Post Tagged with: "Mołdawia"

Kraje b. ZSRR  w Brukseli: Zachód mówi „nie” dla przyjęcia tych państw do Unii

Kraje b. ZSRR w Brukseli: Zachód mówi „nie” dla przyjęcia tych państw do Unii

Przedstawiciele Unii Europejskiej spotkali się z delegacjami 6 państw b. ZSRR na szczycie „Partnerstwa wschodniego” w Brukseli, by je „pogłębić”. Przywódcy państw aspirujących do Unii, jak Ukraina i Gruzja, wyjechali zeń bardzo niezadowoleni, bo nie było mowy o rozszerzeniu UE. Uniknięto też wszelkich drażliwych tematów, które odnosiłyby się do Rosji.

autor 24/11/2017 2 komentarze Świat, Wiadomości
Kiszyniów / fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Amerykański wymiar mołdawskich patologii

Niejako na marginesie amerykańskich śledztw w sprawie okoliczności wyboru Donalda Trumpa na prezydenta, mołdawska opinia publiczna mogła dowiedzieć się, że znienawidzony oligarcha Vlad (Vladimir) Plahotniuk i jego partia korzystali w USA z usług potężnej firmy lobbingowej Podesta Group.

fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Czarne chmury nad Dniestrem. Cz. II: Demonstracje wśród ruin

Sezon protestów w Mołdawii otworzyli 17 września Maia Sandu i Andrei Năstase, czyli opcja „za prawdziwą integracją europejską”. „Precz z tandemokracją” – brzmiało jedno z głównych haseł protestu; tandem to oczywiście oligarcha Vlad Plahotniuc i prezydent Igor Dodon. Rewanż już 24 września – wtedy na ulice wyjdą zwolennicy prezydenta, też krzyczeć „precz z oligarchią”, a do tego zapewniać, że Dodon do żadnego układu nie należy.

http://www.presedinte.md/rus/presedinte/foto/2017/page:15

Turcja: do Europy przez Gagauzję i Kiszyniów?

Mołdawia jest w powszechnym mniemaniu chorym człowiekiem Europy. Zgodni są co do tego nie tylko politycy unijni, analitycy, ale również sami mołdawscy obywatele. Miliony euro, wlewane w ten kraj przez lata, by był gotowy do unijnego członkostwa, jak się okazuje, nie na wiele się zdały, w większości „rozpływając się w powietrzu” lub trafiając do kieszeni oligarchów. O trudnej sytuacji Mołdawii piszemy jako jedyni w polskich mediach (tutaj, tutaj i tutaj). Ale jest jeszcze jedno państwo, które chce czerpać korzyści z tego zamieszania. To Turcja.

Protest w Kiszyniowie w 2015 r. Wszystkie liczące się siły w mołdawskiej polityce spodziewają się powtórki masowych manifestacji / fot. Wikimedia Commons

Czarne chmury nad Dniestrem. Cz. I: Manewry

Jeden z najmniejszych i najbiedniejszych krajów w Europie, zagrożony katastrofą demograficzną, staje w obliczu kolejnego kryzysu wewnętrznego. Prorosyjski prezydent Mołdawii Igor Dodon i nieformalny lider rządzącej, w teorii proeuropejskiej koalicji, Vlad Plahotniuc toczą wojnę na gesty i słowa. Opozycyjne „trzecie siły”, zarówno te patrzące w stronę Brukseli, jak i Moskwy, twierdzą, że to tylko wyjątkowo perfidne przedstawienie. Ale wszyscy są zgodni co do jednego: nie są wykluczone nowe protesty uliczne, niekoniecznie zupełnie pokojowe. Ich przebiegu nie da się przewidzieć.

www.flickr.com/photos/oscepa/

Prezydent Mołdawii: nigdy nie wydam rozkazu rozpoczęcia wojny z Naddniestrzem

Sytuacja w Mołdawii, którą w polskich mediach jedynie portal strajk.eu obserwuje od dawna z należytą uwagą, zaczyna gwałtownie się zaostrzać. Po ostatnich wspólnych ćwiczeniach armii mołdawskiej i amerykańskiej na poligonie w Bulboaca można mieć wrażenie, że chodzi o stworzenie kolejnego gorącego punktu, którym Rosja będzie musiała się zająć politycznie i być może militarnie, po to, by dodać jej kolejnych problemów wokół jej granic. Z tego tez powodu przedrukowujemy wywiad, jakiego prezydent Mołdawii Igor Dodon udzielił rosyjskiej agencji TASS.

