Polecane

Szef RSS został doprowadzony do sądu w kajdankach, fot. Facebook.com/ Piotr Ikonowicz

Dość „masakrowania”

Jestem pełnym wigoru polemistą, ale wierzcie mi, moim celem nie jest nikogo „zaorać”, „wdeptać w glebę”, „zmasakrować” itp. Chodzi mi raczej o to, by odbiorcy debaty przychylili się do głoszonych przeze mnie poglądów. Bo do swoich poglądów jestem bardzo przywiązany.  Używanie takich pełnych przemocy określeń to natomiast odwoływanie się do emocji, nie do rozumu.  Sprowadzając debatę publiczną do agresywnych połajanek politycy, dziennikarze, ludzie nauki abdykują jako inteligenci i robią krzywdę tym wszystkim, którym powinni służyć, pomagać zrozumieć świat.

Kto to tam rucha?

Kto to tam rucha?

Zgrzytanie zębami na prawicowego prostaka jest, oczywiście, uzasadnione, ale warto nieco zważyć na ilość inwestowanych w to emocji. Sklepowicz nie powiedział wszak niczego nowego.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Górą łapiduchy

Liberalny i lewicowy pięknoduch nie może nadziwić się, jak to możliwe, że mamy XXI wiek, cuda techniki, medycyny, rozkwit wiedzy wszelakiej, a w głowach rodaków Średniowiecze – modły o deszcz, stadiony dla uzdrowicieli „wskrzeszających” zmarłych, egzorcyzmy, gusła, obowiązkowe święcenie banków, mostów, wind, samochodów i kociej miski. Nie może zrozumieć, jak to się dzieje, że świat jest coraz bardziej globalny i otwarty, lecz Polska się na świat zamyka i tylko ten, kto tego nie chce, a dopiero zaczyna życie, ucieka z niej daleko. Zachodzi w głowę, jak wytłumaczyć dziwny fakt, że całe pokolenia jakoby śniły o wolności, „cała Polska” walczyła o demokrację (1o milionów solidarnych z rodzinami), a teraz połowa Polski demokrację przeistacza w zamordyzm, a połowa z drugiej połowy przyzwalaCzytaj dalej >>>

Kataloński wymiar globalnego dna

Kataloński wymiar globalnego dna

To nawet trochę zabawne, że wszyscy ci, którzy na co dzień chętnie wyśmiewają głupi plebs za schlebianie teoriom o tej czy innej społeczności rządzącej światem, sami, z o wiele większą gorliwością, szerzą rusofobiczne spiskowe głupstwa.

Huragan Anita, fot. wikimwdia commons

Huragany kapitalizmu

To wielki kapitał odpowiada za globalne ocieplenie i klęski żywiołowe.

Uwagi na marginesie: Wokołognuśnienie

Uwagi na marginesie: Wokołognuśnienie

Atmosfera tęchnie, tworząc tło dla mrocznej groteski. Ubiegłotygodniowe ekscesy propagandowe certyfikowanych ośrodków obywatelskiej przyzwoitości potwierdzają jedynie żałosny zmierzch naszych czasów.

fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Czarne chmury nad Dniestrem. Cz. II: Demonstracje wśród ruin

Sezon protestów w Mołdawii otworzyli 17 września Maia Sandu i Andrei Năstase, czyli opcja „za prawdziwą integracją europejską”. „Precz z tandemokracją” – brzmiało jedno z głównych haseł protestu; tandem to oczywiście oligarcha Vlad Plahotniuc i prezydent Igor Dodon. Rewanż już 24 września – wtedy na ulice wyjdą zwolennicy prezydenta, też krzyczeć „precz z oligarchią”, a do tego zapewniać, że Dodon do żadnego układu nie należy.

Uwagi na marginesie: Amber Gold zaczyna się starzeć

Uwagi na marginesie: Amber Gold zaczyna się starzeć

Nowy sezon telenoweli „Komisja ds. Amber Gold” został odpalony. Niestety, zaskoczeń merytorycznych brak, a jakość zapasów w kisielu, które towarzyszą każdemu niemal przesłuchaniu, zauważalnie spadła.

www.flickr.com/photos/claudiaregina_cc/

Źle się stało w państwie fiordów

Wyczerpująca analiza, której nie znajdziecie w polskich mediach o tym, dlaczego norweska lewica poniosła porażkę w wyborach kilka dni temu (Specjalnie dla strajk.eu korespondencja z Norwegii)

fot. wikimedia commons

Czym nie jest „Kapitał” Karola Marksa?

