Share Button

Projekt nowelizacji ustawy opracowany przez Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt miał zostać złożony w Sejmie jeszcze przed wakacjami. Poseł Krzysztof Czabański twierdzi, że sprzeciw wśród posłów jest ogromny.

fot. dzięki uprzejmości Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt „Viva!”

Projekt jest bezkopmpromisowy: są tam zapisy zakazujące trzymania psów na uwięzi, zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach, uboju rytualnego, a także, – jak stwierdził Czabański – „zakaz tzw. dzikich schronisk, a de facto umieralni zwierząt i zakaz dzikich pseudohodowli psów i kotów rasowych”. Ten ostatni punkt znalazł się w ustawie dzięki ostatniej kontroli NIK, która wykazała, że prowadzący gminne schroniska najczęściej nie interesują się losem zwierząt, ani nie przywiązują wagi do zapewnienia im godnych warunków. Na każde zwierzę dostają dotację od gminy, więc interes kręci się głównie wokół odławiania wciąż nowych i nowych zwierząt.

– Oczywiście ten projekt będzie spotykał się i już się spotyka z krytyką w poszczególnych klubach parlamentarnych, również grupy lobbystyczne czy to związane z fermami zwierząt futerkowych, czy z ubojem rytualnym działają przeciwko temu projektowi. W poszczególnych klubach, nie tylko PO, Nowoczesnej Kukiz’15, ale również w moim klubie są głosy krytyczne co do niektórych rozwiązań – powiedział Czabański, nie bez racji stawiając Platformę Obywatelską w roli najgłośniej krzyczącego „veto” ugrupowania. To w tej partii najwięcej jest futrzarskich tuzów.

PiS podjął się roli mediatora pomiędzy klubami, które stawiają opór a Zespołem. Jednak nagła zmiana retoryki Czabańskiego pokazuje, że PiS również powoli wycofuje się rakiem z wcześniejszych ustaleń, nie może jednak zrobić tego otwarcie, nie przyprawiając sobie gęby przeciwników godnej ochrony praw zwierząt. Ale poseł proponuje „kompromisy”:

– Oczywiście jesteśmy otwarci na to żeby wprowadzić pewne modyfikacje, czy pójść na pewne rozwiązania kompromisowe, ale niech się zacznie rozmowa i dyskusja o tym, bo nawet projekt przyjęty w efekcie kompromisowy, będzie oznaczać znaczną poprawę losu zwierząt w Polsce. Drugi cel, który mi przyświeca przy tych rozmowach, do czego namawiam też swój klub, koleżanki i kolegów z innych klubów parlamentarnych żeby to był projekt ponadpartyjny, ponadklubowy, wszystkich klubów. No, może poza PSL-em, bo tu nie mam złudzeń, żeby można było ich namówić do podpisania tego projektu. Wtedy projekt ma szansę być uchwalony szybko przez Sejm możliwie w pełnej formie.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

2 komentarze

  1. ohran napisał:

    no i dobrze, po co zmieniac przepisy i wydawac na to kupę kasy. lepiej przestrzegac odpowiednio to co juz istnieje.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*