Polityka i społeczeństwo

Kijów / fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Beczka prochu

Ukraina, Kijów. Stoją na rogu ulic Hruszewskiego i Łypśkiej od ponad trzech miesięcy. Ich namiotowe miasteczko otoczone jest płotem – po drugiej stronie ogrodzenia jest budynek Rady Najwyższej. Z jego stopni w stronę namiotów popatrują policjanci i funkcjonariusze Gwardii Narodowej. Zwykli obywatele przechodzą przez miasteczko obojętnie, zajęci własnymi sprawami. Nie czytają transparentów, na których protestujący wyliczają swoje racje, ignorują portret Stepana Bandery i grupę mężczyzn w wojskowej odzieży, która kręci się przy ogrodzeniu.

Prezydent Jacob Zuma, fot. wikipedia.org,
Copyright World Economic Forum www.weforum.org / Eric Miller emiller@iafrica.com

Nowe oblicze legendy

W ostatnim miesiącu 2017 r. Afrykański Kongres Narodowy zmienił przywódcę. Już w tym momencie było jasne, że Republikę Południowej Afryki czeka także zmiana na stanowisku prezydenta i zostanie nim nie protegowana obecnie rządzącego Jacoba Zumy jego eksżona, ale wiceprezydent Cyril Ramaphosa. Analitycy zastanawiają się, kiedy to na nastąpi. Ciekawsze jest jednak, co oznaczać to będzie dla RPA.

Bądź mobilny, twórczy i badawczy przez 48 godzin w tygodniu

Bądź mobilny, twórczy i badawczy przez 48 godzin w tygodniu

Zwiększenie siły przetargowej na rynku pracy dzięki wprowadzeniu 500+, ustalenie minimalnej płacy godzinowej i zapowiadane ograniczenie „uśmieciowienia” rynku pracy – te zmiany wprowadzane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości miały przyczynić się wzmocnienia pozycji świata pracy względem przedsiębiorców. Niestety, przygotowywane właśnie zmiany w kodeksie pracy mogą z nawiązką zrekompensować posiadaczom kapitału poniesione straty.

www.facebook.com/photo.php

Nieputin

To miała być spokojna, nieskrępowana rozmowa przy herbacie i ciasteczkach z udziałem kilkunastu wybranych dziennikarzy rosyjskich i jednego zagranicznego, czyli mnie, z najpoważniejszym konkurentem Putina w marcowych wyborach na stanowisko prezydenta Rosji – Pawłem Grudininem. Potem, jak obiecali mi ludzie z jego otoczenia, będę miał go tylko dla siebie na wyłączność na co najmniej 30 minut.

http://strajk.eu/wp-admin/post-new.php

Rykoszet i bumerang

Do tej pory dobrozmianowe orły dyplomacji oraz orły polityki historycznej osobno znosiły złote jaja. Ale jaja! – taki komentarz przepełniony swoistym podziwem rozbrzmiewał raz po raz, ale na konto każdego z nich w innych okolicznościach. Choć bywało, że obnosiły się ze swoim pokrewieństwem – i tak były odbierane zagraniczne wypady IPN oraz ochotnicze występy premiera, ministrów lub ambasadorów w roli rzecznika IPN. Tym razem jednak policja historyczna oraz służba „dyplomatyczna” nie dość, że wystąpiły razem, to jeszcze jako współwykonawcy wspólnej kompozycji. Bijąc wszelkie rekordy promocji w branży nazywanej brandingiem (promocja marki narodowej). Specjaliści określają tym terminem działania na rzecz utrwalenia i upowszechniania korzystnego, atrakcyjnego wizerunku danego państwa, zapewnienia mu – tak jak to się dzieje w przypadku firmy i jej produktówCzytaj dalej >>>

Żołnierka kurdyjska w Syrii. flickr

Kurdyjskie pułapki, kurdyjskie szanse (cz. II)

