Polityka i społeczeństwo

fot. Wikimedia Commons

O dwóch Iwanach, co machają z oddali

“Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, choć macie sami doskonalsze wznieść” – transparent z tym cytatem z Adama Asnyka powieszono na ogrodzeniu Placu Słowiańskiego w Legnicy w dniu, w którym odjechać miał stamtąd Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej. Chwilę później Młodzież Wszechpolska powiesiła obok swój baner: “Wczoraj Mała Moskwa, dziś Wielka Legnica”. Lecz ludzi dobrej woli jest więcej.

10 lat od upadku Lehman Brothers: pierwsza dekada Wielkiej Recesji

10 lat od upadku Lehman Brothers: pierwsza dekada Wielkiej Recesji

Dziesięć lat temu, 15 września 2008 roku, upadł amerykański bank inwestycyjny Lehman Brothers. Chociaż kryzys finansowy warzył się powoli co najmniej od roku poprzedniego (w europejskich bankach wystawionych na ryzyko securities opartych na amerykańskich kredytach sub-prime), upadek Lehman Brothers wciąż bywa wskazywany jako symboliczny początek obecnego wciąż trwającego kryzysu światowego, przez niektórych ekonomistów nazywanego Wielką Recesją. Największe bankructwo ogłoszone kiedykolwiek w historii kapitalizmu było tym momentem, w którym kryzys z problemu, który jeszcze dzień wcześniej mógł być lekceważony jako zjawisko raczej „sektorowe” i „miejscowe”, rozlał się ostatecznie na cały świat. Spowodował krach bez porównania większy – jak dziś wiadomo – niż ten z roku 1929.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Socjalny Kongres Kobiet. Właśnie takiej lewicy potrzebuje Polska

Obserwując główne media można dojść do wniosku, że przyszłość lewicy utknęła między Robertem Biedroniem “podgryzającym” elektorat PO i Nowoczesnej, a Barbarą Nowacką, która oficjalnie postanowiła iść do wyborów z liberałami. Tymczasem wyłania się powoli nowa oddolna siła społeczna, której na razie daleko do przebicia się i która w ogóle nie ma charakteru partii, stanowić jednak może zalążek przyszłego ruchu-wiatru w żagle polskiej lewicy. Nie ma nic wspólnego z politycznymi celebrytami traktującymi hasła równościowe jako trampolinę do kariery. Łączy zwykłe kobiety walczące z systemem o godne życie w ludzkich warunkach oraz ideowe aktywistki tworzące organizacyjne zaplecze.

Projekt reformy emerytalnej przyjęty przez

Rynek pracy bez dobrej zmiany

Nie ma dobrej zmiany na rynku pracy. Wbrew propagandzie o radykalnej poprawie warunków pracy za rządów PiS, sytuacja wcale się nie poprawia. Biorąc zaś pod uwagę bardzo dobrą koniunkturę gospodarczą na całym świecie, ostatnie trzy lata można uznać za straconą szansę.

fot. flickr

„Osadzeni za zwierzęta” – raport, który strach czytać przed snem

Przypalają, duszą, wieszają, kopią i topią. Gonią, aby rozbić głowę siekierą. Nadziewają na widły, wrzucają do pieca. Głodzą, bo twierdzą, że „chcieli wyhodować rasę odporną na warunki ekstremalne”. Część trafia do więzień, część pod dozór kuratora, niektórzy dostają w prezencie „bransoletkę” czyli dozór elektroniczny. Innym wystarczy tylko grzywna. Co się z nimi dzieje po odbyciu kary? Powstała właśnie kontynuacja wydanej w 2016 roku analizy pt. „Jak Polacy znęcają się nad zwierzętami?”. Tym razem zbadano skuteczność wykonywania kar za przestępstwa popełnione na zwierzętach.

Nie palcie stosu pod Wosiem

Nie palcie stosu pod Wosiem

Rafał Woś – moim zdaniem, najwybitniejszy dziś w Polsce publicysta ekonomiczny – popełnił tekst polityczny, który jego pracodawców, a także kolegów z bliskiej mu formacji intelektualnej, wprawił w stan paniki. W ramach uświęconej klasyką tradycji – „Ja was proszę, towarzyszu Birkut, odetnijcie się” – od Wosia odcięła się „Polityka”, a także inni lewicowi publicyści, tacy jak Maciej Gdula. „Polityka” zrobiła to w zgodzie z najlepszymi tradycjami centralizmu demokratycznego, ogłaszając, iż Woś jest w niej „dziennikarzem ekonomicznym, nie politycznym”; zaś „naszą linię programową reprezentują m.in . Jerzy Baczyński, Mariusz Janicki, Wiesław Władyka i Adam Szostkiewicz”.

fot. Pixabay

A gdyby tak zakazać reklamy?

