Polecane

Jestem komunistą z Razem. I jest nas niezliczona ilość

Jestem komunistą z Razem. I jest nas niezliczona ilość

W oporze wobec polowania na komunistyczne czarownice nie chodzi o obronę facjaty Marksa na koszulce Adriana, jego książek w domowej biblioteczce Marceliny czy jego nazwiska w nazwie ulicy w rodzinnym mieście Maćka. Chociaż prawo do cytowania Engelsa w artykułach naukowych Agnieszki i śpiewania „Międzynarodówki” w chórze rewolucyjnym Mateusza* nie jest całkiem bez znaczenia, to najistotniejsza stawka nie sprowadza się wcale do ocalenia komunistycznej idei, symboliki, teorii i praktyki. Chodzi o utrzymanie samej możliwości uprawiania innej polityki.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Donald na białym koniu

Inżynier Mamoń – pasażer „Rejsu” – rzekł był swego czasu: Z filmów najbardziej lubię te, które już oglądałem. Chyba nie spodziewał się, że przy tej okazji w prosty sposób skodyfikował także pewien wzorzec polityki, mianowicie: jazda na biegu wstecznym czy też „powtórka z rozrywki”.

Robert Mugabe z żoną Grace.

Zimbabwe i Mugabe, czyli jak Krokodyl połknął Lady Gagę

2 tys. butelek najlepszego francuskiego szampana, 8 tys. puszek kawioru, 8 tys. homarów i tyleż bombonier czekoladek Ferrero – urodziny prezydenta Roberta Mugabe w 2009 r. zostały zapamiętane, bo w kraju była akurat wielka epidemia cholery, w sklepach puste półki, a trzy czwarte narodu żyło poniżej afrykańskiego poziomu biedy. Prezydent zapewniał, że będzie rządził do setnych urodzin.

Gdyby nie sukces rewolucji bolszewickiej, socjalizm jako taki pozostawałby ekstrawaganckim marzeniem

Odkryć na nowo rewolucyjną tradycję

Z Enzo Traverso, włoskim badaczem zajmującym się historią Holocaustu i zjawiskiem totalitaryzmu, autorem książki „Historia jako pole bitwy. Interpretacja przemocy w XX wieku” (Książka i Prasa 2014), rozmawia Michał Siermiński. Rozmowa ukazała się pierwotnie w kwartalniku „Bez Dogmatu”. Michał Siermiński: W tym roku przypada stulecie rewolucji październikowej. W Polsce, gdzie przewrót bolszewicki okazał się szczególnie brzemienny w skutkach, nawet środowiska lewicowe nie wykazują większego zainteresowania, by skorzystać z tej okazji i na nowo, w sposób wolny od interpretacyjnych kalk, przemyśleć historię XX-wiecznego ruchu komunistycznego. Czy podobne milczenie cechuje zachodnią historiografię? Czy okrągła rocznica skłania do pogłębionej refleksji nad rewolucją październikową? Enzo Traverso: Jest jasne, że w przypadku Polski sposób, w jaki myśli się o rewolucji październikowej, w dużym stopniu zależyCzytaj dalej >>>

Uwagi na marginesie: Głupi i głupsi

Uwagi na marginesie: Głupi i głupsi

Reakcja jest podła, ale reakcje jeszcze gorsze.

Z wystawy w muzeum przy Centrum Badań Ludobójstwa i Oporu Mieszkańców Litwy w Wilnie / fot. Małgorzata-Kulbaczewska-Figat

Vanagas kontra Vanagaitė, czyli jak Litwa (nie) rozmawia o swoich „wyklętych”

W aferze, która wstrząsnęła Litwą w ostatnich tygodniach, jest wiele wątków świetnie znanych z polskiego podwórka: nachalna polityka historyczna, kult nietykalnych „wyklętych”, walka z rosyjską propagandą. Nie ma natomiast dobrego zakończenia.

