Niemcy zostały piętnastym europejskim państwem, które uznało masowe mordy na mniejszości ormiańskiej za ludobójstwo. Reakcją Turcji jest na razie powiew chłodu i wezwanie ambasadora na konsultacje. W kilku miastach RFN odbyły się manifestacje przeciwko uchwale.

Budynek niemieckiego parlamentu / wikipedia commons
Budynek niemieckiego parlamentu / wikipedia commons

Projekt, napisany wspólnie przez parlamentarzystów CDU/CSU, SPD i Zielonych został zatytułowany „Pamięć o ludobójstwie Ormian i innych chrześcijańskich mniejszości 101 lat temu”. Propozycja nie została jednak zaaprobowana przez aklamację, gdyż chadecy nie byli w stanie zagwarantować dyscypliny wśród swoich deputowanych. Ostatecznie przeciwko projektowi zagłosował tylko jeden członek klubu CDU.

Ankara przyjęła wynik głosowania ze spokojem. Zgodnie z przewidywaniami do kraju został wezwany ambasador w Niemczech. Prezydent Recep Tayyip Erdogan, przebywający obecnie na dyplomatycznym tournee po krajach afrykańskich, ograniczył się do lakonicznego oświadczenia, że rozmawiał o sprawie z premierem Binalim Yildrimem, a decyzja o ewentualnej reakcji na rezolucje będzie dyskutowana po jego powrocie. Nieco mniej oszczędny w słowach był wicepremier Numan Kurtulmus, który na Twitterze określił uchwałę jako „historyczny błąd”. Polityk stwierdził również, ze „dla Turcji jest to decyzja nieistniejąca”, a sam tekst jest „zmanipulowany i bezpodstawny”. Minister spraw zagranicznych pisał natomiast o „czarnych kartach w historii Niemiec”, których nie jest w stanie wybielić żadna „nieodpowiedzialna i bezpodstawna” decyzja obecnego Bundestagu.

Angela Merkel wyraziła nadzieję, ze dobre stosunki pomiędzy Ankarą a Berliną pozostaną nienaruszone. – Wiele rzeczy łączy Niemcy i Turcję. Nawet jeśli mamy różne opinie na pojedyncze sprawy, to rozległość naszych relacji, naszej przyjaźni, naszych strategicznych więzów, jest ogromna – powiedziała Merkel cytowana przez PAP na konferencji prasowej w Berlinie.

Warto zauważyć, że deputowani potępili nie tylko odpowiedzialność władz Imperium Osmańskiego za zbrodnie sprzed 101 lat, ale również współudział Cesarstwa Niemieckiego, które jako sojusznik uczestniczyło w eksterminacji.

Ciepłe słowa w kierunki Berlina nadeszły z Erewania. – To godny docenienia wkład Niemiec w międzynarodowe uznanie i potępienie ludobójstwa Ormian, ale także w uniwersalną walkę o zapobieganie ludobójstwom i zbrodniom przeciwko ludzkości – czytamy w komunikacie ormiańskiego MSZ.

Ankara stanowczo sprzeciwia się nazywaniu ludobójstwem wydarzeń z 1915 roku,  przyznając jedynie, że na terytorium Turcji zginęło wielu Ormian w wyniku epidemii podczas ewakuacji frontu, działań wojennych i zamieszek. Tureckich obywateli, którzy odważyli się podważyć oficjalne stanowisko, spotykały represje ze strony władz. Przekonał się o tym m.in. pisarz-noblista Orhan Pamuk, który został oskarżony z urzędu o “obrazę tureckości”.  Turecka dyplomacja wysyłała też noty protestacyjne i groziła zamrożeniem stosunków z państwami, które oficjalnie uznały rzeź Ormian za ludobójstwo. Dotychczas takie uchwały zostały zatwierdzone przez parlamenty Argentyny, Armenii, Austrii, Australii, Belgii, Chile, Cypru, Francji, Grecji, Holandii, Kanady, Libanu, Litwy, Niemiec, Polski, Rosji, Słowacji, Szwajcarii, Szwecji, Urugwaju, USA, Walii, Wenezueli i Włoch. Za fakt historyczny taką interpretacje wydarzenia przyjął też Parlament Europejski w 2004 roku.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Tak, z pewnością to było ludobójstwo! Tylko się zastanawiam, jaki jest sens jakichkolwiek deklaracji czy uchwał parlamentów w sprawach tak odległych historycznie. Nie należy nakręcać spirali absurdu, bo jeśli można potępiać Turcję za zbrodnie sprzed stu lat, to dlaczego nie Wielką Brytanię za zbrodnie ludobójstwa w Afryce Południowej (pierwsze obozy koncentracyjne), Indiach czy Chinach? Nic dziwnego, że polskie „prawdziwki” domagają się odszkodowań za szwedzki potop. Tylko od kogo mamy zażądać odszkodowania za zabójstwo św. Wojciecha? Sprawcy, Prusowie, zostali wytępieni przez sprowadzonych przez naszego księciunia Krzyżaków.

    1. Ma sens. Tak samo jak nazwanie po imieniu Mordu Katyńskiego czy Rzezi Wołyńskiej. tak samo jak Pogromu Kieleckiego i mordów w różnych Jedwabnych. Niektóre rzeczy są rzeczywiście zastarzałe ale trzeba pamiętać że o rzezi Ormian jako ludobójstwie mówiono od 100 lat i tylko z przyczyn koniunkturalno-politycznych w wielu krajach unikano tematu. Jednak dla Ormian temat ten jest aktualny.

      My także dzisiaj nie możemy już skazać tych, którzy wysyłali naszych na Sybir w XIX wieku ale to nie znaczy że mamy puścić w niepamięć.

      Gest Bundestagu jest symboliczny, czy symbole mają sens? Czasem tak.

    2. Lej, nie zapomnij, że ci, co naszych wysyłali na Syberię w XIX wieku, sami skończyli tragicznie, jako klasa społeczna. Nawet ci, co wysyłali w czasie II w św. i byli odpowiedzialni za Katyń, często kończyli równie marnie, jak ich ofiary.
      W ZSRR przez długi czas wymiana kadrowa była definitywna – ichnia odmiana „dobrej zmiany”.
      A u nas narzekają na zwolnienia w TVP.

    3. @Anna: wiem ale to nie jest żadne pocieszenie. Jeżeli bandyta dostanie w łeb od innego bandyty to nie jest sprawiedliwość.

      To o czym piszesz powinno być przestrogą, do czego prowadzi system opresji ale niestety nie jest.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Stracona szansa Śląska

Porozumienie podpisane pomiędzy stroną rządową a Międzyzakładowym Komitetem Protestacyjno-…