Share Button

Nie udał się eksport polskiej wersji stosowania klauzuli sumienia do Norwegii. Sąd rejonowy regionu Telemark orzekł, że pracodawca polskiej lekarki postąpił słusznie, zwalniając ją za odmawianie zakładania środków antykoncepcyjnych i kierowania na aborcję.

pixabay.com/pl/medycznych-mianowanie-lekarza/darkostojanowc

Norweska ustawa aborcyjna z 1975 roku gwarantuje kobietom prawo do aborcji. Powoływać się na klauzulę sumienia może jedynie personel wykonujący zabieg, a nie lekarz kierujący na niego. Medykom nie wolno też odmówić przepisania środków antykoncepcyjnych.

Polska lekarka Katarzyna Jachimowicz pracując w 2010 roku jako lekarz rodzinny w małej miejscowości Sauherad w regionie Telemark w południowej Norwegii, musiała o tym wiedzieć. A jednak powołując się na klauzulę sumienia odmówiła podpisania zobowiązania, że nauczy się zakładania środków antykoncepcyjnych (spirali). Wobec tego i skarg na postępowanie lekarki, w 2015 roku Polka pozwała gminę, żądając przywrócenia do pracy oraz wypłacenia odszkodowania w wysokości 2,3 mln koron. Wsparł ją Norweski Związek Lekarzy Chrześcijańskich, a Kościół katolicki w Norwegii zorganizował zbiórkę pieniędzy na pokrycie kosztów procesu.

Linia obrony lekarki polegała na powołaniu się na art. 9 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który stanowi m.in., że każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania. Norwegia zakazując lekarzom stosowania klauzuli sumienia, ten przepis miała zdaniem Polki naruszać.

Sąd do takiego stanowiska się nie przychylił. W uzasadnieniu wyroku orzekł, że „swoboda sumienia lub religii” Katarzyny Jachimowicz nie zostały naruszone oraz że postępowanie lekarki dyskryminowało pacjentki, które mają prawo do antykoncepcji. Sąd podzielił zdanie pracodawcy, że jako lekarz powinna ona udoskonalić swoje kompetencje o umiejętność zakładania kobietom spirali.

– Jestem bardzo rozczarowana wyrokiem. Nie przestanę pracować jako lekarz – powiedziała w norweskiej telewizji NRK Katarzyna Jachimowicz.

Adwokat Polki Hakon Bleken powiedział, że jego klientka prawdopodobnie odwoła się od wyroku do sądu wyższej instancji.

Share Button
Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

2 komentarze

  1. interkseno napisał:

    toz lekarka to kobieta to gdzie jej prawa?

    • Nikt napisał:

      Nikt jej nie każe być lekarką, może jeździć na mopie, tam takie przyjmą z otwartymi rękoma.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*