Przystanek marszrutkowy w centrum Kiszyniowa. Plakat Partii Demokratycznej, obiecujący lepszą przyszłość w Europie, na nikim już nie robi wrażenia / fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Mołdawia: tragiczny teatr marionetek

Mołdawią, wstrząsaną kolejnymi kryzysami, nie rządzi gabinet Pavla Filipa ani prezydent Igor Dodon. Zasłoną dymną są programy większości partii politycznych, zwłaszcza tych, które nieustannie podkreślają swoją „demokratyczność” i „liberalizm”. Modernizacja i proeuropejski kurs tego kraju, trwający ponoć od 2009 r., to też iluzja, tak samo, jak nowy kurs prorosyjski, który miał zacząć się wraz z wyborczą wygraną Dodona w listopadzie 2016 r. Całe życie polityczne w Kiszyniowie jak teatr marionetek.

Uczestnicy marszu na rzecz zjednoczenia w Kiszyniowie / youtube.com

Mołdawia o krok od kolejnych zamieszek

Na ulicach Kiszyniowa znowu demonstrowali zwolennicy i przeciwnicy rządu. Teoretycznie spór dotyczył ordynacji wyborczej, ale prawdziwą stawką jest coś innego.

autor 20/07/2017 0 komentarzy Polityka, Społeczeństwo, Świat, Wiadomości
Jewgienij Szewczuk raczej nie zostanie prezydentem Naddniestrza na następną kadencję / fot. Wikimedia Commons

Naddniestrze: polityczne porachunki na 25. rocznicę powstania

Koniec czerwca zawsze upływa w Naddniestrzu pod znakiem dni pamięci o ofiarach wojny 1992 r. W tym roku doszedł jeszcze wstrząs związany z porachunkami w lokalnej elicie politycznej i osobą byłego prezydenta Jewgienija Szewczuka.

autor 29/06/2017 0 komentarzy Polityka, Świat, Wiadomości
www.flickr.com/photos/tm-tm/tonybowden

Mołdawia walczy z korupcją. Brakuje już miejsc w aresztach

Kolejny dzień mołdawska opinia publiczna dostaje informacje, że kolejni wysocy urzędnicy są zatrzymywani pod zarzutem korupcji. Jak tak dalej pójdzie, rząd zostanie zdziesiątkowany.

Pomnik wojny 1992 r. w Benderach / fot. Agatha Rosenberg

Dodon: do 2020 r. Naddniestrze może być częścią Mołdawii

Prezydent Mołdawii Igor Dodon ma nowy pomysł na zakończenie zamrożonego konfliktu w Naddniestrzu. Właściwie jest to wariacja na temat planów wcześniejszych i najprawdopodobniej, tak jak one, spełznie na niczym.

autor 24/04/2017 0 komentarzy Konflikty, Polityka, Świat, Wiadomości
www.flickr.com/photos/oscepa/

Mołdawia ucieka od NATO i Unii

Ostatnie wybory prezydenckie w sposób wyrazisty ukazały podział Mołdawii na – w pewnym uproszczeniu – prorosyjską i proeuropejską. Taka przynajmniej była optyka głosujących postawionych przed wyborem – albo poprzeć Maię Sandu, liderkę partii Działanie i Solidarność, kandydatkę reprezentującą prawicowe i antyrosyjskie siły forsujące ścisłe związki z Unią Europejską albo opozycyjnego socjalistę Igora Dodona obiecującego poprawę stosunków z Moskwą, którego jednym z jego wyborczych haseł było: „Mołdawia ma przyszłość! W przyjaźni z Rosją!”. Wygrał Dodon.

autor 03/02/2017 4 komentarze Temat Dnia
https://www.flickr.com/photos/texx1978/

Spadnie napięcie wokół Naddniestrza?

To całkiem możliwe – po raz pierwszy od 8 lat spotkali się prezydent Mołdawii i prezydent nieuznawanej przez niemal cały świat republiki Naddniestrza.

autor 04/01/2017 0 komentarzy Społeczeństwo, Świat, Wiadomości
Stadion "Szerifa" / fot. Wikimedia Commons

Na lewym brzegu Dniestru. Cz. III: Świetlana przyszłość?

Podczas naszej rozmowy konkretny i stanowczy Giennadij Kuźmiczow raz wyraźnie się irytuje. Nie może spokojnie ustosunkować się do powszechnie panującej wśród analityków opinii, że jego kraj nie mógłby istnieć bez rosyjskiej pomocy. Znowu przypomina, jak jest w Mołdawii, pyta, czy przypadkiem tamto państwo też nie jest uzależnione od wsparcia z zagranicy, tyle że europejskiego i amerykańskiego? Dlaczego więc potępiać akurat Naddniestrze i pomoc z Rosji? Kuźmiczow myśli zresztą o naddniestrzańsko-rosyjskich relacjach w innych kategoriach.