Druga część rozmowy Strajku.eu z Rafałem Rudnickim, działaczem Inicjatywy Pracowniczej, redaktorem profilu Kurdystan.info. Pierwszą można przeczytać tutaj. Na stronie kurdystan.info pojawiła się pieśń bojowa kurdyjskich bojowniczek z komentarzem, że gdyby to było możliwe wolelibyście pisać o rewolucji społecznej w Rożawie niż o sprawach czysto wojskowych. Które z osiągnięć tej rewolucji są najważniejsze, najbardziej inspirujące? Na początek zastrzeżenie: nasza wiedza o tym jest zapośredniczona. Ja znam sytuację w Rożawie z relacji kurdyjskich oraz z lewicowych publikacji amerykańskich i europejskich pochodzących od osób, które tam były. Nie można więc wykluczyć, że docierający do nas obraz jest w pewien sposób wyidealizowany. Niemniej szereg inspirujących rozwiązań z pewnością zaistniał. Przede wszystkim nacisk na demokrację bezpośrednią. Cały system Rożawy, jako tworu quasi-państwowego, oparty jest naCzytaj dalej >>>

Kurdyjski oddział kobiecy w drodze na front. flickr.com

Kurdyjskie pułapki, kurdyjskie szanse (cz. I)

Strajk.eu rozmawia z Rafałem Rudnickim, redaktorem profilu Kurdystan.info, działaczem Inicjatywy Pracowniczej. 27 stycznia doradca Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa narodowego poinformował, że USA nie dostarczą już więcej broni kurdyjskim Powszechnym Jednostkom Obrony, natomiast dzień później minister spraw zagranicznych Tucji wezwał Amerykanów, by wycofali się z Manbidżu i by nie doszło tam do konfrontacji sił amerykańskich i tureckich. A jednak 29 stycznia dowiedzieliśmy się z CNN, że Amerykanie w Manbidżu jednak zostaną. Czy na tle sprawy kurdyjskiej grozi nam imperialistyczna konfrontacja na wielką skalę? Myślę, że wszyscy zadają sobie teraz to pytanie, bo Turcja i również Stany Zjednoczone są w pewnego rodzaju pułapce. Z jednej strony USA mają zobowiązania wobec sojusznika z NATO. Sojusznika, który przez wiele lat wypełniał w sposóbCzytaj dalej >>>

fot. Zuzanna Kochel

Siedem argumentów antykomunistów

Retoryka antykomunistyczna czy szerzej – antyrewolucyjna – to już od czasów rewolucji francuskiej uporczywie trwała część zachodniego dyskursu politycznego. Z powodu nieustannej zmienności w składzie ruchów społecznych oraz pojawiania się kolejnych grup, domagających się emancypacji, treść tych argumentów w sposób oczywisty ulega zmianie. Stosunkowo stały pozostaje jednak ich rdzeń, a rozpoznanie i obnażenie konstrukcji najpopularniejszych, antykomunistycznych (czy po prostu antylewicowych) chwytów erystycznych to ważny krok w kierunku ideologicznej konfrontacji z radykalną prawicą. Z tego powodu, posiłkując się badaniami historyków dyskursu politycznego, zebrałem i zilustrowałem przykładami siedem najpopularniejszych, powracających już od XIX wieku, argumentów antykomunistycznych. Argument z immanencji Jest to jedna z najcięższych broni z arsenału radykalnej prawicy, choć jej rozpoznanie i nazwanie może ostatecznie otworzyć przestrzeń do adekwatnej i skutecznejCzytaj dalej >>>

www.flickr.com/photos/rhbrhb

Antykapitalizmem w antykomunizm

Nie dość, że rachityczna polska lewica ma wystarczająco problemów z samą sobą, to od niedawna mierzy się dodatkowo z nagonką, jaką zakłamana prawica i jej tuby uskuteczniły w odpowiedzi na skandal z polskimi fanami Adolfa Hitlera. Podobno “Hitler był lewakiem”, więc min. Brudziński będzie ścigał komunę, tzn. wszelkie odcienie czerwieni w polityce. Wszystko przebiega do bólu przewidywalnie: wyścig na żądania kryminalizacji objął nie tylko KPP, lecz nawet antykomunistyczną Partię Razem. Polska coraz pewniej zmierza w stronę swego absurdalnego maksimum z “Ubu króla” i coraz trudniej przestawić się z beczki śmiechu na przytomną diagnozę, nie mówiąc już o składnym planie działania.

