Share Button

Holly Brockwell przez 4 lata walczyła w sądzie o prawo do podcięcia i podwiązania jajowodów. Lekarze uznali, że 26-letnia kobieta jest zbyt młoda, aby zdecydować, że nie chce już nigdy mieć dzieci. O sprawie pisze „Newsweek”.

Holly Brockwell z nagrodą "Kobiety Roku", fot, Facebook.com/ Holly Brockwell
Holly Brockwell z nagrodą „Kobiety Roku”, fot, Facebook.com/ Holly Brockwell

Jednocześnie jednak prawo mówi, że 26-latka jest na tyle dojrzała, by móc urodzić i wychować dziecko. To absurd – tak argumentowała swoje postulaty 30-letnia dziś Brytyjka, na którą spadła fala konserwatywnej krytyki. Zarówno ona, jak i jej partner byli obrażani w internecie, wyzywani od egoistów, którzy umrą w samotności. „W zasadzie to lepiej, że ktoś taki nie będzie się rozmnażać. Jedyne co potrafisz, to uprawiać seks bez konsekwencji” – takie wiadomości dostawała codziennie.

30 maja po 4 latach walki poddała się zabiegowi.

– Byłam przekonana, że nigdy nie chcę mieć dzieci, nie chciałam mieć jakiejkolwiek możliwości zajścia w ciążę. Chcę być wolna, realizować się w tym, co jest dla mnie ważne i zamknąć wreszcie ten rozdział. Nie każda kobieta urodziła się, by zostać matką – komentowała swoją decyzję. Najważniejsze było dla niej, by móc rozporządzać swoim ciałem. Brockwell stała się nagle dla brytyjskich organizacji kobiecych symbolem walki o wolność wyboru. Stowarzyszenie „She says” przyznało jej nagrodę Kobiety Roku.

Salpingektomia – zablokowanie jajowodów, czyli „żeński” odpowiednik wazektomii jest dopuszczona prawem w Szwecji, Japonii, Norwegii, Danii, Austrii, Finlandii oraz właśnie w Wielkiej Brytanii. Dlatego lekarze, mimo swoich oporów, musieli w końcu ustąpić. W Polsce nie ma specyficznych regulacji dotyczących sterylizacji jako metody trwałej antykoncepcji. Coraz więcej polskich mężczyzn decyduje się na wazektomię, zdaje się zatem, że nie ma przeszkód, by i kobieta mogła zdecydować się na zabieg. W polskim Kodeksie karnym ta kwestia nie jest jednoznaczna – zapis mówi, że kto pozbawia możliwości płodzenia, podlega karze do 10 lat pozbawienia wolności, jednocześnie jednak zabieg ten jest dopuszczalny, gdy istnieją wskazania medyczne. Głośnym echem kilka lat temu w polskiej opinii publicznej odbyło się skazanie lekarki, która zdecydowała o sterylizacji Wioletty Szpak, matki „małej Róży” z wielodzietnej rodziny.

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*