Komentarz dnia

Służba zdrowia vs. Gwiezdne Wojny

Służba zdrowia vs. Gwiezdne Wojny

Już niedługo nie będzie miał kto nas leczyć. Nie tylko dlatego, że co dziesiąty absolwent kierunków medycznych wyjeżdża pracować do bardziej cywilizowanych krajów Unii Europejskiej. Ci co w kraju zostaną – albo umrą z przepracowania, albo odbierzemy im uprawnienia wykonywania zawodu ze względu na błędy popełniane w setnej godzinie dyżuru. Państwowa Inspekcja Pracy alarmuje, że co trzeci Szpitalny Oddział Ratunkowy zleca swoim pracownikom pracę powyżej 8 godzin dziennie i 48 godzin tygodniowo. Podobno rekordzista wypracował 365 nadgodzin. A to i tak dane zaniżone, bo PIP nie sprawdzała, czy ci przepracowani lekarze nie mają innych etatów czy zleceń. Rekordzista z województwa śląskiego pracował u ośmiu różnych pracodawców. Praca kilka dób z rzędu, nadgodziny, brak należytego odpoczynku – to standard w polskich szpitalach.Czytaj dalej >>>

autor 19/08/2015 0 komentarzy Komentarz dnia
Justyna Samolińska, foto: Bojan Stanisławski

Parodia demokracji

Wielkimi krokami zbliża się do nas referendum w sprawie m.in. JOW-ów, będące idealną ilustracją do obrazka „jak nie robić demokracji” albo raczej „jak udawać, że się robi demokrację, realizując własne paskudne interesy”. Wszystkie pytania, na które odpowiedzą we wrześniu Polacy, zadane są w sposób manipulatywny i szkodliwy, a intencje stojące za całą tą imprezą są w oczywisty sposób antydemokratyczne. Zacznijmy przewrotnie od końca, od ostatniego pytania: „Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?”. W lipcu br. Sejm uchwalił nowelizację ordynacji podatkowej, która wprowadza dokładnie taki zapis. Jest oczywiste, że wyborcy w większości tego nie wiedzą. Po co pytać? Po co sugerować, że jest jakiś problem z korzyścią podatnika? Co to za państwo, któreCzytaj dalej >>>

autor 18/08/2015 2 komentarze Komentarz dnia
Koleżanko, kolego, popatrz czasem na niebo

Koleżanko, kolego, popatrz czasem na niebo

Żydzi mówią, że jest symbolem przymierza człowieka i Boga. Indianie, że to pomost między życiem i śmiercią. Irlandczycy wierzą, że na jej końcu czeka garnek pełen złotych monet. Starożytni Grecy widzieli w niej uśmiech Iris, bożej posłanki. Tylko dla Polaków (tych najprawdziwszych) oznacza triumf cywilizacji śmierci. Dlatego zapewne większość z nich ucieszy się, że wkrótce zniknie. Była z nami przez trzy lata. Z początku stała na placu przed Parlamentem Europejskim w Brukseli. Bo to polską prezydencję w Unii miała upamiętniać. Artystka, która ją wymyśliła i skonstruowała, twierdzi, że „ma wiele znaczeń, ale najlepiej jest, gdy nie symbolizuje nic, a pojawia się po deszczu wraz z pierwszymi promieniami”. Dla niej osobiście „oznacza pomyślność w każdym przedsięwzięciu”. Gdyby wiedziała, że dla wieluCzytaj dalej >>>

autor 17/08/2015 7 komentarzy Komentarz dnia
Justyna Samolińska, foto: Bojan Stanisławski

