Sprawy międzynarodowe

5 lipca. Protest w Czelabińsku przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego / fot. Federacja Związków Zawodowych Obwodu Czelabińskiego

Putin trzyma czy Putina trzymają?

To było całkiem niedawno, 18 marca 2018 roku, 123 dni temu. Siedziałem jako gość w studiu jednego z popularnych programów publicystycznych w rosyjskiej państwowej telewizji. Była głęboka noc, ale niewiele osób spało. Trwała właśnie wyborcze podsumowanie po wyborach prezydenta Rosji.

Meksykańska nadzieja

Meksykańska nadzieja

Powiedzieć, że Meksyk to kraj nierówności społecznych, to nie powiedzieć nic. To dwa światy: z jednej strony zamknięte enklawy zamożnej klasy wyższej i średniej, z drugiej – morze ubóstwa, często prawdziwej nędzy, wykluczenia, przemocy i braku szans. Ten drugi świat właśnie uwierzył, że jest jeszcze dla niego nadzieja. Wyrażają ją dwa skróty: AMLO i Morena.

twitter.com

Obama i Trump, różnica i powtórzenie

Czas nauczyć się tej frazy: współczesne amerykańskie obozy koncentracyjne. Nie tylko Guantanamo, nie tylko niegdysiejsze Abu Ghraib. Dziś także te prowadzone przez federalną agencję graniczną ICE (U.S. Immigration and Customs Enforcement) lub na jej zlecenie przez prywatnych kontrahentów. Restrykcyjna i bezlitosna polityka imigracyjna administracji prezydenta Donalda Trumpa jest prawdziwym humanitarnym skandalem.

Czy epoka Erdoğana dobiega końca?

Czy epoka Erdoğana dobiega końca?

4 czerwca w niedzielę w Turcji odbędą się przyspieszone wybory parlamentarne i prezydenckie. Dla Turcji są one bardzo ważne, gdyż wraz z nimi zmienia się system rządów na prezydencki. Obywatele, obok parlamentu, wybiorą także prezydenta, w ręce którego powierzą całą władzę w kraju. Kraj wszedł w ostatni zakręt, sondaże pokazują, że stołek Erdoğana tym razem naprawdę jest zagrożony.

Lewicowy brexit. Walka klasowa, nie narodowa

Lewicowy brexit. Walka klasowa, nie narodowa

Brytyjska lewica musi forsować socjalistyczną drogę wyjścia z UE, inaczej nacjonaliści zagarną wszystko.

fot. z archiwum autora

Przeciw partiom wojny

Sprawy międzynarodowe nie interesują polskiej opinii publicznej. Zwykle zajmują niewiele miejsca w mediach i są na szarym końcu gazet, czy programów informacyjnych. Dlaczego? Bo wśród elit politycznych III RP nie są one sporne. Wszystkie liczące się siły polityczne, niezależnie czy są aktualnie przy władzy, czy w opozycji popierają agresywna politykę militarną NATO i USA.

Emmanuel Macron. flickr

Macron, prezydent bogatych

Bohaterski czyn nielegalnego imigranta z Mali Mamoudou Gassama, który uratował dziecko zwisające z balkonu, medialnie niemal całkowicie zatarł inne wydarzenie minionego weekendu we Francji -„Ludową Falę”, manifestacje w niemal 200 francuskich miejscowościach przeciw „reformom” prezydenta Emmanuela Macrona. Prezydent, otoczony specjalistami od wizerunku, natychmiast to wykorzystał – w otoczeniu kamer przyjął malijskiego bohatera obiecując mu „wyjątkowo” francuskie obywatelstwo, by machnąć ręką na społeczną burzę, która czai mu się za plecami.

Fot. Ronaldo Schemidt. World Press Photo

Wenezuela na widelcu. Co się stało?

Młody, płonący mężczyzna w masce biegnie wzdłuż ściany, na której widać namalowany pistolet. Z jego lufy wyskakuje słowo „pokój”, pewnie wieczny. Zdjęcie, które wygrało World Press Photo, zostało zrobione na ulicy Caracas, by stać się światowym symbolem losu Wenezueli, jednocześnie bliskim i dalekim od prawdy. 19 lat temu imperium amerykańskie przegrało w tym kraju, teraz kontratakuje. Ale to nie jedyna przyczyna kłopotów.

Zgromadzeni przed gmachem mołdawskiego rządu / fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Czy Mołdawia ma przyszłość?

