Polska

fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Przełamać zapaść cywilizacyjną [rozmowa]

Wybory samorządowe odbywają się nie tylko w Warszawie – Strajk.eu przedstawia lewicowych, prospołecznych, chcących zmieniać lokalną rzeczywistość na lepsze kandydatów z różnych części kraju. Jako pierwszą publikujemy rozmowę z Martinem Saczkiem – kandydatem na prezydenta Częstochowy oraz na radnego miejskiego z ramienia komitetu Otwarta Częstochowa współtworzonym przez działaczy partii Razem i lokalnych, niezrzeszonych aktywistów. – Prezydentem Częstochowy jest polityk SLD. Poparcie dla tej partii deklaruje znaczna część mieszkańców. A jednak wy, częstochowskie struktury Razem, powtarzacie: miasto potrzebuje lewicowej alternatywy. Jak to jest? – Nie zawsze jesteśmy przeciwko polityce miasta. Popieraliśmy miejski program in vitro, podobnie zresztą jak każdy pomysł władz, który uznamy za prospołeczny. Wtedy nie działają żadne „naturalne animozje” między Razem i SLD. – A jednak już od kilkuCzytaj dalej >>>

fot. Wikimedia Commons

O dwóch Iwanach, co machają z oddali

“Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, choć macie sami doskonalsze wznieść” – transparent z tym cytatem z Adama Asnyka powieszono na ogrodzeniu Placu Słowiańskiego w Legnicy w dniu, w którym odjechać miał stamtąd Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej. Chwilę później Młodzież Wszechpolska powiesiła obok swój baner: “Wczoraj Mała Moskwa, dziś Wielka Legnica”. Lecz ludzi dobrej woli jest więcej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Socjalny Kongres Kobiet. Właśnie takiej lewicy potrzebuje Polska

Obserwując główne media można dojść do wniosku, że przyszłość lewicy utknęła między Robertem Biedroniem “podgryzającym” elektorat PO i Nowoczesnej, a Barbarą Nowacką, która oficjalnie postanowiła iść do wyborów z liberałami. Tymczasem wyłania się powoli nowa oddolna siła społeczna, której na razie daleko do przebicia się i która w ogóle nie ma charakteru partii, stanowić jednak może zalążek przyszłego ruchu-wiatru w żagle polskiej lewicy. Nie ma nic wspólnego z politycznymi celebrytami traktującymi hasła równościowe jako trampolinę do kariery. Łączy zwykłe kobiety walczące z systemem o godne życie w ludzkich warunkach oraz ideowe aktywistki tworzące organizacyjne zaplecze.

fot. flickr

„Osadzeni za zwierzęta” – raport, który strach czytać przed snem

Przypalają, duszą, wieszają, kopią i topią. Gonią, aby rozbić głowę siekierą. Nadziewają na widły, wrzucają do pieca. Głodzą, bo twierdzą, że „chcieli wyhodować rasę odporną na warunki ekstremalne”. Część trafia do więzień, część pod dozór kuratora, niektórzy dostają w prezencie „bransoletkę” czyli dozór elektroniczny. Innym wystarczy tylko grzywna. Co się z nimi dzieje po odbyciu kary? Powstała właśnie kontynuacja wydanej w 2016 roku analizy pt. „Jak Polacy znęcają się nad zwierzętami?”. Tym razem zbadano skuteczność wykonywania kar za przestępstwa popełnione na zwierzętach.

Protest przed jednym z lokali nieuczciwego restauratora/ fot. Anna Bąk

Wyzysk od kuchni

29 sierpnia pod restauracją „Kuchnia Wandy” w Poznaniu, odbyła się manifestacja pracowników i pracownic, oszukanych przez właściciela lokalu– Marcina S. 

autor 01/09/2018 4 komentarze Polska, Publicystyka
Nie palcie stosu pod Wosiem

Nie palcie stosu pod Wosiem

Rafał Woś – moim zdaniem, najwybitniejszy dziś w Polsce publicysta ekonomiczny – popełnił tekst polityczny, który jego pracodawców, a także kolegów z bliskiej mu formacji intelektualnej, wprawił w stan paniki. W ramach uświęconej klasyką tradycji – „Ja was proszę, towarzyszu Birkut, odetnijcie się” – od Wosia odcięła się „Polityka”, a także inni lewicowi publicyści, tacy jak Maciej Gdula. „Polityka” zrobiła to w zgodzie z najlepszymi tradycjami centralizmu demokratycznego, ogłaszając, iż Woś jest w niej „dziennikarzem ekonomicznym, nie politycznym”; zaś „naszą linię programową reprezentują m.in . Jerzy Baczyński, Mariusz Janicki, Wiesław Władyka i Adam Szostkiewicz”.

fot. pxhere.com

Dom zły

Medal, który nazywa się „wzmocnienie instytucjonalnej roli rodziny” pod rządami obecnej władzy ma dwie strony. Jedna to same „plusy”: 500+, Wyprawka+, Mama+. Po drugiej jednak budzą się demony: wraca dyskusja o uświęconym klapsie, która, zdawać by się mogło – odeszła już w niebyt razem z epidemiami chorób zakaźnych. Z przekonaniem o zbawiennym działaniu klapsa wraca zaś front obrony patriarchatu. Jego oficjalnymi twarzami są posłowie Zbonikowski i Piasecki. Oraz gratulująca radnym Zakopanego Beata Szydło.

Związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej na demonstracji związkowej w 2013 roku / fot. Piotr Nowak

Niezależny ruch społeczny i konsekwentna mniejszość

W czasie, gdy bywałam w Tunezji na różnych zgromadzeniach politycznych po 2011 roku, zawsze uderzały mnie tam płomienne deklaracje i wiara działaczy i działaczek zaangażowanych w walki społeczne, że kapitalizm i imperializm upadną. Zupełnie szczere było ich przekonanie, że opresja w końcu przegra z naporem społecznych rewolucji, świadomości ludzi i ich dążenia do wyzwolenia. Odbywało się to w trakcie, gdy tamtejsza niezależna lewica już była świadoma, że rewolucja 2011 roku została przejęta przez neoliberalne czynniki zewnętrzne. W pierwszej kolejności przyczynili się do tego islamiści-salafici, którzy doszli do władzy, w drugiej – koncesjonowana lewica i liberałowie będący wówczas w opozycji.

pixabay.com/pl/warszawa-noc-polska-city-europa/skitterphoto

Paulina Piechna-Więckiewicz: to my jesteśmy wiarygodni [rozmowa]

O tym, kto walczył z prywatno-kościelną inwestycją w centrum Warszawy, dokąd w 2022 r. pojedziemy tramwajem i w jakich sprawach nie warto wierzyć obietnicom Trzaskowskiego i Jakiego – Strajk.eu rozmawia z Pauliną Piechną-Więckiewicz, kandydatką koalicji Wygra Warszawa na wiceprezydentkę Warszawy ds. polityki przestrzennej i równościowej.

www.facebook.com/Piotr Ikonowicz

Lewica to ludzie pracy

Wiele osób zastanawia się: co się stało z lewicą? Ale to, co mają na myśli, to nieobecność partii nazywających siebie lewicowymi w głównym nurcie bieżącej polityki. Tymczasem istotą zadania lewicy nie jest zasiadanie w parlamencie osób z lewicową plakietką partyjną, tylko upodmiotowienie świata pracy. Można oczywiście odrzucić takie spojrzenie w nadziei, że wyrzeczenie się idei lewicowej pozwoli serfować na mainstreamowej fali, tylko po co?

Czas próby. Lewica bez parasola liberalnej demokracji

Czas próby. Lewica bez parasola liberalnej demokracji

Upadek trójpodziału władzy w Polsce spolaryzował postawy wśród ludzi wydzierających sobie nawzajem sztandar lewicy. Część pędzi, by hurtem zasilić ostatki liberałów, kładących się Rejtanem przed PiS-owskim walcem. Część syci się widokiem śmiertelnych konwulsji III RP, nucąc pod nosem: “Lewacy, nic się nie stało”. Coś się kończy, coś się zaczyna.

fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Ustawa Gowina, statuty – nasze

Wszystko wskazuje na to, że pomimo ogólnopolskich protestów środowiska akademickiego ustawa o nauce i szkolnictwie wyższym przejdzie przez legislacyjne sito. Po drodze była i ciągle jest naprędce poprawiana, łagodzona w szczegółach pod wpływem rozmaitych głosów krytycznych i sprzecznych interesów. Ostatecznie zadowoleni nie są z niej ani jej najzagorzalsi zwolennicy, ani najbardziej nieprzejednani krytycy. W zasadzie nie wiadomo już, jaki konkretnie cel spełniać ma taka ustawa, jaką spójną i całościową wizję szkolnictwa wyższego reprezentuje? Jednak właśnie dlatego, że mamy do czynienia ze niezidentyfikowanym obiektem ustawowym, przyszły rok akademicki możemy wykorzystać do tego, by zreperować go pod wieloma względami na poziomach naszych uczelni. Umożliwić mogą nam to prace nad ich statutami. Ważne, żebyśmy zaczęli już teraz.

https://pixabay.com/pl/pieniądze-oszczędzać-płacić-367973/

Groszowe emerytury, niefortunne pomysły ZUS

Problem groszowych emerytur jest realny i poważny. Jednak pomysł ZUS, by wprowadzić minimum 10-letni staż pracy jako warunek, aby w ogóle otrzymywać co miesiąc jakiekolwiek świadczenia, nie jest rozwiązaniem.

autor 26/07/2018 1 komentarz Ekonomia, Polska, Publicystyka
pixabay.com/pl/traktor-żniwa-kukurydza-sabinevanerp

Kto się boi Michała K.?

