Wybory prezydenckie

Piotr Ikonowicz, fot. z archiwum autora

Komorowski musi odejść!

Jest czymś wyjątkowo obrzydliwym nagłe przebudzenie urzędującego prezydenta w sprawie wieku emerytalnego. Człowiek, który bez mrugnięcia okiem podpisał ustawę zmuszającą znaczną cześć ludzi w Polsce do pracy aż do śmierci, teraz, na kilka dni przed wyborami, zmienia zdanie i wyciąga rękę do świata pracy, spotyka się ze związkowcami. Ten gorący zwolennik konsultowania ważnych spraw z obywatelami, nie pisnął ani słowem, kiedy jego partia wyrzucała do kosza 2 miliony podpisów za referendum w sprawie reformy emerytalnej.

Zrobieni w ulgi

Zrobieni w ulgi

Wśród wielu przejawów z nagła wzbudzonej wrażliwości socjalnej prezydenta Komorowskiego znalazła się i troska o studentów i niepełnosprawnych, którym obiecał przywrócenie ulg na pociągi i autobusy. To kolejna pusta obietnica.

Polska dialektyka prezydencka (i codzienna)

Polska dialektyka prezydencka (i codzienna)

Polska frazeologia obfituje w znakomite związki i idiomaty. Jednym z nich, dramatycznie niedocenionym zresztą, jest „odwracać kota ogonem”. Jeżeli w ogóle ktoś dziś tego sformułowania używa, to najczęściej w trywialnych okolicznościach, podczas rytuału spychania winy na bliźniego lub bliźnich. Tymczasem ten właśnie trójwyrazowy frazeologizm jest fundamentalnym paradygmatem polskości, w bój o ocalenie której staje tyraliera profanów, obskurantów i abderytów – od Ziemkiewicza po Pająka. Ale także od Komorowskiego po Brauna. Minione wybory stały się tego kolejnym dowodnym przykładem.

Wikimedia

Wybory przegrane przez wszystkich

Pierwsza tura wyborów prezydenckich wykazała całą mizerię polskiej polityki. Po pierwsze, wykazała słabość liderów czołowych partii politycznych. W wyniku swoich kunktatorskich kalkulacji doszli oni do wniosku, że skoro murowanym zwycięzcą ma być Bronisław Komorowski, to skazywanie samego siebie na porażkę naruszyłoby wizerunek poważnego, w swoim mniemaniu, polityka.

facebook.com/Jacek Wilk

Mój prezydent 2015: Jacek Wilk

Kim jest Jacek Wilk? Spokojnie, my też nie wiemy. Ten facet nie ma nawet własnej strony w Nonsensopedii, co może wzbudzać podejrzenia, że podobnie jak kandydatka SLD jest wygenerowanym cyfrowo hologramem, połączonym z syntezatorem mowy Text-to Speech, ewentualnie reprezentuje w polskiej polityce ukrytą opcję reptiliańską. Jedno jest pewne: nie jest prawdziwym krulem, a jedynie uzurpatorem i jako taki zostanie zdekapitowany natychmiast po objęciu władzy przez prawowitego monarchę. Nawet jego żona jest bardziej rozpoznawalna od niego, na co pożalił się tygodnikowi „Fakt”. Magda Wilk gra we flagowych produkcjach TVN, takich jak „Sędzia Anna Maria Wesołowska” i „Sąd rodzinny”, gdzie broni sprawców wszelkiego rodzaju nieprawości, wdając się w utarczki słowne z nieustępliwym prokuratorem. Na jednej z konferencji prasowych zapewniła małżonkowi najbardziej wiarygodnąCzytaj dalej >>>

Apartheid nasz codzienny

Apartheid nasz codzienny

Dlaczego młodzi? Jak to młodzi? A co z resztą? – myślę sobie słuchając Magdaleny Ogórek. Choć nie tylko. Dzielenie Polaków na lepszych i gorszych, tych wartych politycznego wsparcia, pomocy publicznej i tych kiepskich, o których nie warto nawet wspominać, to język dominujący w kampanii prezydenckiej. Ba, w całej debacie publicznej.

Wikimedia

Zmarnowany potencjał Grzegorza Brauna

Gdy rozum śpi – budzą się demony. Prawie dwa wieki temu namalował to nawet Goia. Dziś w Polsce przypomina o tym Grzegorz Braun.

fb.com/Janusz Palikot

Mój prezydent 2015 – Janusz Palikot

Od dawna nikt nie zrobił lewicy tyle złego co Palikot. Choć sukces jego projektu politycznego był krótkotrwały, udało mu się na długo strollować lewicę.