Idą bulwarem Stefana Wielkiego w Kiszyniowie krokiem zwycięzców. Potem dumni, zdecydowani, ustawiają się przed frontem budynku mołdawskiego rządu. Dzierżą flagi narodowe. Ale to nie demonstracja patriotyczna czy nacjonalistyczna, jakich wiele: oni, Rumuni, przyjechawszy z kraju sąsiedniego, będą domagać się likwidacji państwa, w którym się znajdują. I nikt im w tym państwie nie odpowie, że to nielegalne czy niewłaściwe.

Nieprzyjazne środowisko i pokolenie Windrush

Nieprzyjazne środowisko i pokolenie Windrush

Brytyjska ministra spraw wewnętrznych Amber Rudd podała się wczoraj, w niedzielę 29 kwietnia, do dymisji. Jest to konsekwencja wielkiego skandalu, który ściągnął gromy także na konserwatywną premier Theresę May. Windrush generation, „pokolenie Windrush” – hasło to nie schodzi z nagłówków gazet i czołówek telewizyjnych serwisów informacyjnych w Wielkiej Brytanii.

Szyici i sunnici – odwieczny konflikt?

Szyici i sunnici – odwieczny konflikt?

Pomiędzy dwiema głównymi gałęziami islamu istnieją poważne różnice doktrynalne, których korzenie sięgają VII wieku. Ale czy naprawdę najlepszym sposobem na rozumienie napięć w regionie jest studiowanie historii islamskiej teologii? A co, jeśli obecny kształt napięć pomiędzy krajami, które tradycyjnie opisywane są rozmieszczaniem po dwóch stronach tej opozycji jest tak długowieczny, że… sięga zaledwie końca lat 70. XX wieku?

Brazylia: mechanizm liberalnego populizmu

Brazylia: mechanizm liberalnego populizmu

23 marca premierę na Netfliksie miał drugi po Narcos serial brazylijskiego reżysera i producenta José Padilhi stworzony przez niego dla tej platformy, tym razem w duecie z Eleną Soarez. O Mecanismo, w Polsce pod mniej zwięzłym tytułem Dobrze naoliwiona maszyna, oparty jest na sensacyjnych wydarzeniach znanych jako Operação Lava Jato (Operacja Myjnia Samochodowa), czyli największej aferze korupcyjnej w historii nie tylko Brazylii, ale najpewniej świata.

Prezydent Xi Jinping, fot. en.kremlin.ru

Rozpędzony tygrys, czerwony smok

Prezydent Xi Jinping, mianowany spadkobiercą Mao, wiedzie Chiny ku światowemu przywódzwu i przyszłości bliskiej ideałom partii.

facebook.com/corbyn

Socjalizm wraca do Partii Pracy

Ostatni sondaż poparcia daje Partii Pracy siedmioprocentową przewagę nad Konserwatystami, co pozwala laburzystom optymistycznie postrzegać swoje szanse w nadchodzących wyborach samorządowych w Wielkiej Brytanii. Umacnia się jednocześnie pozycja Jeremy’ego Corbyna na stanowisku przewodniczącego partii, a do całkowitej defensywy zepchnięci zostali jego wewnątrzpartyjni krytycy, którzy otwarcie zaatakowali go po przegranych wyborach do parlamentu, nieprzekonani lawinowym napływem szeregowych członków. Jeszcze rok temu nowy lider musiał się mierzyć z autentycznym sabotażem wewnętrznym. Rację mieli obrońcy Corbyna, wskazujący, że w 2016 r., mimo zwycięstwa torysów, Partia Pracy (LP) zanotowała najlepszy od kilkunastu lat wynik wyborczy. Obecne wyniki sondażowe są kontynuacją tej tendencji i świadectwem słuszności drogi obranej w 2015 r. Antycorbynowską opozycję w łonie parlamentarnej reprezentacji LP można uznać za spacyfikowaną w etymologicznym sensieCzytaj dalej >>>

Protest przeciwko Michelowi Temerowi, w obronie Dilmy Rousseff / fot. Flickr

Planalto 2018

W 2018 roku w co najmniej trzech krajach będą miały miejsce wybory, których znaczenie wybiegnie daleko poza tych krajów granice. O ile w Rosji raczej nie będzie niespodzianek, to wyniki wyborów we Włoszech (parlamentarne) i w Brazylii (prezydenckie, do Kongresu Narodowego i władz stanowych) są znacznie trudniejsze do przewidzenia. Sytuacja polityczna we Włoszech jest chaotyczna, młodzi mają zdecydowanie dość status quo, a system bankowy wisi na włosku. Od Włoch może się zacząć kolejna fala wstrząsów targających całą strefą euro (lub Unią Europejską w ogóle). Jednak największą enigmą tego roku są wybory w Brazylii, których rezultat może przesądzić o losach lewicy na całym kontynencie południowoamerykańskim na nie wiadomo jak długo.

