Share Button

Nowa administracja w USA już pracuje, ale pewne rzeczy się nie zmieniają – w kolejnej amerykańskiej operacji w Jemenie, z założenia wymierzonej w terrorystów, zginęło przynajmniej dziesięć kobiet i dzieci.

Budynki mieszkalne na przedmieściach Sany, stolicy Jemenu, po bombardowaniu przez wojska saudyjskie/wikimedia commons

To była pierwsza operacja wojskowa Stanów Zjednoczonych w wojnie jemeńskiej autoryzowana przez Donalda Trumpa. Celem uderzenia byli terroryści z Al-Ka’idy Półwyspu Arabskiego, jednej z najbardziej niebezpiecznych odnóg organizacji. I jeśli wierzyć komunikatowi Pentagonu, to cel został zrealizowany – atakujący żołnierze jeńców nie brali, 14 podejrzewanych o terroryzm, w tym jeden z dowódców grupy Abd ar-Ra’uf az-Zahab, zginęło. Były ofiary także po drugiej stronie; zginął jeden Amerykanin, trzech jest rannych. Problem w tym, że na tym nie koniec, bo wskutek „chirurgicznego uderzenia”, dotykającego „tylko groźnych terrorystów”, życie straciło także przynajmniej 10 kobiet i dzieci, w tym ośmioletnia dziewczynka. Operacja miała miejsce w południowej prowincji Jemenu, Al-Bajdzie. Pociski i ogień z helikoptera zniszczyły kilka domów oraz meczet, grzebiąc ofiary pod gruzami.

Informacje o tragedii zostały podane przez lokalne media, opierajace się na relacjach świadków, w tym lekarzy, następnie powtórzone przez portale ogólnoarabskie, wreszcie anglojęzyczną wersję Al-Dżaziry. Komunikat Pentagonu w ogóle nie wspomina bowiem o cywilnych ofiarach amerykańskich działań. Jeden z wojskowych urzędników anonimowo powiedział jednak „Al-Dżazirze”, że wykluczyć ich nie można.

Prezydent Trump podsumował operację w łatwy do przewidzenia sposób: wyraził żal z powodu śmierci amerykańskiego żołnierza. Jemeńczycy nie zasługują na to, by się z nimi solidaryzować. Podczas wojny domowej w tym kraju zginęło ponad 10 tys. osób, większość podczas nalotów prowadzonych przez sojusznika USA – Arabię Saudyjską. Ocalałych dziesiątkują głód i epidemie.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

1 komentarz

  1. sru napisał:

    yankeska demokracja

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*