Mimo upływu 150 lat od wydania pierwszego tomu, „Kapitał” wciąż jest dziełem, które wyposaża nas w cały arsenał krytycznej refleksji na temat kapitalizmu. Dobre rozpoznanie terenu przeciwnika jest zaś pierwszym i koniecznym krokiem do tego, by go rozbroić.

Uwagi na marginesie: Powroty

Uwagi na marginesie: Powroty

Wiele osób zasadnie narzeka na życie codzienne w Polsce. Ale warto też, w końcu sezonu wakacyjnego, ze stosowną dozą empatii, zrozumieć powracających. Aklimatyzacja bowiem staje się coraz większym wyzwaniem.

Kopalnia Makoszowy, fot. flickr.com/ Kris Duda

Makoszowy – życie po życiu

Decyzją rządu PiS w grudniu zeszłego roku zabrzańska KWK Makoszowy przestała wydobywać węgiel. 127-letnia historia kopalni dobiegła końca. Ale nie dla wszystkich. Górnicze pióropusze, galowe mundury, barbórkowe kufle, sztandar „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się” – Salę Tradycji wypełniają wspomnienia, które wielu pracownikom nie pozwalają pogodzić się z zamknięciem ich zakładu. Górnicy chcą go otworzyć w formie spółki pracowniczej.

fot. wikimedia commons

Specjalna Strefa Morawieckiego

Koniec stref ekonomicznych w Polsce – zostaje nią cały kraj.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Chichot historii

Nad Polską rozbrzmiewa i wzmaga się spazmatyczny, konwulsyjny Chichot Historii. Najdonośniej podczas Wielkich Rocznic i jubileuszy oraz wtedy, gdy ten czy ów ogłasza a to „koniec historii” (bo już dobiegła do mety), a to historyczny przełom, to znów całkowitą odmianę i zupełną nowość, jakiej jeszcze świat nie widział.

Uwagi na marginesie: cała prawda o apologetach III RP

Uwagi na marginesie: cała prawda o apologetach III RP

Najbardziej denerwującą właściwością polskiej przestrzeni i debaty publicznej jest jej obezwładniająca zdolność patologizacji każdej tematyki.

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10213792724001955&set=pcb.10213792730042106&type=3&theater

Co zostało po szklanych domach?

„Niech nam trwa huta szkła”, „Szkłem rachunków nie zapłacę”, „Kto nie płaci, jest złodziejem” – około dwustu osób wzięło udział w organizowanej przez Partię Razem demonstracji solidarnościowej z załogą i zwolnionymi pracownikami Huty Szkła w Zawierciu. Akcja pokazała, że te same uwarunkowania, które utrudniają walkę o prawa pracownicze na peryferiach Polski, stwarzają zarazem pewne możliwości dla udanych mobilizacji.

fot. strajk.eu

Wszyscy jesteśmy uchodźcami

Biedni są nieważni. Nawet sami biedni na ogół się za takich nie uważają, bo przecież biedni są tylko lenie i pijacy. Za biednego czyli gorszego uważa się zwykle kogoś, kto ma kłopoty. Szczególnie kiedy ma wylecieć z mieszkania. Natychmiast odzywają się głosy: „jak Pan taki dobry niech pan weźmie kilku takich obiboków do siebie do mieszkania”. Wziąłem. Małżeństwo z córeczką. Pomieszkali u mnie 4 lata. Nic wielkiego. Fajnie było. Wspaniali ludzie. Nasze córki są teraz jak siostry.

www.flickr.com/photos/jeepersmedia/mikemozart

Exxon idzie po Wenezuelę

Gigant z branży naftowej jest jednym z głównych aktorów polityki USA zmierzającej do obalenia rządu Nicolasa Maduro.

Uwagi na marginesie: Ludzie listy piszą, a wokół wciąż marność i hype

Uwagi na marginesie: Ludzie listy piszą, a wokół wciąż marność i hype

Dziw doprawdy bierze, jak mocno jednym zawiniła, a innym przyszła w sukurs twórczość towarzyszek i towarzyszy z „Praktyki Teoretycznej”.

www.flickr.com/photos/jaquemart

Jak Szumlewicz na lud się obraził

A może to nie my powinniśmy pouczać dziś lud, ale uczyć się od ludu? Zamiast wymagać, żeby zrozumiał nasze diagnozy, zrozumieć, dlaczego głosuje i odbiera politykę tak, a nie inaczej? W końcu to my, „lewicowe elity” – jak nazywa nas Szumlewicz – żyjemy z produkcji i obróbki wiedzy. Jeżeli nie potrafimy jej spożytkować, by zrozumieć źródła sukcesu prawicowego populizmu, to kiepscy z nas pracownicy i chyba nie mamy prawa w tej sytuacji wymagać, by reszta społeczeństwa nadążała za naszymi diagnozami?