Ser, „Wyborcza” i odwołania literackie

Pełnia sezonu ogórkowego skłania dziennikarzy różnych opcji do pochylania się nad tematami, które w inne pory roku nie wydają się interesujące. Szczytem szczytów wydaje się artykuł, który pojawił się ostatnio na „Wyborczej.biz” w dziale „wiadomości gospodarcze”. Otóż gospodarcza wiadomość, nad którą pracowało aż dwóch panów – Piotr Miączyński i Leszek Kostrzewski – dotyczyła tego, że niejaka pani Małgorzata chciała na pół godziny przed zamknięciem sklepu Fresh kupić tam ser w plasterkach, a ekspedientka powiedziała jej, że umyła już krajalnicę i może jej sprzedać w kawałku, może też wybrać ser pokrojony i zafoliowany. Autorzy najpierw cytują „Lalkę” Prusa, podając opisywane w niej warunki społeczne jako pozytywny przykład (co każe sądzić, że nie przeczytali jej zbyt dokładnie), potem boleją nad bagażem PRL, któryCzytaj dalej >>>

autor 16/08/2015 6 komentarzy Komentarz dnia
Nie ma się z czego radować

Nie ma się z czego radować

„Nigdy nie miałem najmniejszej nawet sympatii do Polski Piłsduskiego, to oczywiste. Był to kraj wyjątkowo ponury, w którym cały porządek oparty był na represji i ucisku realizowanym pod płaszczykiem taniej patriotycznej frazeologii i fałszywej heroicznej fanfaronady”. Tymi słowy, niedługo po tzw. Bitwie Warszawskiej, którą znów musimy wspominać oraz dodatkowo męczyć się słuchając, od ponad roku, wrzasków i lamentu o niedoczekanym, niczym zatwardzenie po biegunce, łuku triumfalnym, Lev Bronstein wyraził się na temat sanacyjnej II RP. Podzielam jego pogląd i uważam to sformułowanie za bardziej celne niż te miliony stron antykomunistycznej propagandy, dla której przegrana Rosji w 1920 roku jest coroczną końską dawką amfetaminy. To oczywiste, że z punktu widzenia praktyki politycznej, to co naprawdę zdarzyło się w historii jest dalece mniejCzytaj dalej >>>

autor 15/08/2015 3 komentarze Komentarz dnia
Justyna Samolińska, foto: Bojan Stanisławski

Stos dla kompromisu

„Widziałam tę kobietę, jak się zataczała, idąc po chodniku. Było z nią naprawdę źle. W miejscu, gdzie wcześniej siedziała, znaleźliśmy butelkę po denaturacie. To oburzające, że służby nic z tym nie robią”, „Kobieta bywa pijana do tego stopnia, że konieczna jest interwencja lekarska. Kilka razy lądowała w szpitalu. Po wytrzeźwieniu wychodziła bez żadnych konsekwencji” – piszą o kobiecie w 8. miesiącu ciąży, chodzącej po poznańskich ulicach, media. Oburzające! Jak to, służby nie mogą komuś zakazać bycia alkoholiczką? Skandal! Alkoholizm – w przeciwieństwie do np. tzw. „syndromu postaborcyjnego” – jest chorobą według Światowej Organizacji Zdrowia. Można oczywiście przestać pić – chociaż alkoholikiem czy alkoholiczką jest się już ponoć zawsze – ale jak dotąd nie słyszałam, żeby kogoś chcieć za alkoholizm karaćCzytaj dalej >>>

autor 14/08/2015 3 komentarze Komentarz dnia
Jaka RP, taka władza

Jaka RP, taka władza

Czwarta mianowicie. Pamiętacie telewizję za Bronisława Wildsteina? A za Andrzeja Urbańskiego, który przyznał się, że po to zatrudnił w TVP Tomasza Lisa „żeby wykończyć Sekielskiego i Morozowskiego”? Chcecie znów w tym uczestniczyć? Bad news: chyba będziecie musieli. Najpierw czeka nas długa i bolesna dekomunizacja oraz czyszczenie z pokornych i obsadzanie niepokornymi dziennikarzami, tak, żeby nie dało się już odróżnić gdzie Toruń, gdzie Woronicza, a gdzie Republika TV. Następny krok to zbudowanie przekazu: Bóg, Honor, Ojczyzna, polityka historyczna, precz z komuną, „Solidarność” (ale nie cała). Pisowscy posłowie tak bardzo zachłysnęli się zaprzysiężeniem prezydenta Dudy, że nie mogąc doczekać się jesieni, nieopatrznie zaczęli zdradzać się z tym, co nas czeka, kiedy już siądą u sterów państwa. Poprzedni zamach na media publiczne byłCzytaj dalej >>>

autor 13/08/2015 4 komentarze Komentarz dnia
204/224, czyli krótka przypowieść o powszechnym dostępie do broni

