Share Button

Jak informuje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, w okresie ostatniego miesiąca w wyniku amerykańskich nalotów na Syrię zginęły 472 osoby cywilne w tym 137 dzieci. To dwukrotnie więcej niż w miesiącu poprzednim.

Mimo szumnych zapowiedzi USA o rychłej likwidacji Państwa Islamskiego, bomby wciąż zabijają niewinnych Syryjczyków/wikimedia commons

Lotnictwo USA, dominujące w koalicji antyterrorystycznej walczącej z tzw. Państwem Islamskim, dokonywało intensywnych nalotów na pozycje dżihadystów, głównie w prowincji Rakka. Amerykański sekretarz obrony James Mattis poinformował, że prezydent Donald Trump wydał Penatgonowi instrukcję, aby wojska USA fizycznie „unicestwiły” bojowników Państwa Islamskiego w Syrii po to, aby zapobiec ich powrotom do krajów z których przybyli. Przy okazji unicestwiano również cywilów mimo tego, że koalicja zapewniała, że będzie podejmować wszelkie środki aby uniknąć ofiar wśród ludności cywilnej.

ONZ oskarżyła siły koalicyjne o to, że nie poświęcały należytej uwagi aby chronić cywilów przed bombardowaniami. Jak oświadczył kierujący komisją dochodzeniową ONZ ds. Syrii Paulo Sergio Pinheiro, „cywile, którzy sami nie biorą udziału w walkach znaleźli się w sytuacji nie do pozazdroszczenia będąc celem ze strony większości wojujących stron”. Stwierdził również, że walka z terroryzmem nie może odbywać się kosztem cywilów, którzy nie z własnej woli znaleźli się na terenach zajętych przez Państwo Islamskie. – Jedynym sposobem na uniknięcie cierpień ludności cywilnej jest zakończenie tej wojny – podsumował Pinheiro. Również dyrektor wykonawczy waszyngtońskiego ośrodka badającego sytuację ludności cywilnej podczas konfliktów zbrojnych Federico Borello uważa, że Stany Zjednoczone podczas operacji wojennych powinny chronić cywilów i „pokazać światu, że szanują wartości życia ludzkiego nawet wówczas, gdy walczą z tymi, którzy tych wartości nie przestrzegają”.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

2 komentarze

  1. qaduq napisał:

    Syria, po Libanie, stala się kolejnym miejscem konfrontacji i popisu wojskowych. To polityka napedzajaca kokosy producentom broni kosztem niewinnych ludzi. I nie jest istotne, ktore bomby zabijaja wiecej. Świat żyje w iluzji ladu sprawowanego przez ONZ. Brutalna prawda, że światem od lat rządzą producenci broni jakoś do cywilizowanego świata, zmieniajacego rządy przy pomocy kartki wyborczej nie dociera. Cywilizowany świat gotow jest walczyc o wolność i demokrację do ostatniego Syryjczyka. A potem wkroczą sąsiedzi.

  2. A dobre bomby rosyjskie nie zabijają.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*