Nowy rolniczy lider szturmem podbija internet. Wrzuca w media społecznościowe masę zdjęć i filmów. Modna fryzura, aparat na zębach i pięść skierowana do rządzących – to jego znaki rozpoznawcze. Kim jest Michał Kołodziejczak i jego Unia Warzywno-Ziemniaczana i o co walczą? Poniżej lipcowe protesty rolników i ich przyczyny w pigułce.

Postulat 1000 złotych dla każdego – najlepsza droga dla lewicy? Polemika z Rafałem Wosiem

Postulat 1000 złotych dla każdego – najlepsza droga dla lewicy? Polemika z Rafałem Wosiem

Rafał Woś, jak zwykle nieco prowokacyjnie, sugeruje lewicy wyjście z postulatem 1000 złotych dla każdego. I do tego radzi się spieszyć, zanim… po ów postulat sięgnie PIS, tą drogą po raz kolejny zjednując sobie społeczną przychylność licznych grup obywateli. Mam w tym względzie inny pogląd. I choć uważam, że istotnie, lewica powinna bazować na odważnym i wyrazistym programie polityki społeczno-ekonomicznej, to bynajmniej niekoniecznie w formie postulatów typu nowe 500+ czy 1000+. Z argumentacją Rafała Wosia można polemizować na płaszczyźnie merytoryczno-ideowej jak i polityczno-taktycznej.

Port Lotniczy Baranów – chybiony pomysł

Port Lotniczy Baranów – chybiony pomysł

Hub to centralny punkt gromadzenia i sortowania towarów (w wypadku Stanisławowa – pasażerów) celem dalszej dystrybucji – czyli wysyłki w ustalone miejsce. Planowany w Stanisławowie hub – po polsku: Centralny Port Lotniczy ma być takim właśnie ośrodkiem obsługującym w założeniu w 2035 r. około 45 – 50 mln pasażerów. Docelowo, jak oświadczył w wywiadzie z 6 czerwca br. dla „Superexpressu” pełnomocnik rządu ds. budowy Centralnego Portu Lotniczego dla Rzeczypospolitej – wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild – 100 milionów. Wizje roztaczane przez pełnomocnika rządu są naprawdę oszałamiające.

autor 15/06/2018 4 komentarze Ekonomia, Polska, Publicystyka
fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Balkon z widokiem na demokratyczną uczelnię

– To ostatni dzwonek, by wyrazić sprzeciw wobec złych zmian w nauce i szkolnictwie wyższym. Być może środowisko akademickie właśnie to zrozumiało – powiedziała mi Karolina Grzegorczyk, studentka w Instytucie Kultury Polskiej UW, aktywistka Uniwersytetu Zaangażowanego. W momencie, gdy piszę te słowa – także uczestniczka protestu przeciwko reformie Jarosława Gowina, jedna z tych, którzy spędzają noc na balkonie siedziby rektora uniwersytetu. Tego, że zaprotestują, nie spodziewał się nikt. I tylko dzięki temu w ogóle udało im się zacząć.

autor 06/06/2018 Komentarze są zablokowane Polska, Publicystyka, Reportaże
twitter.com

3 tysiące złotych wzięte z sufitu

Dzięki protestowi w Sejmie pozyskaliśmy nieco świadomości i wiedzy o warunkach życia osób z niepełnosprawnościami, ich potrzebach i pragnieniach oraz barierach, jakie muszą pokonywać. W przestrzeni społecznej pojawiło się jednak równocześnie wiele wątpliwych tez dotyczących życia rodzin, w których przebywa osoba ze znaczną niepełnosprawnością. Jedna z nich wielokrotnie padała i w prorządowych mediach, i z ust samych urzędników państwa, łącznie z premierem Morawieckim. Chodzi o stwierdzenie, jakoby takie rodziny otrzymywały od państwa nawet 3 tys. złotych i że te kwoty bardzo wzrosły właśnie na skutek działać obecnej władzy. Takie postawienie sprawy to delikatnie mówiąc nadużycie.  Jak jest naprawdę?

fot. Twitter/Warszawski Strajk Kobiet

Niepełnosprawni: większe wsparcie pilnie potrzebne

Chodzi o wsparcie finansowe, ale rzeczowo-usługowe również.

Brama Uniwersytetu Warszawskiego/wikimedia commons

Nauka English Only

Tradycja wynarodowiania elit i likwidacji rodzimej inteligencji znana jest nam przede wszystkim z opowieści dotyczących lat hitlerowskiej okupacji. Praktyki kolonialne w nauce nie są jednak wyłącznie domeną niechlubnej i przerażającej przeszłości. Przy pomocy zupełnie innych metod stosowane są i dziś.