Share Button

Nawet oni chyba zorientowali się, że przesadzili. MW link do wiadomości o strzelaninie w Orlando opatrzyła komentarzem ze Starego Testamentu. Jego wydźwięk był taki, że zamordowani goście klubu gejowskiego sami „tę śmierć na siebie ściągnęli”.

fot. Twitter.com/ Łukasz Woźnicki
fot. Twitter.com/ Łukasz Woźnicki

„Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli (Kpł 20, 13-14)”. Tak dokładnie brzmiał cytat z Księgi Kapłańskiej, który umieścili na swoim oficjalnym facebookowym profilu polscy katoliccy patrioci. Po jakimś czasie, gdy internet zawrzał, wpis został usunięty, to jednak niewiele w gruncie rzeczy zmieniło.

Zawiadujący stroną Młodzieży Wszechpolskiej najwyraźniej spanikował, potem jednak skonsultował się z „górą” i doszedł do wniosku, że jednak taki wpis nie jest powodem do wstydu, a wręcz przeciwnie: „Drodzy lewacy, których wyjątkową frekwencję pod tym postem obserwujemy. Nie wstydzimy się żadnego cytatu z Pisma Świętego. Poprzedni post informujący o masakrze w Orlando został skasowany zupełnie omyłkowo”. Za chwilę poprawił: „Nie wrzucaliśmy go ponownie, ponieważ kol. Robert Winnicki zamieścił krótki i dosadny komentarz opisujący tę sprawę, który postanowiliśmy udostępnić. Zrzut z ekranu z poprzednim postem śmiało posyłajcie w obieg internetu. Bynajmniej się go nie wstydzimy”.

Zgodnie z życzeniem, wpis ku pamięci potomności skopiował i umieścił na swoim profilu na Twitterze m.in. Łukasz Woźnicki, dziennikarz „GW”. O facebookowym szaleństwie Młodzieży doniosła gazeta.pl Za chwilę pojawiła się jednak fala kolejnych nienawistnych komentarzy, a Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych od rana ma co robić. O powyższych wpisach postanowił zresztą powiadomić prokuraturę.

Odpowiadamy w imieniu „drogich lewaków”: „Niech Pan wygubi wszystkie wargi podstępne i język pochopny do zuchwałej mowy”.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*