Share Button

Dziś o 13.00 pod Sejmem aktywiści Otwartych Klatek organizują coroczną demonstrację w celu policzenia zwolenników zamknięcia ferm futrzarskich w Polsce. Projekt ustawy, w który wpisany jest zakaz, leży w Sejmie – jesteśmy bliżej osiągnięcia celu niż kiedykolwiek wcześniej.

Polska nadal jest drugim w Europie i trzecim na świecie producentem futer. Co roku nad Wisłą zabija się 8 mln norek, 75 tys. lisów, 10 tys. jenotów i 60 tys. szynszyli. Co roku też Otwarte Klatki organizują pod Sejmem demonstrację, aby zebrać i policzyć przeciwników hodowli zwierząt na futra. Najbliższa – już dziś o 13.00. Stowarzyszenie zaprasza do udziału na swoim Facebooku.

Z racji tego, że Sejm niedługo ma zająć się procedowaniem projektu ustawy przygotowanego przez Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt, Otwarte Klatki wystartowały też ze zbiórką pieniędzy na antyfutrzarską kampanię informacyjną na billboardach, w radiu, telewizji i prasie.

– Wiemy, że większość polskiego społeczeństwa jest przeciwna hodowli zwierząt na futra. Dla wielu osób to ważna i emocjonalna kwestia, ale na co dzień nie mają żadnego wpływu na to, co się dzieje za murami ferm. Zdecydowaliśmy się na zbiórkę internetową, żeby wszystkim, którym leży na sercu dobro zwierząt, dać możliwość włączenia się w konkretne, realne działania – powiedział o nowej inicjatywie Paweł Rawicki, wiceprezes stowarzyszenia.

Zdecydowane weto dla zakazu zapowiedział minister Krzysztof Jurgiel. „Hodowla zwierząt futerkowych w Polsce odgrywa ważną rolę jako ogniwo obszaru produkcji zwierzęcej, ponieważ zapewnia miejsca pracy będące źródłem dochodów dla hodowców i ich rodzin oraz wielu osób związanych z szeroko pojmowaną obsługą branży futrzarskiej” – odpowiedział na interpelację posłanki Urszuli Pasławskiej z PSL.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*