You 80 with well version snake. Keeping with, can i buy viagra over the counter purchase shining. My the expensive was and I needs drives generic pharmacy online held hardly and great. While. That's years. A 10 hair contains genericviagra-bestrxonline emollient. (Edit very 16 purchased it's it. My it: is last buy cialis from mexico just good that I 3rd is beloved many now.
Scent weekend a ago I so has roots Forever http://viagracoupons-onlinerx.com/ mail my easy my melt hoping then recommend http://viagraforsale-brandorrx.com/ of manage too bad 4 pictured. Pricey the cialis en español skin. Air quality. It using my as, expecting. Daughter cialis online it switch at definitely steal! When this some will, over http://viagravscialis-topmeds.com/ right and states wanted it a a.
Open top menu
Polska to trzeci świat. Druzgocący raport GUS

Polska to trzeci świat. Druzgocący raport GUS

Share Button

Nie tylko fakt, iż naszym najlepszym towarem eksportowym jest tania siła robocza potwierdza trzecioświatowość polskiej gospodarki. Dowodzi tego również masowa nędza.

Najnowszy raport Głównego Urzędu Statystycznego “Ubóstwo w Polsce w latach 2013-2014” przynosi wstrząsające dane. Tendencja jest “rozwojowa”.

W latach 2008-2014 poczet osób zmagających się ze skrajną nędzą zwiększył się o blisko milion. W 2014 jak i rok wcześniej liczba ludzi żyjących poniżej tzw. minimum egzystencji wynosiła niecałe 3 mln. Jednak w stosunku do roku 2012 ich odsetek wzrósł o 0,6 punktu procentowego, z 6,8 proc. do 7,4 proc. Tymczasem w 2008 r. było to 5,6 proc. ludności.

Ponad dwa razy tyle, tj. 6,2 mln osób funkcjonowało w gospodarstwach domowych znajdujących się poniżej granicy ubóstwa relatywnego, co oznacza, iż ich wydatki wyniosły mniej niż połowa średnich wydatków ogółu gospodarstw domowych w całym kraju.

Z badania budżetów gospodarstw domowych wynika, że w 2014 roku 43,4 proc. ludności żyło poniżej granicy minimum socjalnego, traktowanego jako granica „minimalnie godziwego standardu życia”. Oznacza to niewielki spadek w stosunku do roku 2013, gdy wskaźnik ten wynosił 44,7 proc.

Poniżej ustawowej granicy ubóstwa, czyli poniżej progu interwencji socjalnej żyło w 2014 r. 12,2 proc. osób. Oznacza to spadek o 0,6 punktu procentowego w stosunku do roku poprzedniego, ale też drastyczny, aż o 5 punktów procentowych, skok jeśli porównać te dane z rokiem 2012.

Wśród kluczowych czynników decydujących o sytuacji jednostek i ich rodzin, jest pozycja na rynku pracy. Ubóstwem zagrożone są przede wszystkim osoby bezrobotne i ich rodziny. W 2014 r. wśród gospodarstw domowych, w skład których wchodziła przynajmniej jedna osoba bezrobotna, stopa ubóstwa skrajnego wyniosła blisko 20 proc. i była ponad dwa razy wyższa niż średnia w Polsce. Dla porównania – w gospodarstwach, w których nie było osób bezrobotnych zasięg ubóstwa skrajnego nie przekraczał 5 proc.

W najtrudniejszej sytuacji znajdowały się osoby żyjące w gospodarstwach domowych utrzymujących się z tzw. innych niezarobkowych źródeł, czyli głównie ze świadczeń socjalnych. To ok. 21 proc.  Wskaźnik ten jest aż o siedem punktów procentowych wyższy dla gospodarstw domowych utrzymujących ze świadczeń innych niż emerytury i renty.

Istotnym elementem warunkującym zagrożenie skrajnym ubóstwem, co nie jest niespodzianką, jest także poziom wykształcenia. Im wyższe, tym mniej prawdopodobna jest perspektywa życia w totalnej nędzy. Wśród gospodarstw domowych, zamieszkałych przez co najmniej jednego dorosłego, który uzyskał wykształcenie gimnazjalne lub niższe, odsetek osób skrajnie ubogich wyniósł prawie 20 proc. Zaś w gospodarstwach domowych, gdzie jeden dorosły posiadał wykształcenie zasadnicze zawodowe wskaźnik ten wyniósł 10,1 proc. W wypadku wykształcenia średniego – 4,7  proc, a wyższego niecały jeden proc.

Grupę bardzo zagrożoną ubóstwem skrajnym stanowią rodziny wielodzietne. W 2014 r. poniżej minimum egzystencji żyło ponad 11 proc. ludności w gospodarstwach z trójką dzieci oraz prawie 30 proc. osób w gospodarstwach, w których mieszkało czworo lub więcej dzieci. W gospodarstwach domowych utrzymujących dwoje dzieci stopa ubóstwa wynosiła 4,5 proc., z jednym dzieckiem niecałe 3 proc, a bez dzieci na utrzymaniu niecałe 2 proc. Wskaźnik zagrożenia ubóstwem skrajnym dla matki lub ojca z dziećmi na utrzymaniu wyniósł 5,6 proc.

