Sprawy międzynarodowe

Paszport nieobywatela Łotwy

Na wschodniej flance NATO. Cz. 1: Nie czekamy na Putina

Europarlament, 14 lutego 2017 r. Kolejna debata o wojnie w Donbasie. Od stycznia media zalewają drastyczne obrazy. OBWE alarmuje: eskalacji walk winne są obie strony. Organizacja ma obserwatorów w terenie, wydawałoby się, że wie, co mówi, kiedy wyrokuje, że sytuacja nie jest czarno-biała. Ale eurodeputowani myślą inaczej. Dajmy Ukrainie broń, zaostrzmy sankcje wobec Rosji – to stanowisko większości mówców. Kiedy odzywają się głosy bardziej wyważone, zwracające uwagę na wnioski z raportu OBWE właśnie, dyskusja zamienia się w oskarżenia, że nie dość antyrosyjskim deputowanym po prostu płaci Putin. Gwiazdą debaty jest Łotyszka Sandra Kalniete.

pravyysektor.info/pravij-sektor-proviv-na-majdani-narodne-viche-get-bandu-zradnikiv.

Obrazki z Kijowa. Cz. 2: Terroryści z Arsenału

– Nie rozdrabniajmy się, zamiast wprowadzać tylko język ukraiński zadekretujmy od razu, że wszyscy na Ukrainie mają myśleć tak, jak „patrioci” ze Lwowa! – proponuje Marina, którą poznałam w Polsce, jeszcze jako studentkę Uniwersytetu Warszawskiego. Przyznaje się dziś trochę ze wstydem, że przynajmniej do pewnego stopnia wierzyła w Majdan. Wydawało jej się, że jeśli Europa zainteresowała się Ukrainą, zaoferowała umowę stowarzyszeniową, to naprawdę będzie patrzeć na ręce nowej ekipie. Czasem instytucje międzynarodowe podsuną gotowe wzorce reform, czasem zablokują działania zbyt radykalne lub nieprzemyślane. Zaprotestują, gdyby za bardzo rozkręcili się nacjonaliści pokroju Swobody albo Prawego Sektora.

Półka w kijowskiej księgarni. Ukraińskie i rosyjskie książki jeszcze współistnieją. To może się niedługo zmienić / fot. Agatha Rosenberg

Obrazki z Kijowa. Cz. 1: Czy tu mówią po ukraińsku?

Na Ukrainę jadę pod koniec stycznia. Jeszcze nie zaczęły się dantejskie sceny w Doniecku i Awdiejewce. Za to trwają, po raz trzeci już, rocznicowe rozważania o tym, co nam dał Majdan. Co miał dać, a co się nie ziściło. Mało w tych medialnych debatach głosu zwykłych ludzi, dużo rozważań natury tożsamościowej. O prawdziwie ukraińskiej kulturze, odchodzeniu od języka rosyjskiego, budowaniu swojego miejsca w Europie, niegdyś niesłusznie utraconego.

Benoit Hamon, fot. wikimedia commons

Oddzielnie. Wybór francuskiej lewicy

W czołówce kandydatów na prezydenta mamy dwóch ludzi lewicy, ale – paradoksalnie – w tym właśnie jest problem.

fot. Wikimedia Commons

Amerykański koszmar

Amerykański sen przeradza się stopniowo w amerykański koszmar. Dlaczego?

Terroryści z Islamic State porwali 3 tys. irackich uchodźców/flickr.com/Day Donaldson

Dajr az-Zaur: ostatni bój zapomnianego miasta

Dajr az-Zaur od kwietnia 2014 r. jest oblegane przez fanatyków z Państwa Islamskiego. W styczniu 2015 r. dżihadyści odcięli wszystkie drogi dojazdu. Deską ratunku dla 100- 150 tys. mieszkańców było lotnisko wojskowe, heroicznie bronione przez znacznie mniejsze od wrogich siły. Tam docierało zaopatrzenie i pomoc humanitarna, niewystarczająca, ale jednak. Kilkanaście dni temu lotnisko zostało odcięte od reszty miasta. Los cywilów zawisł na włosku. Dlaczego o Dajr az-Zaur nie mówi cały „wolny świat”, niedawno opłakujący Aleppo?

"Rosyjski pociąg" na dw. głównym w Belgradzie.

Postpolityka kolejowa w rytmie turbo-folk

Niedawno na Zachodnich Bałkanach znów rozegrał się żałosny spektakl. Miał uchodzić za śmiałą polityczną manifestację, a stał się kolejnym symbolicznym potwierdzeniem uplasowania się Serbii w grupie państw mało poważnych. Symbole pożarły już nie tylko rzeczywistość, ale i resztki przytomności umysłu tamtejszych polityków.

Donald Trump brutalnie zaatakował swoją rywalkę / facebook.com/DonaldTrump

Radość z Nowej Jałty

Radość polskiej prawicy z światowych triumfów „trumpizmu” w polityce zagranicznej to radość karpi skrzykujących się na wigilijną wieczerzę.

Odwieczny konflikt między Serbią i Chorwacją dziś nabiera zupełnie nowej jakości.

Globalna gra lokalnymi infantylizmami. Co słychać na granicy serbsko-chorwackiej

Stara, rytualna już poniekąd rywalizacja między dwoma największymi spośród „bratnich republik” socjalistycznej Jugosławii nie tylko odżywa, ale i przybiera na sile. Serbsko-chorwacka granica przekształca się w swoistą linię demarkacyjną pomiędzy NATO i obszarem wpływów rosyjskich.