fot. z archiwum autora

Liberalizm, nacjonalizm, socjalizm

Reakcją na neoliberalizm jest nacjonalizm, odpowiedzią na nacjonalizm może być socjalizm. Problem mentalny opozycji polega na tym, że niczym królik na węża patrzą z przerażeniem na PiS, zamiast rozejrzeć się trochę szerzej. Przez niemal trzy dekady realizowano w Polsce wizję transformacji ustrojowej opartą na w dużej mierze na darwinizmie społecznym. Polityka prywatyzacji zysków i nacjonalizacji strat, zasada, że zwycięzca ma zawsze rację, a ostatnich gryzą psy, ograniczanie roli państwa, jako regulatora procesów społecznych i gospodarczych, które miała zastąpić „niewidzialna ręka rynku”. Wolność sprowadzała się do tego, że silnym wolno było bić słabszych. Bo jeśli wygrywał silny, to w myśl zasady przetrwania najlepiej przystosowanych cały kraj stawał się zdrowszy. Byliśmy najlepszym uczniem w neoliberalnej klasie wyzysku, wyprzedaży majątku narodowego i lawinowegoCzytaj dalej >>>

Irański krzyk rozpaczy

Irański krzyk rozpaczy

W 2013 r. ponad 50 proc. Irańczyków zagłosowało w wyborach prezydenckich na Hasana Rouhaniego. Nie myśleli o obalaniu systemu Republiki Islamskiej, a przynajmniej mieli poważną nadzieję na to, że oddanie władzy w ręce obozu reformatorskiego będzie początkiem zmian na lepsze. Niecałe pięć lat później dziesiątki tysięcy ludzi wyszły na ulice krzyczeć „śmierć mułłom!”.

twitter.com

Katalonia i kryzys neoliberalizmu

21 grudnia odbyły się w Katalonii wybory do lokalnego parlamentu narzucone siłą przez rząd Mariano Rajoya w Madrycie (pierwszy raz w historii zastosowano art. 155 postfrankistowskiej konstytucji pozwalający rządowi centralnemu zawiesić autonomię regionu i przejąć nad nim bezpośrednią kontrolę). Frekwencja była niezwykle wysoka – głosowały cztery piąte uprawnionych. Głosując w takiej liczbie, Katalończycy obalili jeden z centralnych wątków skierowanej przeciwko separatystom kampanii propagandowej prawicowego rządu w Madrycie i głównych ogólnohiszpańskich mediów: że niepodległości Katalonii żąda hałaśliwa mniejszość populacji regionu, która agresywnie odebrała przestrzeń publiczną „milczącej większości”.

http://strajk.eu/wp-admin/post-new.php

Świąteczne wnioski z lechickiej wioski

I wydarzenia przedświąteczne, i ostatnie sondaże, i przedświąteczne rytuały (wiadomo, powszechne sprzątanie i zakupy), i atmosfera samych świąt są jak lustro, w którym przeglądają się Polacy. Właśnie wtedy można zobaczyć, jacy jesteśmy jako społeczeństwo. Choć oczywiście droga od obserwacji i wrażeń do uogólnień wymaga raczej psychologicznej i socjologicznej pedanterii. Zobaczmy to jednak w nieco wykrzywionym zwierciadle. Świąteczne sprzątanie Wzorcowy Polak ukazuje swoje oblicze nie tyle przez odświętne deklaracje, uroczyste gesty, wzniosłe obrzędy, włącznie z tymi politycznymi i ideologicznymi, ile przez swój styl życia na co dzień i przez rytm swego życia, określony cykl życiowy. A przypomnijmy, już Reymont w powieści „Chłopi” dosadnie ukazał, jak bardzo cyklicznie funkcjonuje życie społeczności i jednostek – w korelacji z astronomiczno-klimatycznym cyklem przyrody. Rządzi namiCzytaj dalej >>>

Szef RSS został doprowadzony do sądu w kajdankach, fot. Facebook.com/ Piotr Ikonowicz

HGW: Czas zapłaty

Kiedyś w grudniu 1981 roku spotkałem w areszcie na Rakowieckiej niejakiego Patyka. Był on członkiem Radiokomitetu i został w stanie wojennym internowany wraz z grupą kilkudziesięciu innych PRL-owskich luminarzy, o których powszechnie mówiło się, że są skorumpowani. Aresztowanie tych partyjnych bonzów miało dowodzić, że stan wojenny wprowadzono, by zaprowadzić sprawiedliwość i dlatego uderzył też w „swoich”.  Ów do niedawna luminarz PRL zapytał mnie, aresztowanego za złamanie dekretu o stanie wojennym: „Panowie, co z nami zrobią?”. Jakimi „nami”, odpowiedziałem zdumiony.