204/224, czyli krótka przypowieść o powszechnym dostępie do broni

Dziś mija 224. dzień roku. 20 dni temu, ostoja światowej cywilizacji, praw człowieka, demokracji, wolności, postępu; niepokalane dobro wcielone, tj. Stany Zjednoczone Ameryki obchodziły ważny korelatywny jubileusz. 23 czerwca, w Dzień Włóczykija, w 204. dzień bieżącego 2015 roku przeprowadzono tradycyjny już dla tego kraju krwawy kulturowy rytuał – obywatelską strzelaninę. Tego dnia, w niedużej miejscowości Lafayette w południowo-zachodniej Luizjanie, 25 osób wybrało się do miejscowego kina. Chcieli odpocząć w czwartkowy wieczór i zregenerować się, oglądając nieszczególnie wymagającą komedię romantyczną, która niedawno weszła też na nasze ekrany. 26. widzem okazał się niejaki John Russel Houser. Spóźnił się dziesięć minut. Do dziś nie wiadomo co nim pokierowało, ale tuż przed godziną 19.30 lokalnego czasu wyciągnął pistolet, który ze sobą przyniósł i oddałCzytaj dalej >>>

autor 12/08/2015 0 komentarzy Komentarz dnia
Ultrapodłość

Ultrapodłość

Fryderyk Nietzsche mawiał, że „altruizm jest egoizmem słabych”. Wprawdzie filozofa tego cechuje krytyczny stosunek do wszelkich form socjalizmu i pochwała skrajnego indywidualizmu, jednak tym razem pozwolę sobie zasłonić się wielością odczytań oraz faktem, iż ciężko znaleźć większego krytyka chrześcijańskiej pseudomoralności niż filozof z Weimaru. I tę właśnie sentencję mam w głowie, słysząc kolejne medialne doniesienia na temat wyczynów ultramaratończyka i ultrakatolika Piotra Kuryły, który chętnie utożsamia się z ukrzyżowanym Jezusem, ale Jezusowego miłosierdzia w stosunku do innych stworzeń Bożych już nie przejawia. Zbawiciel, w którego Pan, panie Kuryło, wierzy, ma to do siebie, że został ukrzyżowany za cudze grzechy, nie za swoje własne. Za własne trzeba odpowiedzieć. Na szczęście jest internet – choć uważam za chore, jeśli zastępuje on pobłażliwe zazwyczajCzytaj dalej >>>

autor 11/08/2015 5 komentarzy Komentarz dnia
Justyna Samolińska, foto: Bojan Stanisławski

Zazdrość, ekspert i podatki

Przepaść, ziejąca pomiędzy bardziej lub mniej „pop” ekonomistami światowymi a polskimi „ekspertami” spod znaku lekko zalatującej nieświeżością niewidzialnej ręki rynku jest coraz bardziej porażająca. W wywiadzie dla „Financial Times” Thomas Piketty, ekonomiczna „gwiazda rocka”, tłumaczy, że nie przeszkadzałoby mu płacenie podatku wg 90 proc. stawki podatkowej. – I tak zostałoby mi wystarczająco dużo, w końcu mówimy o kilkunastu milionach – mówi o majątku, zdobytym na swoich publikacjach. – Korzystałem z państwowej edukacji, z państwowej służby zdrowia, publicznej infrastruktury. Miałem też sporo szczęścia – tłumaczy Piketty. Z tą tezą ostro nie zgodził się Michał Broniatowski, naczelny „Forbesa”, który napisał „Kaktus mi na dłoni wyrośnie, jak Piketty odda 90 procent dochodów”. „Forbes” uchodzi za eksperckie pismo na tematy ekonomiczne, a jego redaktor naczelny najwyraźniej nieCzytaj dalej >>>