Odkąd Internet przetasował światowy rynek prasy, a potem innych mediów, każdego roku obserwujemy kolejne obroty błędnego koła postępującej tych mediów degrengolady. 

fot. pxhere.com

Dom zły

Medal, który nazywa się „wzmocnienie instytucjonalnej roli rodziny” pod rządami obecnej władzy ma dwie strony. Jedna to same „plusy”: 500+, Wyprawka+, Mama+. Po drugiej jednak budzą się demony: wraca dyskusja o uświęconym klapsie, która, zdawać by się mogło – odeszła już w niebyt razem z epidemiami chorób zakaźnych. Z przekonaniem o zbawiennym działaniu klapsa wraca zaś front obrony patriarchatu. Jego oficjalnymi twarzami są posłowie Zbonikowski i Piasecki. Oraz gratulująca radnym Zakopanego Beata Szydło.

Strefa Gazy, palestyński manifestant. pixabay

Przemoc Izraela

Przemoc Izraela w stosunku do Palestyńczyków przyjmuje formy tak okrutne i szokujące, stosowane na taką skalę, że nawet odruchowy sprzeciw i publiczne potępienia bardzo często sprawiają wrażenie bezradnych, w jakiś sposób nieadekwatnych, do tego stopnia, że czasem niemal strzelają kulą w płot.

Związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej na demonstracji związkowej w 2013 roku / fot. Piotr Nowak

Niezależny ruch społeczny i konsekwentna mniejszość

W czasie, gdy bywałam w Tunezji na różnych zgromadzeniach politycznych po 2011 roku, zawsze uderzały mnie tam płomienne deklaracje i wiara działaczy i działaczek zaangażowanych w walki społeczne, że kapitalizm i imperializm upadną. Zupełnie szczere było ich przekonanie, że opresja w końcu przegra z naporem społecznych rewolucji, świadomości ludzi i ich dążenia do wyzwolenia. Odbywało się to w trakcie, gdy tamtejsza niezależna lewica już była świadoma, że rewolucja 2011 roku została przejęta przez neoliberalne czynniki zewnętrzne. W pierwszej kolejności przyczynili się do tego islamiści-salafici, którzy doszli do władzy, w drugiej – koncesjonowana lewica i liberałowie będący wówczas w opozycji.

www.facebook.com/Piotr Ikonowicz

Lewica to ludzie pracy

Wiele osób zastanawia się: co się stało z lewicą? Ale to, co mają na myśli, to nieobecność partii nazywających siebie lewicowymi w głównym nurcie bieżącej polityki. Tymczasem istotą zadania lewicy nie jest zasiadanie w parlamencie osób z lewicową plakietką partyjną, tylko upodmiotowienie świata pracy. Można oczywiście odrzucić takie spojrzenie w nadziei, że wyrzeczenie się idei lewicowej pozwoli serfować na mainstreamowej fali, tylko po co?

Czas próby. Lewica bez parasola liberalnej demokracji

Czas próby. Lewica bez parasola liberalnej demokracji

Upadek trójpodziału władzy w Polsce spolaryzował postawy wśród ludzi wydzierających sobie nawzajem sztandar lewicy. Część pędzi, by hurtem zasilić ostatki liberałów, kładących się Rejtanem przed PiS-owskim walcem. Część syci się widokiem śmiertelnych konwulsji III RP, nucąc pod nosem: “Lewacy, nic się nie stało”. Coś się kończy, coś się zaczyna.

fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Ustawa Gowina, statuty – nasze

Wszystko wskazuje na to, że pomimo ogólnopolskich protestów środowiska akademickiego ustawa o nauce i szkolnictwie wyższym przejdzie przez legislacyjne sito. Po drodze była i ciągle jest naprędce poprawiana, łagodzona w szczegółach pod wpływem rozmaitych głosów krytycznych i sprzecznych interesów. Ostatecznie zadowoleni nie są z niej ani jej najzagorzalsi zwolennicy, ani najbardziej nieprzejednani krytycy. W zasadzie nie wiadomo już, jaki konkretnie cel spełniać ma taka ustawa, jaką spójną i całościową wizję szkolnictwa wyższego reprezentuje? Jednak właśnie dlatego, że mamy do czynienia ze niezidentyfikowanym obiektem ustawowym, przyszły rok akademicki możemy wykorzystać do tego, by zreperować go pod wieloma względami na poziomach naszych uczelni. Umożliwić mogą nam to prace nad ich statutami. Ważne, żebyśmy zaczęli już teraz.

