Share Button

Jubileuszowy Akt Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana zostanie dziś odczytany w sanktuarium w Łagiewnikach. W obecności Prezydenta RP.

Pomnik Chrystusa Króla, Świebodzin, lubuskie / wikipedia commons
Pomnik Chrystusa Króla, Świebodzin, lubuskie / wikipedia commons

Episkopat ma dziś przyjąć przygotowany w kwietniu akt podczas uroczystości z okazji święta Chrystusa Króla Wszechświata. To już kolejna intronizacja, wcześniejsze odbywały się m.in. w Świebodzinie i Częstochowie, jednak tę dzisiejszą odróżnia zasadniczy fakt, że weźmie w niej udział głowa państwa. Świeckiego państwa leżącego w środku Europy w XXI wieku, państwa, które ma w Ustawie Zasadniczej zapis o rozdziale państwa od kościoła.

Pomysł na intronizację sięga jeszcze pierwszej połowy XX wieku, związany jest z kultem błogosławionej kościoła katolickiego – Rozalii Celakówny, która miała doznawać wizji, w których Jezus domagał się od polskich władz konkretnych działań politycznych, służących symbolicznej intronizacji. Kolejne władze najwyraźniej poczuwały się do spełnienia obietnicy, bowiem ruchy intronizacyjne w Sejmie obserwowaliśmy już w 2006 roku podczas pierwszych rządów PiS. Wtedy posłowie bezskutecznie usiłowali doprowadzić do wymieszania działań politycznych z religijnymi, ponadto ścierały się ze sobą grupy parlamentarzystów będących zwolennikami intronizacji Jezusa i zwolenników intronizacji samego Serca Jezusowego.

Ostatecznie odsiecz nadeszła z niespodziewanej strony – Episkopat w 2008 roku stwierdził, że “ogłaszanie Chrystusa Królem Polski jest niewłasciwe i niepotrzebne”, w 2012 r zaś, że “nie trzeba wprowadzać Go na tron”. Ale najwyraźniej zmienił zdanie pod wpływem Dobrej Zmiany.

Jaka będzie rola prezydenta Dudy w dzisiejszym nabożeństwie, nie do końca wiadomo. Podobnie wiele pytań rodzi, fakt, że zmieni się ustrój. Nie wiemy, czy Polska stanie się monarchią konstytucyjną, czy władza będzie dziedziczna, czy można już rozwiązać Trybunał Konstytucyjny. Janusz Korwin-Mikke powinien się ucieszyć, to przecież pierwszy krok do proponowanych przez niego rozwiązań.

Share Button

Na podobny temat

8 komentarzy

  1. Andrzej B. napisał:

    Petycja.

    Drogi Panie Jezu.

    Zwracam się niniejszym do Ciebie Panie z uprzejmą prożbą o odrzucenie ofery objęcia posady Króla Narodu Polskiego.
    Proszę mi wierzyć, ta funkcja żadnego zaszczytu Waszemu Majestatowi nie przysporzy, bo to i majętność w ruinie i poddani gnuśni i obleśni.

    A tu już Jarosławowi się wydaje, że będzie mógł Waszym Majestatem pociągać za sznurki jak za przeproszeniem D… prezydentem.
    Antek ze Zbigniewem zaraz zaczną kopać pod Waszym Majestatem. W IPN-ie już grzebią w papierach bo znaleźli kwit podpisany “TW Nazareński” Kto teraz uwierzy, że to nie Wasz Majestat podpisał.
    Agenci CBA już się wybierają do Królestwa Niebieskiego z kontrolą, czy aby na pewno zapłacono podatek od darowizny Korony Królowej Polski, a prokuratura w Gorzowie Wlkp. wszczyna postępowanie w sprawie poświadczenia nieprawdy w przepowiedni fatimskiej i prognozach kursu franka.

    Drogi Panie Jezu. Na co Ci cały ten ambaras. Nam Panie niewiele pomożesz a tylko kłopotu sobie narobisz. My to jakoś przeżyjemy. Nie takich łobuzów przyszło nam przetrzymać.

    Więc, jeśli do końca Adwentu nie pojawi się Anioł z ognistym mieczem i nie ogłosi w Sejmie o objęciu przez Ciebie Panie, urzędu Króla Narodu Polskiego, to ja pokornie podziękuję za uwzględnienie mojej petycji i za to, żeś Panie kazał im się dymać.

    Amen

  2. Nikt napisał:

    Prymityw i śreniowiecze

  3. qaduq napisał:

    Nie ma się czym stresować. Jeśli historia potoczy się kołem, jak po sławetnej i szczęśliwej koronacji we Lwowie to tylko się cieszyć. Cztery lata po koronacji zakończono na 40 lat wojnę ze Szwecją. W 11 lat później oddaliśmy Moskwie Kijów, wprawdzie z warunkami, ale bezpowrotnie. A potem to Wiedeń, dynastia Sasów z Sejmem Niemym pod stażą Moskali, Konstytucja 3 Maja i rozbiory. Dla równowagi w końcówce zlikwidowano zakon jezuitow. Później odrodzony. Dzisiajsza intronizacja, jak na nowoczesność przystało, to dobre przygotowanie do czekającej pracy misyjnej wśród przybyszów, dążących z całeo swiata, aby na naszej ziemi wreszcie się nawrócić. To rozwój szkół misyjnych, nowe ręce do pracy i zasiłków, rekruci do wojsk terytorialnej samoobrony i rzesze dogorywających starców, żądnych emerytury. Jak mawiał Kisielewski, ponieważ nie wierzy w cuda, że Polacy wezmą się do pracy, czeka, kiedy pojawią się na naszej ziemi aniołowie. Podobnie obecna władza widać jest oceniana przez Episkopat, który wzywa jedynego władce do skutecznej pomocy skołatanemu narodowi. Wygląda na to, że do wsparcia dobrej zmiany rzucono ostatnie rezerwy. Ino czekać na wyniki. Narodzie, śpij spokojnie. Koronowany Władca czuwa!!!

  4. Jacej napisał:

    Nie podobał się PRL, to teraz – Obywatele – będziecie poddanymi imaginacyjnego króla oraz niewolnikami jakże realnych korporacji.

  5. Michał Czaplicki napisał:

    Ostatni akapit chyba próbował być zabawny, ale jakoś nie wyszło.

  6. lubat napisał:

    I wszyscy zgadzają się na króla Żyda?:)

  7. ololo napisał:

    ale JKM to ateista

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*