Share Button

Słowa Mahmuda Abbasa wygłoszone wczoraj w palestyńskiej Ramalli pod adresem Davida Friedmana, ambasadora Stanów Zjednoczonych w Izraelu, wywołały żywą reakcję w Waszyngtonie i Tel-Awiwie. Zarówno przewodniczący Autonomii Palestyńskiej, jak i ogół Palestyńczyków znajdujących się pod okupacją izraelską zostali zakwalifikowani przez Friedmana jako „antysemici”.

David M. Friedman. wikimedia

„Ambasador amerykański w Tel-Awiwie to kolonista i psi syn” – powiedział Abbas omawiając politykę amerykańską wobec konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

Jason Greenblatt, Izraelo-Amerykanin wybrany przez prezydenta USA Donalda Trumpa na swego „specjalnego wysłannika” ds. tego konfliktu, odpowiedział z Waszyngtonu: „Nadeszła pora, by prezydent Abbas wybrał między nienawistną retoryką, a wysiłkami na rzecz poprawy jakości życia swego narodu”.

Mający poważne problemy z policją premier izraelski Benjamin Netanjahu również potępił „antysemickie” słowa Abbasa: „Pierwszy raz od kilkudziesięciu lat administracja amerykańska przestała pieścić się z kierownictwem palestyńskim i mówi im „dość”. Ten szok prawdy sprawia, że tracą rozum”.

Izraelo-Amerykanin David Friedman, ambasador USA w Izraelu, to były nowojorski adwokat biznesowy Donalda Trumpa, ortodoksyjny żyd i skrajny nacjonalista izraelski. Według niego, Palestyńczycy przeciwni terrorowi okupacji, zaborowi ziem i kolonizacji żydowskiej to „antysemici”.

Jest zwolennikiem aneksji przez Izrael ziem okupowanych, nielegalnego skolonizowania ich, „transferu” Palestyńczyków poza granice i przeniesienia ambasady USA do Jerozolimy (Al-Kuds) . Nawet w Izraelu uważa się go za przedstawiciela  skrajnej prawicy. Friedman utrzymuje uprzywilejowane stosunki z rasistowską, ultranacjonalistyczną partią Żydowski Dom pod wodzą ministra edukacji Naftali Bennetta, reprezentującą nurt fanatycznego, religijnego syjonizmu.

Share Button

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*