Share Button

Faszysta w stroju Św. Mikołaja? To nie żart ani opowieść, którą rodzice straszą swoje dzieci. Prawicowi ekstremiści z Obozu Narodowo-Radykalnego spotkali się z maluchami w świetlicy prowadzonej przez białostocki Caritas. Kiedy w sieci rozpętała się burza, katolicka organizacja zdobyła się na przeprosiny.

Nacjonaliści z podlaskiego ONR od kilku lat próbują maskować realny obraz swojej działalności: ksenofobię i antysemityzm, tworząc ułudę organizacji prospołecznej. W tym celu odwiedzają domy dziecka, domy samotnej matki czy świetlice socjoterapeutyczne. Jedna z takich wizyt miała miejsce w środę w świetlicy Caritasu. Dowiedzieliśmy się o niej, dzięki zdjęciu, którym neofaszyści pochwalili się na Twitterze. Widzimy na nim człowieka przebranego w tradycyjny strój Św. Mikołaja w towarzystwie dzieci. Po dokładniejszym spojrzeniu dostrzegamy jednak biało-zieloną opaskę z falangą na ramieniu mężczyzny. Pod tym symbolem od 90 lat bojówkarze ONR krzewią przemoc i nietolerancje. „Mikołaj – nacjonalista przywiózł prezenty dzieciom, który mi na co dzień nie chcą zajmować się rodzice” – czytamy na twitterowym profilu ONR Brygada Podlaska.

Zdjęcie błyskawicznie zdobyło popularność na głównych portalach społecznościowych. Reakcją były w zdecydowanej większości głosy oburzenia.

W odpowiedzi białostocki Caritas wydał oświadczenie, w którym twierdzi, że pracownicy świetlicy nie zdawali sobie sprawy, że mężczyzna przebrany za Mikołaja jest członkiem skrajnej organizacji nacjonalistycznej.

– W imieniu Caritas Archidiecezji Białostockiej, wyrażamy ubolewanie i gorąco przepraszamy za sytuację jaka miała miejsce w Placówce Wsparcia Dziennego prowadzonej przez naszą organizację. Z informacji jakie otrzymaliśmy od osoby zatrudnionej w Świetlicy wynika, że w dniu 6 grudnia, bez wcześniejszego zaproszenia, do naszej placówki przybyła trójka młodych osób, które przywiozły prezenty dla dzieci. Jedna z nich była w przebraniu Mikołaja. Podczas rozdawania prezentów osoba ta umieściła opaskę z logo organizacji ONR na ramieniu, co umknęło uwadze naszego pracownika. W tym czasie druga osoba zrobiła zdjęcie, które potem zostało umieszczone w Internecie. Zdjęcie zostało opublikowane bez zgody naszej instytucji. Nie było to w żaden sposób konsultowane wcześniej z zarządem Caritas Archidiecezji Białostockiej – czytamy w oświadczeniu Caritasu.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

1 komentarz

  1. Nikt napisał:

    No i wszystko jasne! Czym jest Caritas? Organizacją kościółkową. Czym Białostoczczyzna? Mentalnym za … ściankiem (no przecież nie dupiem!) Rzeczy[pospolitej. I tak to się dwie ciemnoty spotkały i współpracuja.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*