Share Button

Tylko Benjamin Netanjahu zaaprobował to, co wczoraj podczas szczytu ONZ powiedział prezydent USA. Tylko on i Andrzej Duda. Ach, i Witold Waszczykowski.

Donald Trump/flickr.com/Gage Skidmore

Wczoraj  na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ Trump groził Korei Północnej „całkowitym zniszczeniem”, jeśli nie zrezygnuje z programu nuklearnego i rakietowego. Nazwał Iran „morderczym reżimem”, groził też Wenezueli. Wszystkie te kraje nazwał „osią zła”.

– Społeczeństwo Wenezueli głoduje, a państwo upada. Ich demokracja została zniszczona. Ta sytuacja jest nie do zaakceptowania i nie możemy po prostu się temu przyglądać. Wzywam wszystkie obecne tutaj państwa, by były przygotowane, by zrobić coś z tym kryzysem – mówił prezydent USA.

Słowa te nie mogły przejść bez echa. Zgromadzenie Ogóle ONZ zdębiało. Największą dyplomacją wykazał się – co było do przewidzenia – szef MSZ Szwecji, który ograniczył się do stwierdzenia, że to, co zrobił Trump, było  „niewłaściwym przemówieniem, w niewłaściwym czasie i do niewłaściwej publiczności”. Najtrudniej utrzymać nerwy na wodzy – co tez było do przewidzenia – było Nicholasowi Maduro, który z właściwą sobie estymą stwierdził: „Nienawistna przemowa nowego Hitlera polityki międzynarodowej. Donald Trump myśli, że jest właścicielem świata, chce skierować ludzi przeciwko Wenezueli”. Szef wenezuelskiego MSZ napisał na Twitterze, że „Trump nie jest prezydentem świata… on nawet nie rządzi swoim własnym gabinetem”. Wpis poparł prezydent Boliwii. Nawet Emmanuel Macron nazwał „fatalnym błędem” zerwanie porozumienia nuklearnego z Iraem. Szef irańskiego MSZ Mohammad Dżawad Zarif zaś stwierdził, że była to „mowa nienawiści rodem ze średniowiecza a nie z XXI wieku”.

Ale spokojnie, nie wszyscy tak uważają. Są tacy, którym przemówienie Trumpa się podobało. Na przykład Benjaminowi Netanjahu, który popierał opcję renegocjacji układu z Iranem lub całkowite jego zerwanie.

A teraz zagadka. Kto to powiedział: „„…było to ważne przemówienie prezydenta Trumpa, który pokazał się jako przywódca dbający o wolność świata”? Tak. To Witold Waszczykowski. Andrzej Duda zaś wzruszył się wyrazami uznania Trumpa dla Polaków walczących o wolność. I zgodził się z resztą przemówienia: „Zarówno Korea Północna, jak i Iran to są państwa, które generują dzisiaj zagrożenie w przestrzeni ogólnoświatowej, a Stany Zjednoczone są tym mocarstwem, które – jeżeli takie zagrożenie się pojawia – to w zasadzie zawsze, do tej pory reagowało i dzisiaj prezydent Trump przedstawił bardzo zdecydowane, twarde stanowisko, w imieniu Stanów Zjednoczonych, tutaj w ONZ”.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

9 komentarzy

  1. pawel napisał:

    Wstyd mi z to ze mamy w Polsce takich polityków jak Waszczykowski czy Duda cóż…

  2. bca napisał:

    Zrobić porządek z Koreą Północną nie zawadzi.

  3. sru napisał:

    a polskie kundelki w formie przyklasną nawet napaści na inne suwerenne państwo auuuuu

  4. g@o2.pl napisał:

    Znalazłem serwis z aukcjami ko,morniczymi gdzie można kupić np Laptopa za 20zeta.

    http://www.goo.by/N259r

    ———
    Polecam serwis, póki co mało użytkowników i łatwo się wygrywa :)
    ====================================================
    Ja wygralem nowego lapka za 190zł

  5. 8-ka napisał:

    wygląd wieprza rozum debila

  6. No cóż Iran jest morderczym reżimem gloryfikującym nazistowską tradycję, dyskryminującym kobiety i mniejszości, popierającym terroryzm i zapowiadającym dokończenie Holocaustu. Zakochana w tej tradycji lewica może wydawać się dziwactwem, ale to nie pierwszy raz lewica wiąże swoje idee z faszyzmem. Korea Północna jest bandycką dyktaturą, a poparcie Izraela dla przemówienia amerykańskiego prezydenta nie jest takim grzechem jak to sobie lewicowi neofaszyści to sobie wyobrażają. Samo przemówienie warto przeczytać samodzielnie, nie licząc, że opinia partyjnego „dziennikarza” wystarczy.

    • lubat napisał:

      Andrzeju Koraszewski, a skądżeś Waść wziął takie informacje o Iranie? Czyżby z „Jerusalem Post”?
      Kobiety w Iranie mają nie mniejsze prawa, niż w Polsce, i o kilka lig większe, niż w zaprzyjaźnionej z USA Arabii Saudyjskiej czy Kuwejcie.
      A poza tym powtarzasz syjonistyczne oskarżenia pochodzące z państwa, które stosuje terror wobec własnych obywateli i stawia mury oddzielające rasę panów od podbitego narodu.

    • Kaziu napisał:

      Lubat! Daj spokój! To klasyczne kato-prawactwo. A z czymś takim się nie dyskutuje.

  7. Nikt napisał:

    I znów małpa z brzytwą będzie szerzyła demokrację.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*