facebook.com/Magdalena Ogórek

Mój prezydent 2015: Magdalena Ogórek

Halo? Czy pani Magdalena Ogórek? Witam panią, portal strajk.eu się kłania. Co to jest strajk? To, proszę pani, forma protestu polegająca na powstrzymaniu się od pracy, najczęściej stosowana przez pracowników najemnych… *** Kto to są pracownicy najemni? To trochę trudno będzie pani wytłumaczyć. Chociaż co my tak tu sobie na „pan”. My, ludzie lewicy, powinniśmy szybko przechodzić na „ty”. Maciek jestem. Tak, Madziu, masz rację, taka rozmowa może ci pomóc zdobyć nowych fanów przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. Oczywiście, z przyjemnością wyjawię ci termin „lewica”. Wiem, że to trudne, wszyscy wokół tak o tobie mówią, a do tej pory sama właściwie nie wiesz, co to znaczy. Nie ty jedna, dziewczyno. Ale to potem. Teraz pogadajmy o twojej kampanii wyborczej. ***Czytaj dalej >>>

flickr.com/PiotrDrabik

Mój prezydent 2015: Paweł Kukiz

Rozbiegany wzrok, nieobecne spojrzenie. Wyraźne problemy ze słuchaniem ze zrozumieniem. Sposób formułowania myśli: często sprzeczny i pozbawiony ciągu logicznego. Poglądy polityczne: doraźnie skuteczne – prosta demagogia ogniskująca się wokół krytyki „układu politycznego”; ludowy pseudouniwersalizm oraz prymitywny patriotyzm, wyrażający się w sloganach typu „walczę o Polskę”. Recepta na problemy gospodarcze: skrajny liberalizm, apologia wolnego rynku. Poznajcie czarnego konia wyborów prezydenckich, naczelnego „antysystemowca” Pawła Kukiza. Zanim zdecydował się wkroczyć do świata polityki, był dość popularnym rockmanem i pijakiem. Jedno i drugie zaczęło się w połowie lat 80. Festiwal w Jarocinie i te sprawy. Po transformacji rozpoczął karierę z prawdziwego zdarzenia. Kreował się na muzyka niepokornego i buntownika. Na jednej z płyt znalazł się nawet kawałek, którego później solennie żałował – antyklerykalny utwórCzytaj dalej >>>

Nie kopie się leżącego. On sam to potrafi lepiej.

Nie kopie się leżącego. On sam to potrafi lepiej.

Mam poczucie winy wynikające z empatii. Żal mi tych zwykłych działaczek i działaczy SLD, którzy będąc od wielu lat emocjonalnie związani ze swoją partią, muszą robić dobrą minę do złej gry. Nie kopie się leżącego, a ja przecież to wielokrotnie zrobiłem, podważając narrację SLD-owców broniących „niezależnej” kandydatki. Byłem wredny, gdy wytykałem jej neoliberalne postrzeganie problemów Polski. Byłem wredny twierdząc, że wygląd kandydata/ki nie jest najważniejszy, a stosowana przez działaczki i działaczy Sojuszu narracja, wedle której kobiety sceptycznie wyrażające się na jej temat po prostu jej zazdroszczą urody i inteligencji, jest dowodem na prymitywizm autorów tych interpretacji. A przecież oni heroicznie bronią przegranej sprawy. Cóż innego mogą robić? Na szczęście 10 maja już niedługo i ten heroizm nie będzie potrzebny. AleCzytaj dalej >>>

fot. Beata M.-T.

Wszystko chuj!

W tym punkcie zgadzam się z Pawłem Kukizem. Ja też uważam, że wszystko chuj! (Tak, wiem, że to nie jego piosenka – ale jego przekaz). Nie pójdę więc głosować 10 maja, bo zważywszy na jakość kandydatów, lepiej byłoby pilnowanie żyrandola powierzyć jakiemuś kustoszowi. 

archiwum autorki

Mój prezydent 2015: Janusz Korwin-Mikke

Przed Państwem Jego Najjaśniejsza Wysokość Krul Janusz Korwin-Mikke, Suwerenny Władca Rurkowców i Apostolska Mość Niewidzialnej Ręki Rynku.

facebook.com/Adam Jarubas

Mój prezydent 2015: Adam Jarubas

Gdybym był Adamem Jarubasem, robiłbym dokładnie to samo, co on.

Mój prezydent 2015: Bronisław Komorowski

Mój prezydent 2015: Bronisław Komorowski

Przez ostatnie pięć lat Bronisław Komorowski został mistrzem marszu środkiem drogi: z najwyższą starannością unika zajmowania twardego stanowiska w jakiejkolwiek kwestii.

facebook.com/cenzoduda

Mój prezydent 2015: Andrzej Duda

Po przejrzeniu dziesiątek jego wypowiedzi z kilku ostatnich lat – nie mam pojęcia, jakie tak naprawdę ma poglądy. Szczerość jego socjalnego wizerunku budzi wątpliwości.

facebook.com/Grzegorz Braun

Mój prezydent 2015: Grzegorz Braun

Strajk.eu przedstawia subiektywny przegląd kandydatów na prezydenta RP. Każdego dnia, aż do ciszy wyborczej, prezentować będziemy jedną sylwetkę wybranego kandydata.