o studentów i niepełnosprawnych, którym obiecał przywrócenie ulg na pociągi i autobusy. To kolejna pusta obietnica.

wikimedia commons

Granica Europy, granica wstydu

Polityka KE w sprawie uchodźców, tak trudna do zaakceptowania dla Polski, nie jest żadnym realnym braniem odpowiedzialności, a jedynie próbą zmydlenia oczu bardziej liberalnym i empatycznym mieszkańcom Unii. Polacy nawet tego nie potrzebują.

Polska dialektyka prezydencka (i codzienna)

Polska dialektyka prezydencka (i codzienna)

Polska frazeologia obfituje w znakomite związki i idiomaty. Jednym z nich, dramatycznie niedocenionym zresztą, jest „odwracać kota ogonem”. Jeżeli w ogóle ktoś dziś tego sformułowania używa, to najczęściej w trywialnych okolicznościach, podczas rytuału spychania winy na bliźniego lub bliźnich. Tymczasem ten właśnie trójwyrazowy frazeologizm jest fundamentalnym paradygmatem polskości, w bój o ocalenie której staje tyraliera profanów, obskurantów i abderytów – od Ziemkiewicza po Pająka. Ale także od Komorowskiego po Brauna. Minione wybory stały się tego kolejnym dowodnym przykładem.

facebook.com/Jelcz Ogórek

Autobusy z gwoździem do trumny

Taki liczny naród powinien mieć swój własny autobus – publicznie, w 1972 roku, Edward Gierek uzasadniał konieczność sprowadzenia do Polski francuskiej licencji. To miała być gigantyczna szansa dla Jelcza, szansa na dziesięciolecia. Ale nie wszystko poszło po myśli sekretarza próbującego leciutko uchylić „żelazną kurtynę”.

autor 14/05/2015 0 komentarzy Ekonomia, Polska, Publicystyka
Wikimedia

Wybory przegrane przez wszystkich

Pierwsza tura wyborów prezydenckich wykazała całą mizerię polskiej polityki. Po pierwsze, wykazała słabość liderów czołowych partii politycznych. W wyniku swoich kunktatorskich kalkulacji doszli oni do wniosku, że skoro murowanym zwycięzcą ma być Bronisław Komorowski, to skazywanie samego siebie na porażkę naruszyłoby wizerunek poważnego, w swoim mniemaniu, polityka.

archiwum autora

Nacjonalistom dziękujemy

Bolek Jaszczuk napisał kilka słusznych tez o kryzysie SLD, o pluralizmie lewicowym i o współpracy, aby dojść do konkluzji, która wielu denerwuje. Że oto RSS powinien w nadchodzących wyborach połączyć siły z partią Zmiana.

flickr.com/Lukas Plewnia

Silna lewica jest Polsce niezbędna

Publikacje dwóch zaprzyjaźnionych ze mną Piotrów – Gadzinowskiego i Ikonowicza – skłaniają do rozważań na temat kondycji i szans polskiej lewicy. Nie chcę wchodzić tu w ich polemiczny wir – Czytelnik sam jest w stanie ocenić ich racje i argumenty. Chciałbym natomiast zwrócić uwagę na to, jakie szanse ma autentyczna lewica w Polsce w drugiej dekadzie XXI wieku.

flickr.com/Piotr Drabik

Szlachta

Czasy się zmieniają, chęć zysku cudzym kosztem – nie.

flickr.com/Sludge G

Bocian spadł na dziób

Wdzięczność ma krótką pamięć. Kiedyś ludzie niemal tratowali się i wyrywali drzwi, byle dostać się do niebieskiego autobusu z wyłupiastymi reflektorami. Aby przejechać się ze wsi do miasta i z powrotem; nie bacząc, że pod ich ponadnormatywnym ciężarem łamią się resory pojazdu. A dziś, w piątym już przetargu na sprzedaż resztek sanockiej fabryki, nie wystartował nawet pies z kulawą nogą…

Klipsujemy

Klipsujemy

Siedzimy w magazynie i klipsujemy.  W dobry humor wprawiają nas ceny na metkach ubrań: spodnie za 800 złotych, kąpielówki za 250, czapka za 150. Kto to kupuje?

Wikimedia

Zmarnowany potencjał Grzegorza Brauna

Gdy rozum śpi – budzą się demony. Prawie dwa wieki temu namalował to nawet Goia. Dziś w Polsce przypomina o tym Grzegorz Braun.

fb.com/Janusz Palikot

Mój prezydent 2015 – Janusz Palikot

Od dawna nikt nie zrobił lewicy tyle złego co Palikot. Choć sukces jego projektu politycznego był krótkotrwały, udało mu się na długo strollować lewicę.

Nie kopie się leżącego. On sam to potrafi lepiej.

Nie kopie się leżącego. On sam to potrafi lepiej.

Mam poczucie winy wynikające z empatii. Żal mi tych zwykłych działaczek i działaczy SLD, którzy będąc od wielu lat emocjonalnie związani ze swoją partią, muszą robić dobrą minę do złej gry. Nie kopie się leżącego, a ja przecież to wielokrotnie zrobiłem, podważając narrację SLD-owców broniących „niezależnej” kandydatki. Byłem wredny, gdy wytykałem jej neoliberalne postrzeganie problemów Polski. Byłem wredny twierdząc, że wygląd kandydata/ki nie jest najważniejszy, a stosowana przez działaczki i działaczy Sojuszu narracja, wedle której kobiety sceptycznie wyrażające się na jej temat po prostu jej zazdroszczą urody i inteligencji, jest dowodem na prymitywizm autorów tych interpretacji. A przecież oni heroicznie bronią przegranej sprawy. Cóż innego mogą robić? Na szczęście 10 maja już niedługo i ten heroizm nie będzie potrzebny. AleCzytaj dalej >>>

Mój prezydent 2015: Bronisław Komorowski

Mój prezydent 2015: Bronisław Komorowski

Przez ostatnie pięć lat Bronisław Komorowski został mistrzem marszu środkiem drogi: z najwyższą starannością unika zajmowania twardego stanowiska w jakiejkolwiek kwestii.

facebook.com/cenzoduda

Mój prezydent 2015: Andrzej Duda

Po przejrzeniu dziesiątek jego wypowiedzi z kilku ostatnich lat – nie mam pojęcia, jakie tak naprawdę ma poglądy. Szczerość jego socjalnego wizerunku budzi wątpliwości.