Monsanto i glifosat: globalny impas

Monsanto i glifosat: globalny impas

Słowo „glifosat” rzadko wymienia się w polskich mediach, więc mało kto podejrzewa, ile podziemnych bitew, politycznych intryg i podejrzanych gier lobby za sobą kryje. Unia musi zdecydować do 15 grudnia o przedłużeniu licencji na tę substancję, główny składnik powszechnie używanych herbicydów. 27 listopada będzie głosował w tej sprawie komitet odwoławczy Unii, a jeśli znowu nie będzie decyzji, podejmie ją Komisja Europejska. Historia wielkich pieniędzy i ludzkiego zdrowia.

Uwagi na marginesie: Patriotyzm to idiotyzm

Uwagi na marginesie: Patriotyzm to idiotyzm

Tegoroczne obchody tzw. Święta Niepodległości ostatecznie wykazały, że jego treścią jest po prostu benefis przygłupów.

Barykada w Leningradzie

Niechciane stulecie

Wielki problem miały władze Rosji ze stuleciem rewolucji październikowej. Z jednej strony nie da się rocznicy takich wydarzeń pominąć milczeniem, bo zbyt mocno osadzone są w zbiorowej pamięci.  Z drugiej – lepiej, żeby ludzie nie zaczęli się zastanawiać nad tym, czy i na ile aktualne jest antykapitalistyczne przesłanie 1917 roku. Tym, którzy chcieli jakoś tę rocznicę obchodzić albo przynajmniej z jej okazji zastanowić się nad sensem wydarzeń sprzed stu lat, zaserwowano oficjalny konglomerat snów o potędze i wezwań do jedności.

http://strajk.eu/wp-admin/post-new.php

RetroNekroKanibalizm

Czas między Świętem Zmarłych a 11 listopada naocznie i łopatologicznie ukazuje, jaki wzorzec patriotyzmu obowiązuje dziś każdego Polaka – pod groźbą okazania się NiePolakiem. Wzorzec narzucony kanonicznym scenariuszem uroczystości rocznicowych, ideologią i praktyką IPN, kościelną obrzędowością i praniem mózgów w szkołach.

autor 12/11/2017 3 komentarze Polecane, Polska, Publicystyka
Sierp Wam w młot, czyli o niepożytkach z rocznicy października

Sierp Wam w młot, czyli o niepożytkach z rocznicy października

Nic nam po minionej wiek temu rewolucji, nic nam i po jej jubileuszu.

Widok na były już plac marszałka Tity w Zagrzebiu

Jak brunatnieje Chorwacja

Praktycznie od momentu uzyskania własnej państwowości w Chorwacji mają miejsce dwa zjawiska o tym samym kierunku politycznym. Chodzi o dekomunizację i refaszyzację. Jak informuje portal internetowy Balkan Insight, w ramach dekomunizacji całkowicie lub częściowo zniszczono ok. trzech tysięcy pomników poświęconych komunistycznym partyzantom walczącym podczas ostatniej wojny o wyzwolenie Jugosławii spod hitlerowskiej okupacji oraz przemianowano wiele ulic noszących imię tych bojowników. Ostatnio przyszła kolej na najważniejszego komunistę – Josipa Broz-Tito. Dekomunizację, a właściwie detitoizację rozpoczęto już przed laty w Czarnogórze, gdzie nazwę stolicy Titovgrad przemianowano na Podgoricę. Jednak, jak wyliczył włoski specjalista od Europy Wschodniej Giorgio Comani, na terenie byłej Jugosławii do tej pory znajduje się ponad 80 ulic i placów imienia Tity. Najwięcej – po 24 w Chorwacji i Macedonii, 15 wCzytaj dalej >>>

Uwagi na marginesie: Latkowszczyny

Uwagi na marginesie: Latkowszczyny

Kto wierzy Sylwestrowi Latkowskiemu, ten sam sobie szkodzi.

www.facebook.com/photo.phper

Patryk Jaki od kuchni

W Polsce urodził się niedawno szeryf. Obrońca uciśnionych, postrach mafii sędziowskiej i kasty reprywatyzacyjnej. Ten szeryf to wiceminister sprawiedliwości i poseł Opolszczyzny, Patryk Jaki. Jest tylko jeden problem: to, co Jaki robi na własnym podwórku.