Strefa Gazy zniszczona przez wojsko izraelskie / fot. indymedia.ie

Kryzysu dyplomatycznego nie było

Za sprawą ustawy o IPN polscy antyfaszyści o mały włos nie znaleźli się w Warszawie w kuriozalnym położeniu: zmuszeni do obrony przed polskimi rasistami ambasady najbardziej rasistowskiego państwa świata; do obrony przed tymi, którym faszyzm w Polsce dopiero się marzy – ambasady państwa będącego wzorem i ideałem dla rasistowskiej, faszyzującej prawicy na całym świecie. Tej w Polsce też, tylko ta polska jeszcze nie wymyśliła, jak przezwyciężyć wewnętrzną sprzeczność między podziwem dla bezwstydu, z jakim Izrael stosuje przemoc wobec „niewłaściwej rasowo” ludności na kontrolowanym przez siebie terytorium, a własnym „tożsamościowym”, „organicznym” przywiązaniem do tropów antysemickich.

Kijów / fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Beczka prochu

Ukraina, Kijów. Stoją na rogu ulic Hruszewskiego i Łypśkiej od ponad trzech miesięcy. Ich namiotowe miasteczko otoczone jest płotem – po drugiej stronie ogrodzenia jest budynek Rady Najwyższej. Z jego stopni w stronę namiotów popatrują policjanci i funkcjonariusze Gwardii Narodowej. Zwykli obywatele przechodzą przez miasteczko obojętnie, zajęci własnymi sprawami. Nie czytają transparentów, na których protestujący wyliczają swoje racje, ignorują portret Stepana Bandery i grupę mężczyzn w wojskowej odzieży, która kręci się przy ogrodzeniu.

Prezydent Jacob Zuma, fot. wikipedia.org,
Copyright World Economic Forum www.weforum.org / Eric Miller emiller@iafrica.com

Nowe oblicze legendy

W ostatnim miesiącu 2017 r. Afrykański Kongres Narodowy zmienił przywódcę. Już w tym momencie było jasne, że Republikę Południowej Afryki czeka także zmiana na stanowisku prezydenta i zostanie nim nie protegowana obecnie rządzącego Jacoba Zumy jego eksżona, ale wiceprezydent Cyril Ramaphosa. Analitycy zastanawiają się, kiedy to na nastąpi. Ciekawsze jest jednak, co oznaczać to będzie dla RPA.

www.facebook.com/photo.php

Nieputin

To miała być spokojna, nieskrępowana rozmowa przy herbacie i ciasteczkach z udziałem kilkunastu wybranych dziennikarzy rosyjskich i jednego zagranicznego, czyli mnie, z najpoważniejszym konkurentem Putina w marcowych wyborach na stanowisko prezydenta Rosji – Pawłem Grudininem. Potem, jak obiecali mi ludzie z jego otoczenia, będę miał go tylko dla siebie na wyłączność na co najmniej 30 minut.

Kurdyjski oddział kobiecy w drodze na front. flickr.com

Kurdyjskie pułapki, kurdyjskie szanse (cz. I)

Strajk.eu rozmawia z Rafałem Rudnickim, redaktorem profilu Kurdystan.info, działaczem Inicjatywy Pracowniczej. 27 stycznia doradca Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa narodowego poinformował, że USA nie dostarczą już więcej broni kurdyjskim Powszechnym Jednostkom Obrony, natomiast dzień później minister spraw zagranicznych Tucji wezwał Amerykanów, by wycofali się z Manbidżu i by nie doszło tam do konfrontacji sił amerykańskich i tureckich. A jednak 29 stycznia dowiedzieliśmy się z CNN, że Amerykanie w Manbidżu jednak zostaną. Czy na tle sprawy kurdyjskiej grozi nam imperialistyczna konfrontacja na wielką skalę? Myślę, że wszyscy zadają sobie teraz to pytanie, bo Turcja i również Stany Zjednoczone są w pewnego rodzaju pułapce. Z jednej strony USA mają zobowiązania wobec sojusznika z NATO. Sojusznika, który przez wiele lat wypełniał w sposóbCzytaj dalej >>>