Share Button

Obrażał kobiety na Czarnym Proteście, koledzy oskarżają go o kradzież pieniędzy z sejfu, teraz może stać się twarzą nowego ruchu obrońców demokracji. Poznajcie Piotra Wieczorka, człowieka, który właśnie ogłosił śmierć KOD.

Piotr Wieczorek / facebook.com/renata.zawadzkabendor

Piotr Wieczorek po sobotnim marszu Platformy Obywatelskiej i innych liberalnych środowisk opozycyjnych opublikował w sieci zadziwiającą deklaracje. „KOD-u już nie ma” – napisał wspólnik Mateusza Kijowskiego, anonsując zarazem powołanie nowego ruchu, który będzie się nazywać  STOP DEWASTACJI POLSKI. Co go skłoniło do takiej deklaracji? Wieczorek poczuł się dotknięty podziałam na demonstracji. „Dzisiejszy marsz to potwierdził. Dwie grupy ludzi. Dwa obozy. Dwa KOD’y i sporo rozczarowanych po środku” – czytamy w jego manifeście. Wieczorek wrzuca również oskarżenia pod adresem innych działaczy KOD, m.in. Jarosława Marciniaka i Radomira Szumełdy, którzy zostali wybrani do zarządu KOD rok temu, według działacza nielegalnie, bo pod innym statutem.

Czym będzie ruch STOP DEWASTACJI POLSKI? Na razie wiemy niewiele. Wieczorek jest jednak pełny entuzjazmu. „Powołajmy go do życia! Stwórzmy nową jakość – opartą na środowisku podobnie myślących i czujących Polek i Polaków. Kto jest za?” – pyta w swojej publikacji.

Piotr Wieczorek jest jednym z czołowych działaczy mazowieckiego Komitetu Obrony Demokracji i bliskim współpracownikiem Mateusza Kijowskiego. Stawał w obronie przywódcy KOD zarówno kiedy ujawniono informacje o niepłaceniu przez Kijowskiego alimentów, jak i gdy wybuchła afera z lewymi fakturami wystawianymi na małżonkę Kijowskiego. Pod koniec marca br. Wieczorek został oskarżony przez innych członków organizacji o zagarnięcie 8 tys. zł z sejfu, w którym przetrzymywane były środki organizacji. Sprawa została zgłoszona do warszawskiej prokuratury. Wcześniej, podczas warszawskiej edycji Ogólnopolskiego Strajku Kobiet działacz KOD krzyczał ze sceny do feministycznych aktywistek, że mają „się kurwa zachowywać” i „wypierdalać”.

 

Share Button

Na podobny temat

Skomentuj artykuł w sieciach społecznościowych lub bezopśrednio na stronach portalu.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*