Gazeta Wyborcza odnotowała kolejne zwycięstwo w kampanii przeciwko księżom, którzy dopuszczają się napaści seksualnych.

Biskup Jan Szkodoń, jak informuje GW, opuścił Archidiecezję Krakowską. Przyczyną mają być oskarżenia urzędniczki spod Krakowa o molestowanie jakiego dopuścić się ów miał 20 lat temu. Była wówczas ósmoklasistką.

Reportaż w Dużym Formacie, który ukazał się 10. lutego obnaża perfidię działania kościelnego hierarchy, który wykorzystuje więź swojej ofiary z kościołem i jej silną wiarę. Molestowana dziewczynka, później kobieta, głęboko wierząca, była tak mocno zaangażowana w religię i przestrzeganie jej norm, że do głowy jej nie przyszło, że może komukolwiek o tym powiedzieć. Kiedy po latach zdecydowała się poskarżyć strukturom kościelnym natknęła się na ścianę obojętności.

Biskup Szkodoń w rozmowie z dziennikarzem odrzuca oskarżenia. Twierdzi, że to zemsta po latach za to, że odradzał jej rozwód z mężem. Hierarcha wydał też oświadczenie. „Stanowczo oświadczam, że przedstawione mi oskarżenia są nieprawdą oraz że godzą w moje dobre imię, którego zamierzam bronić”, czytamy w dokumencie.


Biskup pisze także, że wobec niego zostało wszczęte postępowanie przewidziane prawem kanonicznym oraz „zostały podjęte czynności i decyzje wynikające z norm wewnątrzkościelnych dotyczących biskupa”, napisał Szkodoń.

Biskup odmawia w związku z tym udzielania jakichkolwiek informacji.

Jan Szkodoń od lat miał kontakt z młodzieżą – prowadził rekolekcje Ruchu Światło-Życie, grup apostolskich i wspólnot parafialnych. Jest autorem wielu książek omawiających problematykę rodziny, małżeństwa i kapłaństwa.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
    1. Sprawa nie dotyczy NICZEGO i jak mamę kocham nie chodzi mi o to, że tutaj mamy księdza, gdyby pomówiony po DWUDZIESTU LATACH koleś był bezrobotnym kloszardem bronił bym go w ten sam sposób — przecież w związku z tym porąbanym ruchem mee too czy jak mu tam popadamy w obłęd, jakieś panienki przypominają sobie po dwudziestu czy trzydziestu latach niestworzone historie a ja mam im wierzyć na słowo honoru, NIE KUPUJĘ TEGO w imię prozaicznej sprawiedliwości i zdrowego rozsądku!!!!!!!
      Za moich czasów gdy koleś sobie podpił i próbował pannę złapać za cokolwiek to dostawał w pysk, czerwienił się i odchodził w niesławie, gdy próbował czegoś ostrzejszego i to mu się udawało to kobieta najnormalniej w świecie od razu zgłaszała gwałt lub molestowanie, koleś szedł do mamra a tam „majciarze” mieli przej….e!!!
      Dzisiejsze donosy — po 20 latkach — lekko zużytych panienek nie robią na mnie zupełnie wrażenia i dla przykładu sąd taką delikwentkę fałszywie oskarżającą winien przykładnie ukarać na co są odpowiednie paragrafy w KK.
      Pozdrawiam.

    2. Jeszcze jedno — nawiedzone „feminaziolskie” poetki zamieściły ostatnio w necie listę seksistowskich poetów którzy kiedyś tam popełnili zbrodnię zwrócenia uwagi na cycki czy tyłki owych poetek a nie na ich WIELKĄ TWÓRCZOŚĆ!!!! To ci zbrodniarze!!!!!

  1. Może to i nieeleganckie, ale w ósmej klasie podstawówki ma się zazwyczaj ukończony 15 rok życia. Trudno będzie oskarżenia dowieść, a wątek pedofilii odpada. I jak życie uczy wątku zemsty nie można wykluczyć.

    1. Próbka „dziennikarstwa z pytajnikiem” — „Maciej Wiśniowski znika z przestrzeni publicznej – molestował ośmioklasistkę?”
      Fajnie być dziennikarzem, dajesz pytajnik i jużeś czysty jak łza…….

    2. Może to i nie eleganckie ale jakby 60 letni skorupiak dobrał się do 15-laki to „wątek pedofilii” odpada.

    3. Poza tym Skorpionie wg. KK czyn ten DAWNO się przedawnił a dodatkowo wg. doniesień prasowych mamy taki oto obraz, że panna mówi „macał” a biskup mówi „nie macałem”, słowo przeciwko słowu.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Premier Włoch wkurzony na brytyjską BBC: poszło o pomoc rosyjską

„Ta zwykła insynuacja głęboko mnie obraża. To obraza dla rządu włoskiego i prezydenta Wład…