Share Button

Dziś rano, w starym wittenberskim kościele Schlosskirche, na którego drzwiach 31 października 1517 r. Marcin Luter przybił swe słynne tezy przeciw Kościołowi katolickiemu, kanclerz Angela Merkel przemawiając na uroczystościach 500-lecia reformy protestanckiej przypomniała „ciemną stronę” Lutra. Podczas gdy podkreślała swe „bardzo krytyczne” spojrzenie na jego antysemityzm, na centralnym placu miasta odbywało się głośne czytanie antysemickich pism ojca protestantyzmu.

Żywe polemiki budzi płaskorzeźba znajdująca się na kościele, w którym Luter prawił swe kazania po niemiecku. Rozpoznawalna w całych Niemczech kompozycja przedstawia wielką świnię żywiącą prosiaki i „małych Żydów”, oraz rabina, który zagląda jej pod ogon, gdzie miałby znajdować się – według teologii Lutra – żydowski Bóg. Podobne dzieła można znaleźć na dziesiątkach starych niemieckich kościołów, lecz płaskorzeźba z kościoła w Wittenberdze stała się sprawą polityczną. Dziś wywołała manifestację z transparentem „Czy po Auschwitz należy zachować „żydowską świnię””?

Luter był jednym z najbardziej radykalnych antysemitów w Europie, napisał wiele pism wrogich wyznawcom judaizmu. Jego najbardziej znana antysemicka książka – „Przeciw Żydom i ich kłamstwom” – odegrała znaczną rolę nie tylko w epoce Lutra, ale i w czasach niemieckiego hitleryzmu. Luter wykładał w niej, że „Żydzi są dziećmi diabła”, a oprócz polemiki teologicznej z judaizmem zawarł tam postulaty „socjalne”, ujmując się za niemieckimi wieśniakami, którzy, jak twierdził, są „bezlitośnie oszukiwani i okradani przez Żydów”.

Pisma te przypominał dziś m.in. Micha Brumlik, przewodniczący ruchu przeciwników płaskorzeźby, wywołując zresztą zdezorientowane zainteresowanie policji, której musiał wyjaśniać, że czytał Lutra, by go skompromitować.

Mimo licznych manifestacji, internetowych petycji i zagranicznych interwencji, władze Wittenbergi uważają, że przeniesienie płaskorzeźby do muzeum jest niepotrzebne, skoro znajduje się pod nią tablica odpowiednio ją wyjaśniająca, zainstalowana tam jeszcze w czasach NRD.

Ogólne zażenowanie dopełniło stanowisko rasistowskiej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), która też jest za zachowaniem status quo. Jej zdaniem dziś to nie Niemcy mają jakiś „problem z Żydami”, lecz „imigranci arabo-muzułmańscy”, których – nie tylko w związku z tym – należałoby grupowo wyrzucić z kraju. Był to postulat Lutra w odniesieniu do Żydów.

Share Button

1 komentarz

  1. poziomka napisał:

    Żydzi uważają, że Bóg Lutra jest bękartem. Samego Lutra uważają, jako goja, za stworzenie nie lepsze od świni.
    Pewnie powinien im za to laurki pisać.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*