autor 10/08/2015 1 komentarz Komentarz dnia
Nie dam mu szansy

Nie dam mu szansy

Prędzej mi kaktus wyrośnie. Mowa rzecz jasna o Andrzeju Dudzie, któremu Agnieszka Wołk-Łaniewska pragnie dać kredyt zaufania z racji tego, iż „nie powiedział nic, co obrażałoby uszy i sumienie człowieka lewicy”. Uważam, że niestety nie powiedział też nic, co sugerowałoby, że istnieje jakakolwiek wspólnota pomiędzy jego a człowieka lewicy wizją państwa. Agnieszka deklaruje, iż dla przeprowadzenia reform służących tym, którym żyje się najciężej, jest w stanie poświęcić swój osobisty komfort życia w kraju niesklerykalizowanym do cna. Akceptuje fakt, iż spory światopoglądowe – toczone u nas w sposób, trzeba przyznać, dość jałowy – ustępują miejsca wyższej sprawie czyli interesowi uciskanych obywateli. Ergo – zakłada, że koszty deklarowanego konserwatyzmu Dudy nie będą dla nas zbyt dotkliwe i warto je ponieść na rzeczCzytaj dalej >>>

autor 08/08/2015 6 komentarzy Komentarz dnia
Bóg tak chciał

Bóg tak chciał

Nowy celebryta prawicowej ekstremy – Grzegorz Braun – podbija poprzeczkę pop-fundamentalizmu. Internetowa plotka została potwierdzona. „Szczęść Boże” stanie się nowym podmiotem wyborczym. Stachanowiec „polityki historycznej”, reżyser, słynny interpretator „Gwiezdnych wojen”, pogromca „roszczeń żydowskich” i autor rozmaitych efekciarskich aforyzmów jak „kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym” (współczesna Polska), czy „pani premier Kopacz na metr w głąb” potwierdził, iż KWW pod nazwą „Szczęść Boże” i jego osobistym patronatem planuje wystartować w najbliższych wyborach parlamentarnych. – Formalności w Państwowej Komisji Wyborczej mogą zostać dokonane już w tej chwili – zapowiedział Braun w rozmowie z dziennikarzami. – Zwracałem się z propozycją rozmów do bodaj wszystkich uczestników gry politycznej w tej części sceny, którą się nazywa antysystemową i w najbliższych dniach okaże się, czy zwyciężą partykularne interesyCzytaj dalej >>>

autor 06/08/2015 0 komentarzy Komentarz dnia
Dajmy mu szansę

Dajmy mu szansę

Wśród wielu ponurych wyborów, które czyhają na człowieka lewicy w zdominowanej przez prawicę Polsce, jest szczególna odmiana dylematu „czy bardziej kochasz mamusię czy tatusia”. Brzmi ona mianowicie: kogo bardziej nie znosisz – PO czy PiS? Odpowiedź nie jest łatwa: obie fobie mają swoje uroki. PiS to bigoteria, sojusz z Rydzykiem i współczesne dzieci Świętej Inkwizycji w stylu prof. Pawłowicz – ale także wspomnienia policyjnego państwa, aresztów wydobywczych i reality show produkcji CBA z czasów IV RP. Platforma z drugiej strony – to neoliberalne państwo dla bogatych, likwidacja ośmiogodzinnego dnia pracy, arbitralne przedłużenie wieku emerytalnego, epidemia umów śmieciowych, a to wszystko okraszone kompletnym brakiem kontaktu w rzeczywistością, ujawnionym choćby w pożegnalnym zdaniu prezydenta Komorowskiego: „Od nas zależy czy następne 25 latCzytaj dalej >>>