5 lipca. Protest w Czelabińsku przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego / fot. Federacja Związków Zawodowych Obwodu Czelabińskiego

Putin trzyma czy Putina trzymają?

To było całkiem niedawno, 18 marca 2018 roku, 123 dni temu. Siedziałem jako gość w studiu jednego z popularnych programów publicystycznych w rosyjskiej państwowej telewizji. Była głęboka noc, ale niewiele osób spało. Trwała właśnie wyborcze podsumowanie po wyborach prezydenta Rosji.

Postulat 1000 złotych dla każdego – najlepsza droga dla lewicy? Polemika z Rafałem Wosiem

Postulat 1000 złotych dla każdego – najlepsza droga dla lewicy? Polemika z Rafałem Wosiem

Rafał Woś, jak zwykle nieco prowokacyjnie, sugeruje lewicy wyjście z postulatem 1000 złotych dla każdego. I do tego radzi się spieszyć, zanim… po ów postulat sięgnie PIS, tą drogą po raz kolejny zjednując sobie społeczną przychylność licznych grup obywateli. Mam w tym względzie inny pogląd. I choć uważam, że istotnie, lewica powinna bazować na odważnym i wyrazistym programie polityki społeczno-ekonomicznej, to bynajmniej niekoniecznie w formie postulatów typu nowe 500+ czy 1000+. Z argumentacją Rafała Wosia można polemizować na płaszczyźnie merytoryczno-ideowej jak i polityczno-taktycznej.

Czy epoka Erdoğana dobiega końca?

Czy epoka Erdoğana dobiega końca?

4 czerwca w niedzielę w Turcji odbędą się przyspieszone wybory parlamentarne i prezydenckie. Dla Turcji są one bardzo ważne, gdyż wraz z nimi zmienia się system rządów na prezydencki. Obywatele, obok parlamentu, wybiorą także prezydenta, w ręce którego powierzą całą władzę w kraju. Kraj wszedł w ostatni zakręt, sondaże pokazują, że stołek Erdoğana tym razem naprawdę jest zagrożony.

twitter.com

3 tysiące złotych wzięte z sufitu

Dzięki protestowi w Sejmie pozyskaliśmy nieco świadomości i wiedzy o warunkach życia osób z niepełnosprawnościami, ich potrzebach i pragnieniach oraz barierach, jakie muszą pokonywać. W przestrzeni społecznej pojawiło się jednak równocześnie wiele wątpliwych tez dotyczących życia rodzin, w których przebywa osoba ze znaczną niepełnosprawnością. Jedna z nich wielokrotnie padała i w prorządowych mediach, i z ust samych urzędników państwa, łącznie z premierem Morawieckim. Chodzi o stwierdzenie, jakoby takie rodziny otrzymywały od państwa nawet 3 tys. złotych i że te kwoty bardzo wzrosły właśnie na skutek działać obecnej władzy. Takie postawienie sprawy to delikatnie mówiąc nadużycie.  Jak jest naprawdę?

fot. Twitter/Warszawski Strajk Kobiet

Niepełnosprawni: większe wsparcie pilnie potrzebne

Chodzi o wsparcie finansowe, ale rzeczowo-usługowe również.

Brama Uniwersytetu Warszawskiego/wikimedia commons

Nauka English Only

Tradycja wynarodowiania elit i likwidacji rodzimej inteligencji znana jest nam przede wszystkim z opowieści dotyczących lat hitlerowskiej okupacji. Praktyki kolonialne w nauce nie są jednak wyłącznie domeną niechlubnej i przerażającej przeszłości. Przy pomocy zupełnie innych metod stosowane są i dziś.

Nieprzyjazne środowisko i pokolenie Windrush

Nieprzyjazne środowisko i pokolenie Windrush

Brytyjska ministra spraw wewnętrznych Amber Rudd podała się wczoraj, w niedzielę 29 kwietnia, do dymisji. Jest to konsekwencja wielkiego skandalu, który ściągnął gromy także na konserwatywną premier Theresę May. Windrush generation, „pokolenie Windrush” – hasło to nie schodzi z nagłówków gazet i czołówek telewizyjnych serwisów informacyjnych w Wielkiej Brytanii.