fot. Twitter/Friends of the Earth

Osiem lat bezprawia za miliony dolarów

Z okazji międzynarodowego Dnia Praw Człowieka amerykańska ambasada w Hondurasie zamieściła na Twitterze gratulacje. Władzom gratulowano poprawy bezpieczeństwa obrońców praw człowieka, dziennikarzy i innych aktywistów. Chwalono je za to, że podjęły starania na rzecz rozstrzygnięcia wątpliwości, jakie pojawiły się w związku z wynikiem wyborów prezydenckich 26 listopada. Amerykańska polityka zagraniczna i propaganda w stosunku do krajów Ameryki Łacińskiej obfituje w przykłady niegodziwości, cynizmu i hipokryzji. Ten wpis, jak i ostatnia dekada stosunków z Hondurasem jest jednym z nich.

http://strajk.eu/wp-admin/post-new.php

Personalia i makiawelizm

Akcja REKONSTRUKCJA przebiega dokładnie według reguł medialnego marketingu i PRu. Ma dramaturgię zupełnie taką jak kampania promocji nowego szlagieru telewizyjnego lub kinowego. Najpierw tajemnicze zapowiedzi, że coś się szykuje,  potem przecieki i migawki z planu, następnie spekulacje, domysły, obstawianie zakładów, dalej w kilku odsłonach zwiastuny – próbki i wabiki nadchodzącej atrakcji, wreszcie kulminacja – z rozładowaniem napięcia jak w orgazmie; chyba, że reżyser postanowi zastosować się do recepty Hitchcocka (na początku trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie). A temu oczywiście przez cały czas towarzyszy ODLICZANIE. Choć nie takie jak w przypadku prapremiery z terminem określonym z góry, bo tu uwagę publiczności podtrzymuje się właśnie przez ciągłą zagadkę: kiedy? czy już, czy jeszcze? Jeszcze, jeszcze. Na razie REKONSTRUKCJA RZĄDU to tylkoCzytaj dalej >>>

Kadzie z fabryki w Bhopal. flickr.com

Bhopal. Katastrofa, która nie przestaje zabijać

Minęły właśnie 33 lata od grudniowej nocy, kiedy to się stało. Gdyby połączyć skutki Czarnobyla i Fukushimy dla ludzkiego życia i zdrowia, pozostałyby z tyłu. Jak co roku, w Bhopalu ludzie manifestowali żądając dekontaminacji byłej fabryki Amerykanów z Union Carbide, i jak zwykle zostaną zignorowani. Historia neokolonialnej, chronionej przez władze „inwestycji zagranicznej” w Indiach.

Jestem komunistą z Razem. I jest nas niezliczona ilość

Jestem komunistą z Razem. I jest nas niezliczona ilość

W oporze wobec polowania na komunistyczne czarownice nie chodzi o obronę facjaty Marksa na koszulce Adriana, jego książek w domowej biblioteczce Marceliny czy jego nazwiska w nazwie ulicy w rodzinnym mieście Maćka. Chociaż prawo do cytowania Engelsa w artykułach naukowych Agnieszki i śpiewania „Międzynarodówki” w chórze rewolucyjnym Mateusza* nie jest całkiem bez znaczenia, to najistotniejsza stawka nie sprowadza się wcale do ocalenia komunistycznej idei, symboliki, teorii i praktyki. Chodzi o utrzymanie samej możliwości uprawiania innej polityki.

prof. Mirosław Karwat, fot z archiwum autora

Donald na białym koniu

Inżynier Mamoń – pasażer „Rejsu” – rzekł był swego czasu: Z filmów najbardziej lubię te, które już oglądałem. Chyba nie spodziewał się, że przy tej okazji w prosty sposób skodyfikował także pewien wzorzec polityki, mianowicie: jazda na biegu wstecznym czy też „powtórka z rozrywki”.

Z wystawy w muzeum przy Centrum Badań Ludobójstwa i Oporu Mieszkańców Litwy w Wilnie / fot. Małgorzata-Kulbaczewska-Figat

Vanagas kontra Vanagaitė, czyli jak Litwa (nie) rozmawia o swoich „wyklętych”

W aferze, która wstrząsnęła Litwą w ostatnich tygodniach, jest wiele wątków świetnie znanych z polskiego podwórka: nachalna polityka historyczna, kult nietykalnych „wyklętych”, walka z rosyjską propagandą. Nie ma natomiast dobrego zakończenia.