Share Button

Wśród obywateli państw europejskich jest najwięcej osób wierzących w szkodliwość szczepień. Najgorzej wypada Francja, jednak odsetek obawiających się profilaktyki zdrowotnej w innych państwach również jest zatrważająco wysoki.

Antyszczepionkowcy mają wyjątkowo liczną reprezentacje w Europie / pixabay.com
Antyszczepionkowcy mają wyjątkowo liczną reprezentacje w Europie / pixabay.com

Raport „State of Vaccine Confidence 2016” został opublikowany na łamach magazynu „EbioMedicine”. Badania objęły 66 tys. osób w 67 krajach na całym świecie. W pracach nad stworzeniem dokumentu brali udział naukowcy z kilkunastu państw. W Europie główną instytucją zaangażowaną w projekt była London School of Hygiene and Tropical Medicine. To właśnie pracownicy tej uczelni przeprowadzili większość badań na Starym Kontynencie.

Wnioski z raportu są raczej ponure. Wynika z niego, że aż 41 proc. obywateli Francji nie ufa szczepionkom i wierzy, że mogą one poskutkować poważnymi szkodami zdrowotnymi, m.in. autyzmem. Na niechlubnym podium znaleźli się również mieszkańcy Bośni i Hercegowiny, gdzie do antyszczepionkowców zalicza się aż 36 proc. badanych. Na trzecim miejscu są mieszkańcy europejskiej części Rosji, których sceptycznych wobec szczepień jest 28 proc. Na dalszych miejscach uplasowali się Mongołowie (27 proc.) oraz Grecy, Japończycy i Ukraińcy (25 proc.).

Krzepiącym może być fakt, że w skali całego globu antyszczepionkowcy stanowią zaledwie 12 proc. populacji. Zróżnicowana jest sama Europa, gdzie w krajach takich jak Czechy czy Dania liczba ignorantów nie przekracza 4-5 proc. Ogółem na Starym Kontynencie jest ich 15,8 proc. Znacznie wyższy poziom świadomości prezentują obywatele państw rozwijających się. Wśród mieszkańców Bangladeszu zaledwie co setny wierzy w antyszczepionkowe bzdury. Podobny odsetek zarejestrowano wśród badanych Saudyjczyków i Argentyńczyków. Szczepieniom nie ufa tylko 3 proc. Indonezyjczyków oraz 6 proc. Tajów. Wyniki badań pokazują, że powszechny dostęp do szczepień powoduje niestety wzrost liczby osób, które kwestionują ich zasadność i obawiają się ich negatywnych skutków.

Biorąc pod lupę kryterium wieku, zdecydowanie więcej osób przekonanych do szczepionek jest wśród seniorów powyżej 65. roku życia. Najwięcej sceptyków notuje się wśród nastolatków i osób poniżej 25 lat. Koordynatorka projektu dr Heidi Larson z London School of Hygiene and Tropical Medicine twierdzi, że negatywne informacje o szczepieniach najczęściej przekazywane są przez internet i to one najbardziej podważają zaufanie do bezpieczeństwa szczepień.

Jak na tym tle prezentuje się Polska? Badania dr. Tomasza Sobierajskiego wykazały, że przeciwników szczepień nad Wisłą jest 10-12 proc., co lokuje nasz kraj na poziomie światowej średniej. Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie, aż 95 proc. rodziców nie ma żadnych oporów przed aplikowaniem ich dzieciom szczepionek.

 

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

1 komentarz

  1. docent napisał:

    To nie ignorancja, ale mądrość. Im lepiej ludzie są wykształceni, tym chętniej interesują się swoim zdrowiem i zdobywają wiedzę. Niestety, Strajk.eu jeszcze nie wyszedł z etapu bezkrytycznej wiary w cudowną moc szczepionek, a gdyby zapytać, na jakie grupy się dzielą, czym są adjuwanty, itp., to pewnie redaktorzy zrobiliby wielkie oczy i powiedzieli „Eeee… Że co? Hmmm, jak wyjść z tej trudnej sytuacji, pokazać że jestem niewyedukowany, czy… Już wiem! O jesteś, kolejnym idiotą wierzącym że szczepienia nie działają, fanatykiem teorii spiskowych i bla bla bla”. W Polsce duża liczba osób szczepi bo lekarz karze, a lekarzom się wierzy, bo mają dyplomy, a nie dlatego, że wiedzą czym szczepionki są, kto je produkuje, jak testuje, itd. Im więcej człowiek wie i czyta, tym częściej pojawiają się takie sytuacje u lekarza:

    – Panie doktorze, ale tu na ulotce tego leku napisali, że lek który mi Pan zapisał nie jest dla mnie wskazany, bo ja mam problemy zdrowotne z…

    – Niech pan nie czyta ulotek! To strata czasu.

    Autentyczny dialog z gabinetu lekarskiego.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*