218 tysięcy osób wystąpiło w 2014 roku ze wspólnoty kościoła rzymskokatolickiego w Niemczech – podała Konferencja Biskupów Niemieckich. To największy odpływ wiernych w historii. Katolicy stanowią już tylko niecałe 30 proc. ludności Republiki Federalnej Niemiec.

Kościół Św. Bonifacego, Wiesenbaden / wikipedia commons
Kościół Św. Bonifacego, Wiesenbaden / wikipedia commons

W ubiegłym roku z kościołem zerwało więcej wiernych niż w rekordowym 2010, kiedy po serii afer pedofilskich „wypisało się” 181 193 obywateli. To również o 37 tys. więcej niż w 2013 roku. To gorzka pigułka do przełknięcia dla miejscowych hierarchów kościelnych. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, kardynał Reinhard Marx wyraził „głębokie ubolewanie”.

Dane są bardzo precyzyjne ze względu na obowiązujące w Niemczech prawo podatkowe, które nakłada na każdego członka wspólnoty religijnej obowiązek zadeklarowania takiej przynależności w oświadczeniu fiskalnym. Osoby wierzące płacą podatek dochodowy wyższy o 8-10 proc. Zebrana w ten sposób pula środków jest przekazywana organizacjom religijnym, a także prowadzonym przez kościoły stowarzyszeniom. W ubiegłym roku wpływy z tytułu podatku kościelnego wyniosły 11 mld euro. Osoby, które nie deklarują przynależności do żadnego związku wyznaniowego są zwolnione z obowiązku płacenia takiego podatku.

Liczbę katolików w Niemczech szacuje się obecnie na 24 miliony czyli 29,4 proc. ludności.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. U nas nie ma potrzeby płacenia podatku na Kościół, bo … Kościól go sam weźmie. Zwłaszcza teraz, kiedy dojdzie do władzy PIS. Gwarantuję Wam, że zabraknie kasy na kulturę, biblioteki, teatry itp itd, ale nie zabraknie kasy na jedno muzeum, to w Warszawie, w nowym wyrastającym ledwie nad ziemię kościółku. Dwadzieścia baniek pękło już w tamtym, a może tym roku, ale cóż to jest dla smoka wyspecjalizowanego w pochłanianiu kasy? Nic to jednak, prawdziwe dojenie mamony dopiero się rozpocznie i będzie trwało i trwało, aż wreszcie ten nadęty balon pęknie, bo ludzie przejrzą na oczy widząc, jak są dymani przez elitę kościelną. Niestety, nie nastąpi to prędzej niż wyborcy pogonią PIS, na co się niestety chwilowo nie zanosi. Zdaniem ekspierda Płaszczaka nie nastąpi to nigdy, ale pozwalam sobie być łagodnym optymistą, chociaż jest to coraz trudniejsze…

  2. Dobra wiadomość.
    W Polsce byłoby to samo, gdyby trzeba było zapłacić podatek na kościół. Katolicka obłuda polega na rozbieżności między słowami i czynami. Test finansowy najlepiej obnażyłby ”wiarę” wielu katolików. I tego kościół w Polsce się boi. Łatwiej i skuteczniej wyciągać łapę po gwarantowaną kasę od państwa – trudniej na tę kasę zapracować swoim autorytetem i zdobyć szacunek wiernych.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Klub zwolnił piłkarza, który poparł inwazję na Kurdów. „Jak można solidaryzować się z takim szaleństwem”

Cenk Sahin nie już już zawodnikiem FC St Pauli. Słynny hamburskiej klub pozostawił mu woln…