http://strajk.eu/wp-admin/post-new.php

Nawiedzenie

Polska jest dziś we władaniu nawiedzonych. Poznać ich łatwo po błysku i obłędzie w oczach, nerwicowym natręctwie słów, gestów, rytuałów, narkotycznym upojeniu w głoszeniu Prawdy Jedynej a Oczywistej, po takim celebrowaniu własnej roli, jak gdyby uprawiali kult świętych. Niektórych po myślotoku, słowotoku, bełkocie. A na co dzień zachowują się tak, jak gdyby nieskończenie trwało święto albo, przeciwnie, nagle wybuchła wojna. Objawienie i wcielenie Nawiedzeni to ludzie, którzy wierzą święcie, bo pragną wierzyć, iż właśnie ich wyróżnił Duch Święty. Wyróżnił nie tylko przez to, że powierzył im wiekopomną misję, posłannictwo dziejowe, ale i przez to, że w nich wstąpił, czyli ich nawiedził. A kiedy raz ich zaszczycił swym wczłekowstąpieniem, to już ich nie opuszcza. Jest z nimi w każdej ich myśli,Czytaj dalej >>>

Wojna w Syrii. Sekret francuskiego łącznika

Wojna w Syrii. Sekret francuskiego łącznika

Ta historia wcale nie jest wyjątkowa. Na nieszczęściu wojny syryjskiej i finansowaniu Al-Ka’idy oraz Państwa Islamskiego (PI) zarabiało niejedno zachodnie przedsiębiorstwo, niejeden koncern. Ale dzięki uporowi zwykłych obywateli, sprawa Lafarge, jednego z największych na świecie producentów materiałów budowlanych (obecnego również we Polsce), mogła wyjść na wierzch. A i tak ciągle kryje wiele niewyjaśnionych tajemnic.

Uwagi na marginesie: Państwowanie

Uwagi na marginesie: Państwowanie

Do stanu polskiej państwowości należy podejść w sposób poważny i ze stosownym poczuciem proporcji. Fetyszyzacja państwa, w wydaniu którejkolwiek partii, będzie tylko nieudolnym PiSieniem.

Lenin i manifestacja, obraz Izaaka Brodskiego z 1919 r.

Sto lat po Październiku

Rewolucja Październikowa była wydarzeniem absolutnie wyjątkowym. Wywarła wpływ nie tylko na przeszłość; jej konsekwencje trwają do dzisiaj, nie mogą więc nie rzutować na przyszłość.   Zasadniczą długoterminową konsekwencją rewolucji w Rosji był bujny rozkwit ruchów rewolucyjnych na całym świecie oraz upowszechnienie i rozwój ideologii mających swe źródło w teoriach Marksa i Lenina. Jako zdecydowanie największy w historii triumf rewolucyjnej lewicy Październik był i jest kluczowym punktem odniesienia dla teoretyków i praktyków lewicy – dla rozmaitych odmian marksizmu i wszelkich innych ruchów emancypacyjnych.

O emancypację od grzęzawiska

O emancypację od grzęzawiska

Od początku bieżącego sezonu politycznego mamy do czynienia z serią czasem śmiesznych, czasem niebezpiecznych nieporozumień. Jednak miniony tydzień okazał się istnym wulkanem patologii.

Pomnik "akcji UPA przeciwko polsko-niemieckim okupantom" w Janowej Dolinie. Tak opisano wydarzenia, które w rzeczywistości były rzezią polskiego osiedla / fot. Wikimedia Commons

Nacjonalistyczne szaleństwo fundamentem Ukrainy? O UPA 75 lat później

Z wielkim rozmachem obchodzono wczoraj na Ukrainie Dzień Obrońcy Ojczyzny, będący zarazem umowną 75. rocznicą powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii. Najbardziej spektakularnym akcentem był ciągnący się przez pięć kilometrów marsz nacjonalistów, głównie młodych ludzi, przez Kijów. W całym kraju prezentowano wystawy przypominające działalność UPA – czy raczej pokazujące, co z krwawej i złożonej historii nacjonalistycznej partyzantki obecne władze chciałyby uczynić podstawą zbiorowej pamięci obywateli Ukrainy.