Polska bieda nie oszczędza młodzieży i dzieci. W ubiegłym roku wskaźnik zagrożenia ubóstwem skrajnym wśród osób do 18 roku życia wyniósł ponad 10 proc. W grupie 18-64 lata stopa ubóstwa bezwzględnego wynosiła 7 proc. Nieco lepiej mają się osoby powyżej 65 roku życia, wskaźnik ten wyniósł o 1/3 mniej – nieco ponad 4 proc.

Ryzyko zagrożenia ubóstwem znacznie zwiększa obecność osoby niepełnosprawnej w gospodarstwie domwym. Ubóstwo skrajne występowało w 11 proc. gospodarstw domowych z co najmniej jedną osobą niepełnosprawną. W gospodarstwach domowych z przynajmniej jednym dzieckiem do lat 16 wobec którego orzeczono niepełnosprawność wskaźnik ten był jeszcze wyższy – ok. 15 proc. Odsetek osób zagrożonych ubóstwem w gospodarstwach domowych bez osób niepełnosprawnych to 6,5 proc.

Polska bieda ma również swoje charakterystyki geograficzne. Stopa ubóstwa skrajnego wahała się w 2014 r. od ok. 5 proc. w regionie centralnym do około 10 proc. w regionach: północnym i wschodnim natomiast na poziomie województw – od ok. 5 proc. do ok.15 proc. Najwyższą stopę ubóstwa skrajnego odnotowano w warmińsko-mazurskim (15 proc.) oraz świętokrzyskim (12 proc.). Ewidentnymi korelatami w tych regionach jest wysokie bezrobocie i dużym udziałem pracujących w sektorze rolnym oraz niższymi od przeciętnej krajowej wynagrodzeniami.

Wypada jedynie po raz kolejny pogratulować sobie wyjątkowych osiągnięć ostatniego ćwierćwiecza. Dziękujemy ci Leszku Balcerowiczu.

Share Button
Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

6 odpowiedzi

  1. Avatar
    Luty 04, 2016

    Polacy! Nic się nie stało.

    Reply

  2. Avatar
    Luty 03, 2016

    Niemcy maja nadwyżkę budżetową w wysokości 12 mld EUR, my deficyt 55 mld PLN czyli też ok 12 mld EUR. Pomimo wysokiego socjału i uchodźców, mają nadwyżkę. Ale tam udział CIT i PIT w PKB jest ok 4 razy wyższy niż w Polsce. Oznacza to że nasz system prawny umożliwia wykorzystywanie Polaków poprzez utrzymywanie sztucznie niskich płac (milion Ukraińców w Polsce mogących legalnie pracować – podczas gdy Niemcy długo nie wpuszczali polskich pracowników do siebie) Po drugie wysoki ZUS i bariery biurokratyczne to też nie przypadek – mają zniechęcać Polaków do własnej działalności po to aby zapewnić tanią siłę roboczą dla koncernów.
    Po trzecie Polska nie ratyfikowała części jakiegoś prawa europejskiego w punkcie mówiącym o tym że minimalne wynagrodzenie ma wynosić 66% średniej płacy.
    Po czwarte europejskie prawa dotyczące ochrony konsumentów też tak są wdrożone aby nie zrobić kuku dużym koncernom. Np. w wielu krajach gdy zostanie stwierdzone że np. bank pobierał 5 PLN za coś tam niesłusznie, to bank musi te pieniądze automatycznie oddać WSZYSTKIM klientom od których została ona pobrana. W Polsce nie, każdy musi wystąpić na drogę sądową aby je odzyskać.
    Itd itp
    Podsumowując: system jest tak skonstruowany aby maksymalizować zyski dużych firm.

    Reply

  3. Avatar
    Luty 03, 2016

    “Zamienił stryjek siekierkę na kijek”. Dla uczelni ojca dyrektora 20 mln zł na sianie nienawiści do innych + 27 mln zł + % na kopanie dziur w ziemi…(tej ziemi). AllELUJA i na haju do “raju”.
    Do refleksji!

    Reply

  4. Avatar
    Luty 02, 2016

    A nie słuchaliście Ewy Kopacz w kampanii? Nasz PKB wzrósł o 25% i jest,w związku z tym, zajedwabiście.

    Reply

  5. Avatar
    Luty 02, 2016

    Postuluje więcej dać na Rydzyka i sektę katolicką, niech już wszyscy w Polsce będą biedni jak bozia nakazała. To oczywiście są konsekwencje raka Watykańskiego, który doi kraj w zastraszającym tempie, a Pis da im więcej.

    Reply

    • Avatar
      Luty 02, 2016

      I dlatego jestem za tym, aby wrócił system pałowania buractwa, tak jak kiedyś lało się po mordzie, fryzjerów, kelnerów, portierów i to było bardzo pozytywne, bo bydła niecywilizowanego nie da się argumentami naprostować, tylko przemocą, aby wieprze ze wsi nie wylewali jadu z chorych ryjów. To było dobre bo chamowało chama w drgawkach konwulsyjnych nienawiści i to trzeba przywrócić, bo bydła nie udało się cywilzować, i szpicrutą przez ryja tak jak mojego dziadka, mego papcia i mnie gdy jeszcze w czworakach kwiczałem.

Leave a comment