Ministerstwo energii chce wprowadzić tanią taryfę grzewczą i dotacje do pieców. W ten sposób planuje zachęcić Polaków do stosowania ogrzewania elektrycznego.

Bełchatów, elektrownia należąca do PGE / wikipedia commons
Bełchatów, elektrownia należąca do PGE / wikipedia commons

Wiceminister energii (nazwiska nie wymieniamy ze względu na nasz protest przeciwko planom ograniczenia przez Sejm wolności mediów) – powiedział w rozmowie z „Pulsem Biznesu”, że rządzący chcą zachęcić mieszkańców naszego kraju do ogrzewania domów jednorodzinnych piecami zasilanymi energią elektryczną z rozbudowaną akumulacją ciepła. Resort chce przeznaczyć na dotacje do tych pieców część funduszy z programów ochrony środowiska z nowej perspektywy Unii Europejskiej w ramach gminnych planów likwidacji niskiej emisji spalania.

Budowa systemu grzewczego opierającego się na prądzie będzie wymagało modernizacji wielu linii energetycznych. Resort energii nie podał, jakie koszty się z tym łączą.

Konieczność działań w tym zakresie wziął się stąd, że wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego, w polskich miastach pojawił się smog. A to dlatego, że w domowych piecach spalane są śmieci. Projekt ogrzewania prądem idzie w parze z kampanią mającą na celu przekonać Polaków, że spalanie odpadów to mała oszczędność, a duży uszczerbek dla środowiska.

Ministerstwo energii nie mówi o tym, że energię elektryczną otrzymujemy trując środowisko w miejscach gdzie działają elektrownie opalane degradującym ekologię węglem. Z odnawialnych źródeł energii rząd stopniowo rezygnuje.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Czy Poczta Polska zdąży dostarczyć nam karty do głosowania? Ta komedia może zakończyć się farsą

Wybory korespondencyjne zaklepane przez Sejm. Wciąż jednak nie znamy ich dokładnego termin…