Środowisko anarchistyczne wydało komunikat w sprawie kuriozalnej zapowiedzi partii Ryszarda Petru, który chce „delegalizacji organizacji anarchistycznych”. Zwracają w nim uwagę, ze były bankier, mimo, że kreuje się na liberała i demokratę, w rzeczywistości jest jeszcze większym zamordystą od obecnie rządzących polityków.

Ryszard Petru -niby liberał, a tak naprawdę - zamordysta/ facebook.com/RyszardPetru
Ryszard Petru -niby liberał, a tak naprawdę  zamordysta/ facebook.com/RyszardPetru

Oświadczenie ukazało się na stronie krakowskiego oddziału Federacji Anarchistycznej. Przypomnijmy, że chodzi o fragment jednego z punktów programu wyborczego .Nowoczesnej, opublikowanego podczas weekendowej konwencji partyjnej, która odbyła się, co ciekawe, niemal rok po wyborach do parlamentu. Dowiadujemy się z niego, że „obrońcy demokracji” chcą zabronić działalności nie tylko ugrupowań rasistowskich i faszyzujących, ale również tych, które aktywnie sprzeciwiają się prawicowej ekstremie. „Wprowadzimy przepisy ograniczające lub delegalizujące działalność organizacji o charakterze rasistowskim, szowinistycznym i szerzącym nienawiść wobec słabszych oraz organizacji anarchistycznych, występujących przeciwko państwu i jego instytucjom. Będziemy bronić państwa przed ekstremizmami i populizmem z lewej i prawej strony sceny politycznej” – czytamy w manifeście programowym ugrupowania. Ludzie Petru chcą w ten sposób wprowadzić fałszywą symetrię pomiędzy faszyzmem a jego antytezą.

Co na to anarchiści? Wskazują, że propozycja .Nowoczesnej jest wyrazem jej intelektualnej i politycznej niemocy, a także ukrytego zamordyzmu, który właśnie się unaocznił. „Partia Ryszarda Petru tak rozpaczliwie poszukuje nowego elektoratu, że pomimo deklarowanego przez siebie umiłowania swobód politycznych, postuluje wprowadzenie obostrzeń w wolności wyrażania poglądów idących dalej niż propozycje autorytarnych kacyków czy choćby Jarosława Kaczyńskiego, od którego tak bardzo chce się odróżnić” – zwracają uwagę aktywiści.

Anarchiści wskazują również, że środowisko tworzące .Nowoczesną to ludzie, którzy otwarcie stawali w przeszłości po stronie niesprawiedliwości społecznej, tworząc w ten sposób grunt pod rozwój nastrojów faszystowskich. „Jedyny moment, w którym Ryszard Petru mógł się spotkać z wolnością, to ten, kiedy stojąc po przeciwnej do niej stronie popierał kamieniczników oraz szefów odmawiających zapłacenia swoim pracownikom za wykonaną pracę. To nie państwa chce bronić .Nowoczesna – ona jest zainteresowana jedynie obroną własnych interesów. Choć oczywistym jest, że w tym celu zamierza wykorzystać instytucję państwa jako narzędzia” – czytamy w oświadczeniu.

Działacze ruchu anarchistycznego akcentują też, że ich dotychczasowa działalność w Polsce to realna walka o wolność, sprawiedliwość i prawa człowieka, w przeciwieństwie do partii Petru, której dorobek w tej dziedzinie jest wyłącznie marketingowym tworem. „Federacja Anarchistyczna działa w Polsce od 1989 roku. Od tego czasu podejmowaliśmy wiele działań przeciwko rasizmowi i szowinizmowi, występowaliśmy w obronie osób słabych i pokrzywdzonych. Wspólnie z krakowskim ruchem lokatorskim zorganizowaliśmy protest w formie miasteczka namiotowego po krachu okrągłego stołu mieszkaniowego, blokowaliśmy eksmisje nie tylko mieszkań, ale również najstarszego w Polsce antykwariatu Krzyżanowskich. Wielokrotnie domagaliśmy się zwolnienia z więzień osób przetrzymywanych tam tylko w powodu swoich poglądów, tak było w przypadku Asli Erdogan (Turcja), Aleksandra Kolchenki (Ukraina), Koli Romanowa (Rosja). Protestowaliśmy przeciwko likwidacji szkół podstawowych na terenie Krakowa. Powołaliśmy inicjatywę Witajcie w Krakowie prowadzącą działania prouchodźcze” – czytamy w komunikacie krakowskich działaczy. 

Na koniec anarchiści zwracają uwagę, że postulat delegalizacji ich ruchu jest absurdalny, gdyż ma przybrał on nigdy żadnej sformalizowanej postaci. „Od 27 lat jesteśmy grupą nieformalną i taką planujemy pozostać. Ruchów nieformalnych nie da się zdelegalizować. Tak jak nie da się zdelegalizować idei, nie da się też zdelegalizować pokrzywdzonych i słabych, w imieniu których występują anarchiści. Będziemy dalej z taką samą mocą angażować się w ruchy lokatorskie, ruchy pracownicze, w działalność na rzecz budowania aktywnych i świadomych postaw obywatelskich. Bez względu na partyjne programy i ustanawiane bez naszego udziału prawo” – piszą.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Jacy zamordyści tacy anarchiści – jacy anarchiści tacy zamordyści. Kasa zawsze ta sama – SOROS.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Ukraina: kolejarze solidarni z górnikami, oligarchowie zdecydowani zdławić protesty

Podziemny protest w kopalniach żelaza w Krzywym Rogu (południowo-wschodnia Ukraina) kontyn…