Site icon Portal informacyjny STRAJK

„A po psie kto posprząta?” – Alior Bank dyskryminuje niepełnosprawnych

Marek Sołtys, przedstawiający się jako „szalony wózkowicz” działacz na rzecz praw osób niepełnosprawnych, został we wtorek wyproszony z oddziału Alior Banku przy KEN 48. Powodem był jego pies przewodnik.

Marek Sołtys i Spajk/fb.com

Przedstawiciele firmy, reklamującej się hasłem „wyższa kultura bankowości” wyprosili Sołtysa z placówki ze względu na obecność psa przewodnika, towarzyszącemu mężczyźni od lat labradora o imieniu Spajk. Według obowiązującego od 8 lat prawa wyszkolone zwierzę ma prawo towarzyszyć osobie potrzebującej takiego wsparcia wszędzie, także w miejscach, które normalnie nie wpuszczają czworonogów. Jak twierdzi Sołtys, ostatnia sytuacja, w której wyproszono go skądś ze względu na psa, miała miejsce 5 lat temu w sklepie „Piotr i Paweł”.

Tymczasem pracownica banku nie chciała obsłużyć mężczyzny; pytała, kto będzie odkurzał sierść zwierzęcia z dywanu. Alior Bank wystosował już specjalne pismo, w którym przeprosił Sołtysa, a przedstawiciel banku twierdzi, że sytuacja miała incydentalny charakter i wynikała z braku profesjonalizmu pojedynczej pracownicy. Jednak sam „szalony wózkowicz” twierdzi, że odpowiedzialność leży po stronie banku. „Problem nie leży po stronie niewiedzy i arogancji jednego pracownika, ale braku przeszkolenia pracowników obsługujących klientów ze strony zarządu Banku” – napisał w oświadczeniu, podkreślił też, że próba ograniczenia możliwości korzystania z pomocy psa przewodnika to naruszenie jego praw i dyskryminacja. W imieniu swojej fundacji, Towarzystwa Przyjaciół Szalonego Wózkowicza zaproponował zorganizowanie szkoleń dla Alior Banku.

Marek Sołtys od lat walczy z barierami dla osób z niepełnosprawnościami, zwłaszcza tych z dysfunkcją ruchową. Na własnym przykładzie pokazuje, jak trudno jest im poruszać się po stolicy, korzystać z komunikacji zbiorowej, z urzędów czy z instytucji kultury.

[crp]
Exit mobile version