Share Button

Amerykanie po raz kolejny wykazali się niebywałą kreatywnością w dziedzinie wykorzystywania pracowników. Największa w USA sieć handlowa Walmart nakazała swoim podwładnym rozwożenie zakupów podczas powrotu z pracy do domu. Gigant uważa to za osiągnięcia na miarę XXI wieku.

Sklep sieci Walmart/ wikipedia commons

Program ma na razie charakter testowy, jednak prawdopodobieństwo, że już wkrótce stanie się obowiązującym standardem jest znaczne. Spece od maksymalizacji wyzysku w amerykańskiej korporacji nie mogą wyjść z podziwu dla własnej kreatywności w przerzucaniu na pracowników kolejnych obowiązków. Zatrudnieni objęci upokarzającym obowiązkiem nie mają oczywiście nic do powiedzenia. Firma nie skonsultowała konceptu z żadnym z działających w ramach sieci związków zawodowych, które zresztą, jak przystało na „królestwo wolności”, mają w Walmarcie znikome znaczenie.

– To po prostu ma sens: i tak nasze ciężarówki wożą zamówienia z centrów logistycznych. Te same ciężarówki mogą zostawić zamówienie w lokalnym sklepie, skąd uczestnik naszego programu zabierze je do domu klienta – zapiał z zachwytu na swoim blogu Marc Lore, dyrektor segmentu e-commerce w Walmart.

Jak podaje Washington Post, program jest na razie testowany w dwóch placówkach Walmartu w New Jersey i w jednej w Arkansas. Pracownicy za wykonywanie usługi, które znalazła się w ich zakresie obowiązków dostają wynagrodzenie, jednak efektem „optymalizacji korzystania z siły roboczej” jest wydłużenie ich czasu pracy, stres związany z obowiązkiem dostarczenia przesyłki na czas i obawy przez konsekwencjami jej ewentualnej utraty.

Walmart jest największym przedsiębiorstwem handlowym na świecie. Założona w 1962 roku przez Sama Waltona siec supermarketów jest symbolem brutalnego wyzysku i niszczenia drobnych producentów, na których wymuszane są rekordowo niskie marże.  W 2014 roku Walmart zanotował czysty zysk 16,022 mld USD, przy obrotach 476,294 mld USD

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*