Dniestr / fot. Agatha Rosenberg

Na lewym brzegu Dniestru. Cz. II: Istniejemy

Obroniliśmy się. Istniejemy. Może nie żyjemy w szczególnym bogactwie, ale z drugiej strony wiemy, że mogłoby być o wiele gorzej. Nie chcemy powrotu pod władzę Kiszyniowa. Co nam może zaoferować Mołdawia? Znowu szykany za mówienie po rosyjsku? Przecież nie wyższy standard życia i większą pewność jutra. Taki przekaz kierują mieszkańcy lewego brzegu Dniestru do społeczności międzynarodowej, do demokratycznej Europy, już ćwierć wieku, praktycznie jednogłośnie,  w referendach. Pierwszy raz 1 grudnia 1991 r. 80 proc. ludności Naddniestrza zagłosowało za niepodległością.

Igor Dodon / fot. Wikimedia Commons

Socjalista prezydentem Mołdawii. Opozycja wychodzi na ulice

Igor Dodon, startujący z ramienia Partii Socjalistów Mołdawii, wygrał wybory prezydenckie z wynikiem 52,18 proc. głosów. Jego rywalka, proeuropejska i proamerykańska Maia Sandu, nie zamierza odpuszczać – już stwierdziła, że jej przegrana to wynik machinacji rządzących oligarchów.

autor 14/11/2016 1 komentarz Polityka, Społeczeństwo, Świat, Wiadomości
Z wojny o Naddniestrze / fot. wystawa Muzeum Benderskiej Tragedii

Na lewym brzegu Dniestru. Cz. I: Zwyciężyliśmy!

Wątek naddniestrzański wypływa od czasu do czasu  na internetowych forach podróżniczych. Warto? Nie warto? Okradną, nie okradną? Nie znam rosyjskiego, czy nie okradną dwa razy? Piszą niezadowoleni („zabawa w chowanego z moim paszportem”, „miasta, w których czujesz się pod ciągłą obserwacją milicji”) i tacy, co raczej uspokajają („na granicy nic nie chcieli”). Wniosek ogólny? Naddniestrze to przede wszystkim ostatni w Europie skansen komunizmu. Kręcą cię pomniki Lenina – jedź, patrz i podziwiaj. Wolisz inne klimaty, to nie jedź, poza Leninami żadnych atrakcji w Tyraspolu i okolicach nie uświadczysz.

Igor Dodon / fot. Wikimedia Commons

Mołdawianie chcą zmiany. Socjalista o krok od prezydentury

Prorosyjski socjalista kontra ulubienica Waszyngtonu – taki będzie przebieg drugiej tury wyborów prezydenckich w Mołdawii, zaplanowanej na 13 listopada. W pierwszej rozstrzygnięcie korzystne dla lidera Partii Socjalistów Mołdawii Igora Dodona było o włos.

autor 31/10/2016 3 komentarze Polityka, Świat, Wiadomości
Opuszczony kołchoz w okolicach Ceadir-Lunga / fot. Agatha Rosenberg

Mołdawia: jak umiera raj. Cz. III: Rozbitkowie

Piotra Włacha, byłego deputowanego do parlamentu w Kiszyniowie, na początku naszego spotkania proszę o podsumowanie 25 lat niepodległego państwa mołdawskiego. Co wam się nie powiodło, a co udało się jednak osiągnąć, pytam, po raz ostatni wyrażając złudzenie, że tutejsza klasa polityczna przez te ćwierć wieku zrobiła jednak cokolwiek pozytywnego. Mój rozmówca takich złudzeń nie ma. Nie jest właściwie pewien, czy mówienie o niepodległości w odniesieniu do jego kraju ma sens. Czy w niepodległym państwie, zastanawia się Włach, jak w Mołdawii, panuje prawo dżungli, a wszystkie instytucje pracują na jednego człowieka?

Ruina hotelu National w centrum Kiszyniowa / fot. Agatha Rosenberg

Mołdawia: jak umiera raj. Cz. II. Stefan Wielki przed hotelem National

W Kiszyniowie są momenty, kiedy zapominam, że jestem w stolicy najbiedniejszego – w najlepszym razie: prawie najbiedniejszego – państwa w Europie. Na bulwarze Stefana Wielkiego zdarza się zapatrzyć się na budynek dawnej Dumy miejskiej, wzniesiony na początku XX wieku w stylu włoskiego neogotyku. Jeśli zejść z bulwaru i przejść kawałek ulicą Puszkina na południe, znajdzie się kawałek starego Kiszyniowa. W obfitym cieniu drzew trwają dawne żeńskie gimnazjum zamienione w muzeum sztuki, cerkiewki św. Teodory i św. Pantelejmona, jedno- i dwupiętrowe domy z XIX i XX wieku.