Kopacz szkodzi Polakom na głowę

Kopacz szkodzi Polakom na głowę

Choroby psychiczne – problem do niedawna jeszcze uważany za wstydliwy – dziś to już zjadające nas monstrum. Statystyki dotyczące zdrowia psychicznego Polaków lecą na łeb na szyję. Co czwarta polska rodzina dotknięta jest problemem choroby psychicznej. W ciągu ostatnich 10 lat czterokrotnie zwiększyliśmy zużycie psychotropów. Fala samobójstw sięga nawet 6 tys. osób rocznie. To krwawe żniwo zbiera w większości depresja. Cierpi na nią 1,5 mln osób, w tym coraz więcej młodych, aktywnych zawodowo. Dla chorego na depresję wykonanie nawet najdrobniejszej czynności oznacza nieopisane cierpienie. A stoją przed nim dwa ogromne wyzwania. Najpierw: przełamać tabu. O ile młodzi pacjenci nie mają problemu ze zwróceniem się o profesjonalną pomoc, ci 50+ wciąż zmagają się ze wstydem. Wielu szuka gabinetu psychologa bądź psychiatryCzytaj dalej >>>

autor 05/08/2015 4 komentarze Komentarz dnia
Justyna Samolińska, foto: Bojan Stanisławski

Wielka ściema reprywatyzacji

Na Bronisława Komorowskiego sypią się gromy – oto odesłał do Trybunału Konstytucyjnego tzw. małą ustawę reprywatyzacyjną, której celem miało być wstępne chociaż ucywilizowanie złodziejskiego i morderczego procederu, nazywanego elegancko reprywatyzacją. Jak wiadomo, najpoważniejszy problem jest ze stolicą, gdzie jednocześnie sprawa jest najbardziej absurdalna. Kilka miesięcy temu za ręce i nogi policja wynosiła mnie z blokady eksmisji w kamienicy na Mariensztacie, „odzyskanej” przez przedwojennych „właścicieli”. Po tak tępo i odpustowo świętowanym ostatnio Powstaniu Warszawskim z Mariensztatu została wprawdzie kupa gruzu, a nie jakikolwiek budynek, w którym dałoby się mieszkać. Kamienica na Nabielaka 9, w której mieszkała Jolanta Brzeska, została w 1948 roku uznana za ruinę – odbudowali ją własnymi rękami m.in. rodzice Brzeskiej. Po trzech latach od jej tragicznej śmierci wiadomoCzytaj dalej >>>

autor 04/08/2015 1 komentarz Komentarz dnia
Zeman – nietrzeźwe sumienie Europy

Zeman – nietrzeźwe sumienie Europy

Prezydenta Czech trudno nazwać fajnym facetem. Jego szemrane układy z oligarchami, nieortodoksyjne przywiązanie do zasad demokracji parlamentarnej, otwarta islamofobia – nie budzą szczególnej sympatii. W zasadzie jedyne, co da się w nim lubić, to szczery pociąg do gorzały, widoczny w niejednym publicznym wystąpieniu. Ale jest rzecz, która czyni Miloša Zemana sumieniem Europy – i jest to jego zdrowa, trzeźwa i niezawoalowana ocena naszego Wielkiego Sojusznika. To Zeman ogłosił, że ambasador amerykański, który pozwolił sobie na pouczanie go o niestosowności jego planów dotyczących udziału w moskiewskiej paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa, jest w jego pałacu persona non grata. „Nie wyobrażam sobie, żeby czeski ambasador w USA zalecał amerykańskiemu prezydentowi, gdzie ma jeździć i nie pozwolę, żeby jakikolwiek ambasador dyktował moje podróżeCzytaj dalej >>>

Jak się zbudzi, to nas zje

Jak się zbudzi, to nas zje

To, co Ministerstwo Sprawiedliwości wyprawia wokół tzw. ustawy o bestiach, od początku przypomina gminną piosenkę o starym niedźwiedziu, co mocno śpi. Niedźwiedź zbudzi się niechybnie, bo jest wystarczająco stary, by nie załapać się na karę dożywotniego więzienia w kodeksie karnym. Zarówno Mariusz Trynkiewicz, „wampir” Henryk Z. ze Świdnicy, jak i Ewa T., nauczycielka wydobyta na światło dzienne przez Mariusza Szczygła i jego reportaż w „Dużym Formacie” – stanowią symbol tych, którzy zostali skazani za swoje zbrodnie po wielokroć. Jedną karę już odsiedzieli. Teraz stanowią coś w rodzaju odpadu, który najchętniej byśmy zutylizowali, ale jakoś tak głupio. Ktoś mógłby opacznie zrozumieć nasze intencje, bo przecież nie zabijamy, tak jak oni. My przecież jedynie byśmy się przysłużyli niewdzięcznej ludzkości. Zabijesz zwierzę, mówią,Czytaj dalej >>>

