Rzecznik Praw Obywatelskich i Główny Inspektor Farmaceutyczny uważają, że powoływanie się przez farmaceutów na „klauzulę sumienia” jest sprzeczne z prawem. Nie przeszkadza to niektórym aptekarzom. Jak policzyła Nowoczesna, w Warszawie pigułki „dzień po” ze względu na „klauzulę” nie kupi się w 17 aptekach.

/wikimedia commons

– Farmaceuci najczęściej powoływali się na „klauzulę sumienia”, ale zdarzały się też inne wymówki – stwierdza Magdalena Rutkowska z zarządu warszawskiego oddziału Nowoczesnej na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej.

– W jednej z aptek usłyszeliśmy, że obecna sytuacja polityczna nie pozwala na sprzedaż legalnego preparatu. To jaskrawy przykład na to, że w Polsce panuje atmosfera strachu, a cierpią na tym kobiety i ich prawa – kontynuuje działaczka.

Działacze Nowoczesnej sprawdzili 500 warszawskich aptek. Osobiście lub telefonicznie. Wyszło im, że w 17. żadnej pigułki „dzień po” nie dostaniemy, nie z braku towaru, ale z powodu obowiązującej w placówce farmaceutycznej „klauzuli sumienia”.

Najbardziej dotknięta katolicką obsesją jest Wola. W siedmiu tamtejszych aptekach leku nam nie sprzedadzą. Po dwie „klauzulowe” apteki są na Ursynowie, Pradze-Północ i w Wawrze, a po jednej na Bemowie, Żoliborzu, Ochocie i Śródmieściu.

– W każdym przypadku, gdy tabletka nie była dostępna od ręki, dopytywaliśmy o możliwość jej sprowadzenia. Farmaceuci, którzy kierują się dobrem pacjenta, a nie ideologią, byli gotowi zaopatrzyć się w lek w ciągu kilku godzin – twierdzi pomysłodawca akcji Ireneusz Trąbiński, działacz Nowoczesnej z Ursynowa.

Aktywiści Nowoczesnej dopytywali też o sprzedaż antykoncepcji awaryjnej. Najczęściej słyszeli, że w ciągu miesiąca o tabletkę pytało od jednej do trzech osób.

– To dowód, że pigułka „dzień po” nie jest wcale nadużywana. A przecież takiego, jak się okazuje, nieprawdziwego argumentu używają jej przeciwnicy – zaznaczał.

Nowoczesna, jak widać wypisała sobie antykoncepcję awaryjną na sztandarach. I wbrew wyznawanemu przez siebie liberalizmowi zakładającemu, że w prywatnym interesie można robić co się chce – czyni także nie sprzedawać tego czego się nie chce – walczy z „klauzulą sumienia”.

Kandydujący z ramienia Nowoczesnej do fotela prezydenta Warszawy Paweł Rabiej obiecuje nawet, że jeśli wygra wybory, to sfinansuje całodobowe dyżury lekarzy, którzy będą przepisywać kobietom recepty na środki antykoncepcji awaryjnej.

Za Nowoczesną publikujemy listę warszawskich aptek w których obowiązuje „klauzula sumienia”:

Bemowo – ul. Powstańców Śląskich 80a;

Ochota – Al. Jerozolimskie 148;

Praga-Północ – ul. Kijowska 11, ul. Wileńska 18a;

Śródmieście – ul. Sapieżyńska 3;

Ursynów – ul. Polinezyjska 8/10, ul. Puławska 392;

Wawer – ul. Bystrzycka 50, ul. Młoda 9;

Wola – ul. Okopowa 58, ul. Olbrachta 23, ul. Ożarowska 61, ul. Górczewska 89 i 97, ul. Pańska 61 i ul. Płocka 43;

Żoliborz – pl. Inwalidów 8.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Piszecie o Warszawie….pokazujecie Białystok i wprowadzacie ludzi w błąd robiąc tej aptece zły PR…

  2. Czytając wypowiedź Kate 12/07/2017 – 22:30 doszedłem do wniosku, że ktoś kto chce pozbyć się konkurencji pisze takie bajki, po to by przejąć klientów. Zresztą potwierdza to Szerszenxx 12/07/2017 – 12:21, że nie zbadali zbyt dokładnie wszystkich aptek, bo wpisali coś wbrew prawdzie.

  3. Apteki powinny taka wiadomosc wywiesic np. na swoich drzwiach.Przeciez sie tego nie wstydza skoro tak zadeklarowali a ja bede wiedziala kogo a omijac.

    1. Nie wywieszą, bo nie mają podstaw, a to już by było bardziej oficjalne. W polskim prawie nie ma czegoś takiego jak klauzula sumienia dla aptekarzy. Myślę, że gdyby wywiesili taką informację, można by ich pociągnąć do odpowiedzialności na jej podstawie.

    2. @Moka:
      Czyli świadomie łamią prawo. W NORMALNYCH WARUNKACH, właściciele już straciliby koncesję.

  4. Ktoś konfabuluje apteka na Powstańców Śląskich 80a jest PRZECIWNA klauzuli sumienia
    Nie wiem skąd autor czerpał informację

    1. Na miejscu właściciela sprawdziłbym który z pracowników psuje mi opinię i wykopał na zbity pysk.

  5. To odebrac im medykamenty niech handluja rozancami ksiazeczkami do nabozenstwa obrazkami sw.i innym „asortymentem” zgodnym z ich „sumieniem”.

  6. Trzeba wypisać na drzwiach tych aptek czerwoną farbą, żeby wszyscy mogli przeczytać.Ludziom ta wiedza jest potrzebna

  7. Na zdjęciu pokazana jest apteka białostocka, z sieci, która zmieniła nazwę, czy w niej też odmawiają sprzedaży tabletki?

  8. Odważny człowiek z tego p. o. Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Pewnie Umiłowani Przywódcy zaraz go wykoszą.

  9. To teraz partie opozycyjne powinny zapowiedziec, że po zmianie wladzy wszystkie apteki, ktore nie chca sprzedawac LEGALNYCH farmaceutykow, zostana pozbawione koncesji/zamkniete/rozliczone. Zobaczymy ktory strach jest wiekszy :))

  10. Oj chyba więcej. Nie policzyliście na przykład apteki Dr. Optima ul. Leszczynowa 14, gdzie sam słyszałem, jak farmaceutka mówiła klientce „nie sprzedajemy żadnych środków antykoncepcyjnych. Taka polityka sieci.” Więc zapewne dotyczy to wszystkich aptek tej marki.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Wybory w Izraelu: zwycięstwo nacjonalistów, ale który będzie rządził – nie wiadomo

Wczorajsze przedterminowe wybory parlamentarne w Izraelu nie przyniosły rozstrzygnięcia, o…