Share Button

Po licznych głosach sprzeciwu zapadła decyzja rektora. Bydgoskie Dni Bioetyczne nie odbędą się w Collegium Medicum należącym do UMK w Toruniu. Organizatorzy mają szukać nowej lokalizacji.

Jedną z prelegentek na konferencji rozpoczynającej się planowo 14 kwietnia miała być Kaja Godek. Lokalne struktury Partii Razem wystosowały petycję do władz uczelni. Podpisało ją prawie tysiąc osób. Petycja została złożona w siedzibie rektora uczelni oraz w Collegium Medicum, gdzie impreza miała się odbyć. Działacze argumentowali, że konferencji nie można uznać za naukową, ponieważ „Jedną z osób, które mają wygłosić tam wykład, jest Marzena Nykiel, redaktor naczelna wPolityce.pl, słynąca głównie z ataków na wyimaginowaną ideologię gender”, jak twierdził Michał Musielak.

„Wśród zaproszonych gości jest też Błażej Kmieciak, działacz Ordo Iuris – organizacji postulującej całkowity zakaz aborcji i karanie kobiet więzieniem za przerwanie ciąży. Naszym zdaniem taki dobór gości ewidentnie świadczy o tym, że ma to być nie naukowa dyskusja, lecz agitacja za religijnym, fundamentalistycznym poglądem” – zwracali uwagę członkowie Razem.

Władze uczelni podjęły decyzję niezwłocznie po otrzymaniu petycji:

– Uniwersytet jest miejscem wymiany poglądów i ich konfrontowania, nie może jednak być tak, że kwestie światopoglądowe są przedstawiane w sposób, który może sugerować, że mają charakter naukowy – powiedział tuż po kolegium rektorskim na UMK rzecznik prasowy uczelni, dr Marcin Czyżniewski.

Tuż przed podjęciem decyzji przez władze uczelni kierownik naukowy Bydgoskich Dni Bioetycznych prof. Władysław Sinkiewicz bronił swojej inicjatywy. W tym celu zdecydował się nawet porozmawiać z dziennikarzami lokalnej „Wyborczej”, którym mówił: – Tu nie chodzi o poglądy, wiarę czy politykę, tylko o naukę i etykę. A przede wszystkim o ochronę życia, co dla mnie jako etyka, bioetyka i lekarza jest najważniejsze. „Primum non nocere”.

Portale konserwatywno-katolickie, takie jak Polonia Christiana 24, piszą tymczasem o „neomarksistach”, którzy „znów wystąpili przeciwko wolności akademickiej”.

Share Button

3 komentarze

  1. Jacej napisał:

    Kaja Godek to oczywiście przypadek szczególnej troski. Co jednak, gdy na UMK przybędzie z wykładem np. siostra prof. dr hab. Barbara Chyrowicz SSpS (Servae Spiritus Sancti, Służebniczki Ducha Świętego), czy ojciec prof. dr hab. Jacek Salij OP (Ordo Praedicatorum, Zakon Kaznodziejów-Inkwizytorów), czy ojciec Wojciech Bołoz (Congregatio Sanctissimi Redemptoris, Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela) – konfrater Ojca Dyrektora Doktora z Torunia). Wszyscy, jak jeden mąż do głębi tematu znawcy bioetyki i dziedzin pokrewnych, na przykład genetyki oraz biologii rozwoju… Co wtedy zrobi JE Rektor UMK? Podwinie gronostajową szubę pod siebie w obawie przerośniętego ministranta-ministra i wyrazi zgodę na bałamucenie pseudonaukowe studentów?

    Moim zdaniem wymienieni wyżej „naukowcy” i „naukowczyni” są daleko gorsi od p. Godek, bo udają prawdziwych naukowców. To tak samo, jak z Czarneckim i Krasnodębskim. Lepiej było mieć facecjonistę, niż dębowego jak pałka bejsbolowa profesora.

  2. Nikt napisał:

    Koledze Sinkiewiczowi chyba się coś pomieszało w rozumie. Może on jest od leczenia wariatów? Awiadomo, że wariactwo jest zaraźliwe. Tak jak i katotalibanizm.

  3. Antyklerykał napisał:

    Religia cofa, nie wnosi nic nowego, marnotrawi czas i pieniądze! Przez religię ludzie się zabijali, zabijają, i będą zabijać „po wsze czasy!”. Religia to przekleństwo człowieka!
    Do refleksji!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*