Po niemal 11letnim procesie wreszcie sprawiedliwości stało się zadość. Pieniądze, które wyłudził Caritas z Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych, muszą zostać zwrócone.

Przez to, że proces trwał tak nieprzyzwoicie długo do sumy wyłudzonych pieniędzy sąd doliczył astronomiczne odsetki – 8 milionów złotych. Razem z sumą główną Cartitas musi zwrócić prawie 19 milionów złotych.

Przekręt był prosty jak podanie ręki: w ciągu dwóch lat PFRON przekazał Caritasowi 16,2 miliona złotych na cztery programy jakoby aktywizacji osób niepełnosprawnych. Caritas zobowiązał się, że utworzy aż 15 ośrodków doradztwa zawodowego dla osób z niepełnosprawnościami, przez co łatwiej znajdą one zatrudnienie. Część projektów zrealizowano, ale w sposób dalece niewystarczający. PFRON, który skontrolował wielomilionową inwestycję, był zdania, że nie tylko projekty nie zostały zrealizowane zgodnie z założeniami, ale też miały miejsce poważne nieprawidłowości.

Kontrolerzy Funduszu zarekomendowali swej macierzystej instytucji rozwiązanie umów z Caritasem. Jednak ich sugestie nie zostały uwzględnione. To nie dziwi, jeśli uświadomimy sobie, że nad Caritasem parasol trzyma Kościół katolicki w Polsce. Wdrożono jedynie program naprawczy, który nic nie dał. Ksiądz, który na początku zarządzał projektami, wraz ze swoim następcą, zostali postawieni przed sądem i oskarżeni o wyrządzenie znacznych szkód Caritas i fałszowanie dokumentów. Szkolenia okazały się znacznej części fikcyjne, rzekomi kursanci nie mieli pojęcia, że brali udział w jakichś szkoleniach.

PFRON zażądał zwrotu dotacji. Caritas bronił się twierdzeniem, że to on był ofiarą wyłudzenia. Jednak dowiedziono, że zwierzchnicy oskarżonych księży mieli wiedzę o przekrętach i że kryli ich czyny.

Teraz niezależnym mediom nie pozostaje nic innego, jak tylko sprawdzać, czy aby Caritas, wszechwładna instytucja kościelna, naprawdę zwróci w całości zasądzoną sumę PFRON, a tak naprawdę ludziom niepełnosprawnym. Te pieniądze na pewno im się przydadzą.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz także

Partia Razem: zmiana formuły kierownictwa. Zandberg i Biejat współprzewodniczącymi

Po niedzielnej konwencji partii Razem w Warszawie przed kardiologami pojawiło się wyzwanie…