Recep Tayyip Erdogan / wkipedia commons

Dożywotnie więzienie dla przywódców Kurdów?

Selahattin Demirtaş i Figen Yüksekdağ pójdą do więzienia na długie lata? Taki los zamierza im zgotować Recep Tayyip Erdoğan. Nie prowadzili działań zbrojnych, ani terrorystycznych, podkreślali, że o prawa Kurdów, mniejszości etnicznych, osób LGBT i wszystkich wykluczonych chcą walczyć drogą parlamentarną. To jednak wystarczyło, by Recep Tayyip Erdoğan uznał ich za śmiertelne zagrożenie. Liderzy Partii Ludowo-Demokratycznej zostali aresztowani 4 listopada 2016 r., oficjalnie dlatego, że nie zamierzali składać policji zeznań na temat rzekomych koneksji swojej partii z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), w której rząd turecki widzi terrorystów. Jak informuje „Yeni Şafak”, teraz prokuratorzy zamierzają postawić im zarzuty tak poważne, by możliwe było skazanie nawet na 142 lata więzienia (Demirtaş) i 83 lata (Yüksekdağ). Zarzuty mają dotyczyć wspierania terroryzmu, utrzymywania kontaktów z ww. PKK,Czytaj dalej >>>

Wysiedleni ze swoich ziem w Rakhine. fot. flickr.com

Terror po buddyjsku

Wszelkie podobieństwa do sytuacji w Europie są przypadkowe.

Prezydent Gambii w doborowym towarzystwie, fot. wikimedia commons

Gambia – mały kraj, duży problem

Rządy prezydenta Gambii Yahyi Jammeha wyglądają jak wielosezonowy serial telewizyjny.

Bojownicy jednej z grup militarnych, biorącej udział w konflikcie syryjskim / wikipedia commons

Syria, al-Asad i doktryna “wymiany reżimów”

A co, jeśli w opowieści pod tytułem “Wojna w Syrii” “demokratyczna opozycja” od dawna była postacią w decydującej mierze fikcyjną?

Barack Obama: zakładnik w Białym Domu

Barack Obama: zakładnik w Białym Domu

20 stycznia 2017 Barack Obama ustąpi – po dwóch kadencjach – swoje miejsce na szczycie struktur władzy w Waszyngtonie Donaldowi Trumpowi, zwycięzcy wyborów z 8 listopada 2016 roku.

fot. wikimedia commons

Rwanda – genocyd i aborcja

Prezydent Rwandy Paul Kagame uznał, że przeprosiny ze strony Kościoła katolickiego za rolę odegraną w ludobójstwie w 1994 r. nie są satysfakcjonujące. Ich autorami są rwandyjscy biskupi, prezydent oczekuje jednak, że powinny one wyjść od Watykanu.

Kadr z nagrania z zabójstwa Andrieja Karłowa umieszczonego na YouTube.

Co dalej po strzałach w Ankarze?

Mało prawdopodobnym wydaje się, by szokujące w swej ostentacji zabójstwo rosyjskiego ambasadora w Ankarze skłóciło Rosję i Turcję, zwłaszcza że w porozumieniu między tymi krajami w kwestii syryjskiego kryzysu ważną rolę odgrywa także Iran.

Wadim Krasnosielski w rosyjskich barwach. Wjazd do Tyraspola od południowego wschodu / fot. Agatha Rosenberg

Szeryf bierze wszystko

Wjeżdżam do Naddniestrza po południu w piątek 9 grudnia. Jakiś czas czekam w kolejce na nieuznawanej, ale faktycznie działającej w najlepsze granicy. Już po jej przekroczeniu, zanim zrobi się zupełnie ciemno, wypatruję znaków nadchodzących wyborów prezydenckich. Prezydent Naddniestrza w oczach społeczności międzynarodowej nie jest żadną głową państwa, nie jeździ na szczyty i spotkania, nie podpisuje wspólnych komunikatów, nie pozuje do zdjęć. Jego małe państwo według „wolnego świata” nie ma i nigdy nie miało racji bytu. Ale dla 475 tys. mieszkańców lewego brzegu Dniestru to, kto wprowadzi się do przeszklonego pałacu w Tyraspolu, bynajmniej nie jest obojętne. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin przed startem głosowania nie ma w Naddniestrzu gorętszego tematu.

Włochy po referendum, zmiany w Europie coraz bliżej

Włochy po referendum, zmiany w Europie coraz bliżej

O tym, dlaczego Włochy powinny myśleć teraz wyłącznie o sobie – i dlaczego niepotrzebne im do tego euro.

fot. wikimedia commons

Repatrianci mimo woli

Izrael wyrzuca niechcianych gości, których najpierw przyjmował z otwartymi ramionami.

Przemawia Wiaczesław Pierszukow, Rosatom / fot. Agatha Rosenberg

Nad Dunajem o atomie

Wiedeńskie Donau City zdaje się miejscem stworzonym do dyskusji o kierunku, w którym zmierza ludzkość, o postępie technologicznym z jednej strony i związanych z nim zagrożeniach z drugiej. Samo wygląda jak uosobienie nieskończonych nadziei wiązanych swojego czasu z technologią: to zespół przeszklonych biurowców budowanych po kolei od lat 60., położonych na gruntach, które wcześniej raczej omijano, w obawie przed występującym z brzegów Dunajem.