Nawet 6-8 tys. zł na głowę mają wynosić zaległości płacowe wobec członków Wojsk Obrony Terytorialnej – informuje Onet. Według źródeł portalu formacja ma problem z demobilizacją w swoich szeregach. Terytorialsi nie chcą robić za darmo.

O tym, że państwo z kartonu nie potrafi zadbać nawet o swój aparat represji przekonaliśmy się przy okazji Strajku Kobiet i ostatnich protestów zwolenników kowidowych teorii spiskowych. Wtedy część funkcjonariuszy, narzekając na złe warunki pracy, prawdopodobnie odmawiała wyjazdu na zabezpieczanie demonstracji.

Nie ma szmalu dla terytorialsa

Teraz napływają kolejne wieści, które mogą świadczyć o nie najlepszej kondycji państwa. Jak donosi Onet, Wojska Obrony Terytorialnej zalegają z wypłatami swoim „żołnierzom”. Portal, powołując się na wypowiedź wojaka z 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej twierdzi, że poślizg jest odczuwalny. Formacja ma zalegać swoim członkom średnio od 6-8 tysięcy zł, a rekordziści nie mogą się doprosić przelania kwoty oscylującej wokół 15 tys. zł.

Rozmówca Onetu utrzymuje, że w jednostce operującej w okolicach Grójca przestano płacić w grudniu ubiegłego roku. „Żołnierze” mieli nie widzieć zarobionych pieniędzy do obecnego kwietnia.

Porzucają karabiny

Jak terytorialsi reagują na taką amatorszczyznę? Zdarzają się przypadki odmowy służby. Jak podaje portal, członkowie jednej z kompanii wysłali do dowódcy WOT gen. Wiesława Kukuły pismo z jasnym przedstawieniem sprawy: dopóki nam nie zapłacicie, nie możecie na nas liczyć.

Co na to dowództwo WOT? Rzecznik prasowy formacji, płk Marek Pietrzak uważa, że problemu nie ma, a doniesienia nazywa „konfabulacją”. Przyznaje jednak, że zaległości płacowe występowały w ostatnim czasie. „Baza Lotnictwa Szkolnego na zaopatrzeniu finansowym, której są żołnierze 6 Mazowieckiej Brygady OT, do połowy kwietnia wypłaciła wszystkie zaległości w wypłatach należności finansowych, które występowały do końca marca br. Aktualnie wypłacane są na bieżąco należności finansowe za kwiecień br. Najbliższe transze środków zostaną zrealizowane 29 kwietnia oraz 4 maja” – przekazał Pietrzak.

Wojsko zideologizowane

Wojska Obrony Terytorialnej to formacja powołania w ramach Ministerstwa Obrony Narodowej za panowania w resorcie Antoniego Macierewicza. WOT od początku, również z uwagi na tryb rekrutacji jest postrzegane jako formacja ideologiczna i potencjalna bojówka paramilitarna. Podczas ubiegłorocznego lockdownu docierały niepokojące wieści o terytorialsach wyłapujących rowerzystów czy spacerowiczów, wespół z policją.

 

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Amerykańscy konserwatywni „eksperci” rozkręcą ruch Trzaskowskiego? Republikański instytut partnerem Kampusu Przyszłości

Młodych ludzi „pełnych pomysłów” i „myślących nieszablonowo” Rafał…