Niedawny atak lotniczy na szpital w Aleppo wstrząsnął opinią publiczną. Chce ona wskazania winnych i ich ukarania. Przykład śledztwa w sprawie zbombardowania przez Amerykanów szpitala w afgańskim Kunduzie w październiku 2015 r. dowodzi, że to może być trudne.

www.flickr.com/photos/knobil/
www.flickr.com/photos/knobil/Kabul Kids

W rezultacie akcji w Kunduzie zginęły wówczas 42 osoby. Przedstawiciele amerykańskich sił zbrojnych twierdzą, że atak był pomyłką, w co organizacja „Lekarze bez Granic”, która zorganizowała ów szpital, nie wierzy. Tym bardziej, że „Lekarze bez Granic” zawsze podają walczącym stronom koordynaty swoich placówek, by uchronić je przed przypadkowym ostrzałem. Wyjątek w Aleppo, w którym takich koordynatów nie podano Rosjanom i wojskom al-Asada, motywując to faktem, że szpitale są ostrzeliwane wówczas specjalnie, tylko potwierdza regułę.

Pentagon ogłosił, że bombardowanie to nie będzie kwalifikowane jako zbrodnia wojenna, ponieważ miało miejsce w wyniku pomyłki.

– Ludzie, uczestniczący w tym bombardowaniu, nie wiedzieli, że bombardują obiekt medyczny – powiedział głównodowodzący Siłami Powietrznymi USA gen. Joseph L. Votel.

Postępowanie, przeprowadzone przez Pentagon zakończyło się właśnie. 16 osób, odpowiedzialnych za ten krwawy atak, zostało jedynie ukaranych dyscyplinarnie.

MSZ Rosji nazwało takie zakończenie postępowania „śmiesznym” i dodało, że USA „nie znalazło w sobie sił, by odpowiedzialnie ukarać wojskowych, winnych tragicznej śmierci osób cywilnych”.

„Lekarze bez Granic” bezskutecznie próbują wymóc na USA zgodę na międzynarodowe śledztwo w sprawie bombardowania w Kunduzie.

Po ostrzale szpitala w Aleppo sekretarz stanu USA John Kerry powiedział, że „jest wstrząśnięty” i winą za to obarczył syryjskie siły rządowe wspierane przez Rosjan. Zachodnie media również wątpią w przypadkowość tego ostrzału, i również w tym wypadku „Lekarze bez Granic” żądają wskazania winnych. Można w ciemno przypuszczać, że skończy się to niczym.

Tragiczne ostrzały szpitali oraz niechęć do wskazania i ukarania winnych dowodzi, że obraz konfliktów zbrojnych nie jest czarno-biały, a najlepszym sposobem uniknięcia tak krwawych wydarzeń w przyszłości jest jak najszybsze osiągnięcie pokoju.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

USA chciały otruć Juliana Assange’a

Podczas procesu o ekstradycję niezależnego dziennikarza i sygnalisty Juliana Asange’a, jeg…