Share Button

Pamięć o wyzwoleniu Poznania spod nazistowskiej okupacji okazała się mniej istotna od szybkiego zakończenia dyskusji budżetowej. Zachowanie radnych ze stolicy Wielkopolski pokazuje, jak bardzo „można liczyć” na PO w sprawie obrony „niewłaściwych” nazw ulic przed dekomunizacją.

Ulica 23 Lutego w Poznaniu / fot. Wikimedia Commons

13 grudnia wojewoda wielkopolski wydał tzw. zarządzenie zastępcze, na mocy którego z planu Poznania zniknie ul. 23 Lutego. Nową patronką będzie Janina Lewandowska, jedyna kobieta rozstrzelana w Katyniu, oficer lotnictwa. Żeby zrobić dla niej miejsce, miasto ma pozbyć się ulicy przypominającej datę wyzwolenia go spod okupacji hitlerowskiej. Wszystko w zgodzie z zaleceniami IPN, dla którego to „gloryfikacja Armii Czerwonej”.

W czwartek wydawało się, że radni PO zachowają się jak należy i zaprotestują przeciwko narzuconej zmianie. – W moim przekonaniu i przekonaniu wielu poznaniaków to data kończąca okupację i niemiecki terror – mówił przewodniczący rady Grzegorz Ganowicz, wprowadzając do programu ostatniej sesji rady w tym roku kalendarzowym uchwałę o skierowaniu zarządzenia do sądu administracyjnego. Dodawał, że jeśli sprawa nie zostanie poruszona na tej właśnie sesji, poświęconej poza tym budżetowi miasta na r. 2018, konieczne będzie zwołanie sesji nadzwyczajnej, by wyrobić się w przewidywanych przez prawo terminach.

Ostatecznie jednak rada o wyzwoleniu Poznania nie debatowała. Dlaczego? Na czwartkowej sesji radni mieli do przegłosowania ponad 500 poprawek, musieliby obradować do rana. I tego właśnie PO postanowiła uniknąć – dogadała się z radnymi PiS, że ci cofną część swoich zgłoszonych poprawek, w zamian za rezygnację ze skarżenia decyzji wojewody do sądu. Zawarcie układu potwierdził poznańskiej „Gazecie Wyborczej” szef klubu PO w radzie miejskiej. – Stwierdziliśmy, że budżet miasta jest po prostu kluczową tego dnia sprawą – tłumaczył.

Wypada odnotować, że już po przegłosowaniu projektu budżetu radny Prawa do Miasta Tomasz Wierzbicki próbował jednak wnieść do programu sesji uchwałę, z której wcześniej wycofała się PO. Za poruszeniem tej kwestii było jednak tylko dwoje radnych PO i trójka przedstawicieli Zjednoczonej Lewicy. Nadzwyczajnego posiedzenia w sprawie 23 Lutego także nie będzie.

Co prawda po tym, gdy w Poznaniu PO i PiS dogadały się w sprawie dekomunizowania… Franklina Delano Roosevelta, nie można było mieć większych złudzeń co do tego, na ile liberalna opozycja będzie w sprawie polityki historycznej opozycją. Jednak wycofanie się z głośno zapowiadanych planów walki o ulicę, której nazwa nie powinna budzić żadnych wątpliwości, w takich okolicznościach budzi pewien niesmak.

Share Button

Na podobny temat

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*