autor 02/08/2015 7 komentarzy Komentarz dnia

Sorry, Polsko

W języku rosyjskim jest idiom „сделать Варшаву” – „zrobić Warszawę”; używa go w jednej ze swoich pieśni Włodzimierz Wysocki. Oznacza on zrównać z ziemią, doszczętnie zniszczyć. Zawsze przychodzi mi on do głowy przy kolejnych edycjach rocznicowych fajerwerków. Czy to jest naprawdę coś, z czego można być dumnym? „Walczyliśmy, żeby pokazać światu, że Polska istnieje” – mówił na tegorocznych obchodach rocznicy powstania prezes Związku Powstańców Warszawskich gen. Zbigniew Ścibor-Rylski. Zdanie to podchwyciły wszystkie media, powtarzając je z okolicznościowo-patriotyczną egzaltacją – i nikt nie zapytał: serio!? Kilkanaście tysięcy poległych – „kwiat młodej inteligencji”, jak zwykło się mówić, 200 tysięcy zamordowanych cywilów, 650 tysięcy ludzi wygnanych z domów, stolica państwa zrównana z ziemią – wszystko w ramach jakieś absurdalnej demonstracji na benefis figuratywnegoCzytaj dalej >>>

Justyna Samolińska, foto: Bojan Stanisławski

Krakowskie samodzierżawie

Jan Tajster, nowy dyrektor Zakładu Infrastruktury Komunalnej i Transportowej, wybrany na to stanowisko przez swojego wiernego politycznego przyjaciela, Jacka Majchrowskiego, wyznał dzisiaj ze wzruszającą szczerością, że nie potrafi odbierać ani pisać maili i w ogóle nie radzi sobie z obsługą komputera. Jego zdaniem, umiejętności te nie są potrzebne do pełnienia tej funkcji. Wie co mówi, w końcu ma doświadczenie w byciu dyrektorem. Jako szef Zarządu Dróg i Komunikacji (dawniej ZIKiT) doprowadził w 2005 r. do paraliżu komunikacyjnego miasta w związku z gołoledzią – w 2009 został nawet za to skazany prawomocnym wyrokiem na karę 10 tys. zł grzywny, ale wyrok już się zatarł. W 2008 trafił do aresztu w związku z podejrzeniem przyjęcia łapówki wycenionej na 880 tys. zł –Czytaj dalej >>>

autor 31/07/2015 2 komentarze Komentarz dnia
Justyna Samolińska, foto: Bojan Stanisławski

Głośniej nad tą trumną

Popularne polskie przysłowie mówi, że „o zmarłych można dobrze albo wcale”. Nigdy nie byłam gotowa się z nim zgodzić; wydawało mi się, że jeśli komuś oszczędzać krytyki, to raczej żywym, którym w odróżnieniu od tych pierwszych, może to zrobić jakąś różnicę. Przede wszystkim jednak zawsze wydawało mi się oczywiste, że chodzi o osoby prywatne, czasem jednak okazuje się, że odnosi się to także do niektórych osób publicznych. Nie wszystkich, oczywiście. Tak naprawdę – im mniej miejsca na krytykę nad trumną, tym więcej władzy miał zmarły przed śmiercią. Jan Kulczyk, jak widać, był bardzo potężnym człowiekiem. Był też symbolem niesprawiedliwości polskiej transformacji i III RP, dzikiej prywatyzacji i swoistego mariażu klasy politycznej i biznesowej, w którym społeczeństwo nie jest już potrzebne. Przyjaźnił sięCzytaj dalej >>>

autor 29/07/2015 16 komentarzy Komentarz dnia