Share Button

Dziś 50 milionów Brtyjczyków wybierze 650 posłów 56 Parlamentu Zjednoczonego Królestwa i ponad 9 tysięcy radnych. Z wyjątkiem Zielonych, wszystkie partie notujące powyżej 5 procent poparcia, używały w kampanii antyimigranckiej retoryki. Tymczasem zarówno unijni, jak i pozaunijni imigranci przynoszą Wlk. Brytanii finansowe korzyści. Wyliczono, że w sumie w latach 2000-2011 zyski z emigracji to aż 25 mld funtów, czyli ok. 137 mld zł.

flickr.com/Victor
flickr.com/Victor

Raport na ten temat przedstawiło Centrum Badań i Analiz Migracji na Uniwersytecie Londyńskim. Wynika z niego jednoznacznie, że dochody Wielkiej Brytanii z podatków, płaconych przez imigrantów są znacznie wyższe niż koszty zasiłków i zabezpieczenia społecznego. W ciągu 11 badanych lat różnica ta wyniosła aż 20 mld funtów – 20 mld zyskano na imigrantach z Unii Europejskiej, a 5 md na tych, którzy przybyli z innych krajów. Raport obala szereg negatywnych stereotypów na temat migrantów, m.in. tezę, że celem przyjazdu jest żerowanie na brytyjskiej pomocy społecznej. Okazuje się, że przybysze ponad dwukrotnie rzadziej korzystają z zasiłków niż rodowici Brytyjczycy – ok. 40 proc. tubylców i tylko 17 proc. imigrantów jest beneficjentami tych świadczeń. Autorzy podkreślają też, że wiele z przyjeżdżających osób ma wykształcenie, zdobyte w kraju pochodzenia na jego koszt, a zyski z tytułu podatków od dochodów wysoko wykwalifikowanych pracowników trafiają do brytyjskiego budżetu. Sam „bilans edukacyjny” został wyliczony na 6,8 mld funtów.

Statystyka ta musi być nie w smak zarówno rządzącym Torysom, jak i nacjonalistycznej Niezależnej Partii Zjednoczonego Królestwa (UKIP), które ostro grają na nastrojach antyimigranckich. Rząd Camerona obiecywał na początku kończącej się właśnie kadencji, że znacznie zmniejszy saldo migracji, czego zresztą nie udało mu się dokonać.

Wyliczenia, pozytywne dla Wielkiej Brytanii, oznaczają jednocześnie straty dla krajów, z których migranci wyjechali. Najbardziej dynamicznie w badanym okresie rosła liczba mieszkających na Wyspach Polaków – w ciągu 10 lat z 50 tys. do ponad 600 tys. osób. Staliśmy się tym samym trzecią najliczniejszą mniejszością narodową, po Brytyjczykach i Hindusach.

 

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

3 komentarze

  1. Artek napisał:

    Okazuje się, że przybysze ponad dwukrotnie rzadziej korzystają z zasiłków niż rodowici Brytyjczycy – ok. 40 proc. tubylców i tylko 17 proc. imigrantów jest beneficjentami tych świadczeń.

    Gdzie zniknęło 43 proc.?
    Na zdrowy rozsądek tubylcy i emigranci to podział pełen.

    • Maciej napisał:

      43% nie korzysta z zasiłków.

    • DM napisał:

      To nie jest procentowy podział beneficjentów świadczeń tylko procent Brytyjczyków pobierających świadczenia (40%) zestawiony z procentem imigrantów pobierajścych świadczenia (17%). Innymi słowy 60% Brytyjczyków nie pobiera świadczeń i 83% imigrantów nie pobieraświadczeń.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*